2.00 Niechcący włączyła się lampka nocna, którą przycisnąłem poduszką. Pan obudził, bo to piątek, ale nie przyjąłem zaproszenia do czuwania, bo przeważyła chęć snu...jak u  uczniów w Getsemani. Tyle nocy zmarnowałem na grę w karty i picie wódki...nawet do 8.00 rano! Jak wielką przykrość sprawiam Panu Jezusowi.

    W krótkim śnie „mignęły" dwa banknoty o znacznej wartości, ale trzeba wstać do ambulatorium pogotowia, gdzie na leżance wije się w kolce nerkowej dobrze odżywiony cholewkarz. Po ustąpieniu bólu rzuci­ł 3 dolary, ale mam je podarować pielęgniarce, ponieważ to ona podała zastrzyk i też była zrywana. W końcu zapomniałem, a rano było zamieszanie.

    7.10 Napływa: „Msza św., bo zmiennik będzie wcześniej”! Szybko, głowa mokra, ale zdążyłem mimo, że kapłan zaczął wcześnie! Przeszedłem na stronę lewą, gdzie zauważyłem całkowicie odnowiony obraz „Jezu ufam Tobie”. Nawet zreperowano kunsztownie rzeźbione ubytki. Wołam za tych fundatorów: „dziękuję, dziękuję”! 

    Msza św. w intencji transportowców. Proszę Pana Jezusa, aby wyrwał znajomego kierowcę z picia alkoholu. Siostra śpiewa, abym się nie bał, ponieważ św. Józef jest ze mną. Tak będzie później, ponieważ towarzyszy mi z Dzieciątkiem na rękach i napisem „Opiekun twojej rodziny”.

    „Matko Najświętsza! podziękuj św. Józefowi za jego delikatność, opiekuńczość, czystość, cichość, pracowitość, pokorę oraz za opiekę nad Panem Jezusem. Podziękuj ode mnie za pomoc przy porządkowaniu krzyża Pana Jezusa”.

    Łzy zalały oczy, a serce ścisnął  ból. Na Mszy św. są prawie sami mężczyźni, a ja pragnę przyjąć św. Hostię na kolanach. Pan spełnił to pragnienie, ponieważ  Komunie św.  podawano przy balustradzie. ”Panie Jezu! daj mi zbawienie. Ja wiem, że to niepojęte, ale daj mi Jezu zbawienie”! Tak naprawdę nie wiem, co to oznacza. Nie wiem, co przez to obiecuje nam Ojciec Prawdziwy!

    Po nabożeństwie pozostałem w pustym kościele i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego za grzechy mojej duszy. Nagle rozlega się przepiękna muzyka organowa. Nie wiem kto grał i dla kogo, ponieważ nasza siostra tak nie potrafi. Popłakałem się, bo odczułem, że to dla mnie...Pan pokazał mi co oznacza zbawienie i dlaczego zostałem tutaj zaproszony!

    Kupiłem 12 kwiatów pod krzyż i zapaliłem lampkę. Dziwne, bo to liczba 12 pokoleń narodu wybranego,12 gwiazd nad Matką Bożą w widzeniu św. Jana. Teraz mam natchnienie odwiedzenia matki ziemskiej. Podczas przejazdu płynie modlitwa za moich prześladowców. To jest najtrudniejsze zadanie duchowe...modlić się za prześladowców! Wówczas Zły traci moc, nie może kusić, judzić i wzbudzać nienawiści!

    Po drodze zabierałem ludzi, którym trudno jest wrócić do domu. Pan pokazał mi co oznacza z b a w i e n i e. To powrót do domu, ale prawdziwego. Pod krzyżem na rozstajach dróg zapaliłem lampkę. Jaka jest jego historia? Jakże Pan obdarza. Płynie modlitwa „za grzechy dusz moich prześladowców". Prawie omdlewam przy biczowaniu, poniżaniu Pana Jezusa i podczas drogi krzyżowej.

    Po zbadaniu rodziców, wykupiłem im leki, a matka podarowała mnie 100 dolarów, ale ja wiem, że to od Pana Jezusa. Wstąpiłem do biura parafii, gdzie miałem chrzest, ale podano fałszywą datę urodzenia, a do wojska i tak się nie nadawałem ze względu na wadę serca. Jakże pięknie sformułowano cały zapis!  Pochwaliłem kapłana za dostojne wymawianie słów konsekracji.

    Żona wróciła odmieniona po Mszy św. z nabożeństwem majowym. Kobiety śpiewają przed piękną  figurką Niepokalanej, a ja w tym czasie odmawiam cz. radosną i chwalebną różańca.

    Po otworzeniu książeczki: „Rozmyślania i modlitwy" J. H. Newmana trafiłem na rozważanie: [...] „Mówiąc o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny mamy na myśli ową wielką objawioną prawdę, że poczęła się Ona w łonie swej matki, św. Anny bez grzechu pierworodnego. /../  to grzech niewiary i nieposłuszeństwa, przez który Adam utracił raj. /../ my dziedziczymy skutki jego grzechu /../ a wyrywa nas z niego sakrament chrztu. Maryja jednak nigdy nie znajdowała się w tym stanie; odwiecznym wyrokiem Boga została z niego wyjęta. /../ Była więc takim dzieckiem Adama i Ewy jak gdyby prarodzice nigdy nie upadli; /../ Powtórzmy więc za wszystkimi świętymi duszami: „Przeczysta Dziewico, bez grzechu pierworodnego poczęta, Maryjo, módl się za nami".

    Całkowicie niemożliwe jest czytanie „normalnej" prasy. „Kurier Polski" narzuca się rysunkami piersi kobiet i artykułem o zakonserwowanym członku Napoleona, a „Wprost” pisze o wyzwoleniu kobiet chwalących aborcję. Przeważają ludzie wrodzy Bogu i  Panu Jezusowi.

     Nieświadomy kuszenia - bez żadnej prawdziwej potrzeby miłosnej - zniszczyłem naszą czystość. Anioł wytłumaczył mi to w nocy: „wielką przykrość czynisz Panu Jezusowi, bo tak mało ludzi żyje w tej wielkiej łasce, której nienawidzi szatan".                                              APEL