„Miłość nie zna granic...miłość jest ponad podziałami, wiekiem; po prostu; chemia”. Piotr Gadzinowski

    Przed miesiącem kapłan prosił mnie o modlitwę za bardzo chorego gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W sercu miałem rozterkę, a ludzkie myślenie skierowało mnie na manowce; „jaki sens modlitwy, gdy ktoś nie drgnie, nie pragnie miłosierdzia”. To wielki błąd, ponieważ człowiek niewierzący nie prosi o tą łaskę, bo nie wierzy w Boga!

   Mam iść na drugą mszę świętą (wieczorną), a wyczuwam, że za ateistów. W momencie szykowania się zostałem zalany zdarzeniami duchowymi;

- w garażu „wyglądał” brzeg „Perspektyw” z 23 stycznia 1987 ze zdjęciem Jaruzelskiego z JPII w Watykanie! Wewnątrz zdjęcie potłuczonej Piety! Pan Jezus wprost mówi: „zabili Mnie i jeszcze się znęcają”.

- tam też włączyłem radio i trafiłem na słowa piosenki Maryli Rodowicz z wołaniem do Boga o zabranie tzw. mądrości życiowej!

- podczas porządkowania „dokumentacji” (bałaganu) w ręku znalazł się wycięty art. z „NIE” P. Gadzinowskiego oraz okładka „Gościa niedzielnego” ze zdjęciem pliku banknotów spiętych złotym łańcuchem: bożek ateistów!

   Szykuję się do wyjścia, a serce śpiewa; „więc podaruj, podaruj mi Panie słowa, które rzekłeś Magdalenie”. Jadę, a z radia Maryja Jan Paweł II woła do Polaków. Naprawdę nie będzie już takiej „iskry z Nieba”, takiej mocy duchowej jak u tego słowiańskiego następcy Pana Jezusa.

   Msza św. Kobiety śpiewają pieśń maryjną, a w moich myślach; Napieralski, Olejniczak, kolega lekarz (fanatyk „lisków” z PO), Gadzinowski, Senyszyn, zabójca ks. Jerzego Popiełuszki, kapłan, który porzucił sutannę (red. naczelny „Faktów i mitów”)…i generał Wojciech Jaruzelski.

   Dziwne, bo stoję pod moim ulubionym obrazem Jezusa Miłosiernego na tle świecącego krzyża (nigdzie nie ma tak pięknego), a pod nim ktoś postawił krzyżyk (znak dla mnie). Wracają „Perspektywy” i Pieta, „patrzy” chorągiew z 1951 roku (nigdy bym tego nie zauważy), a z daleka obraz MB Częstochowskiej. A krzyżyk? To moje małe współcierpienie z Panem Jezusem. Patrz na wszystko oczami duszy…

    Pan Jezus zamienił wodę w wino, a proboszcz - na ten moment - mówi;

1. tam gdzie jest Jezus, tam jest Jego Matka…nie ma wiary w Boga bez tego kultu, bez czci Świętej Bożej Rodzicielki! 2. Matka nasza prowadzi nas do swego Syna. 3. Matka mówi; „zróbcie, co wam każe”.

   Pan zaprosił mnie tutaj...przybyłem, a dalej Sam działa…ateiści („woda”) zostaną nawróceni („wino”) i uwierzą w Zbawiciela. To początek cudów, które Pan uczyni, a ich  celem było uwiarygodnienie Boga. Kapłan prosi o modlitwę wstawienniczą (ciche intencje), a ja proszę za braci ateistów. Lud mówi „Pod Twoją obronę” i płyną zawołania z litanii...

   Nagle moim ciałem wstrząsnął dreszcz, a oczy zalały łzy. Dusza zawołała; „s. Faustyno wstaw się do Matki, aby dołączyła moją intencję do tej modlitwy. Duchu Święty zalej ich Światłością Bożą. Panie zabierz im mądrość życiową, otwórz oczy i uszy”.

    Przez serce przepłynęła miłość Matki Jezusa do „Magdalen”, a nawet do całej „Magdalenki”, bo tak wiele jest Jej dzieci odwróconych od Boga Prawdziwego.

    Święta Hostia rozpłynęła się w ustach. To nie ja, ale ci za których przyszedłem. Serce i duszę zalał niewyobrażalny pokój i słodycz. Chcesz biec i rozpowiadać o tym, chociaż s. Faustyna pisze; „Nigdy nie mówić o swoich przeżyciach”. Ja znam to, bo dla większości to głupstwa.

   Dzisiaj wskazała na Anioła Stróża, który towarzyszy nam wszędzie. Ja wiem o tym. Zapytałem lekarkę (psychiatra w poradni katolickiej); czy mamy Anioła Stróża?...”no, no, chyba mamy”, a przecież jest święto MB Anielskiej. Dlaczego ludzie nie wierzą w Bożą ochronę?

   Zrób reportaż z tych przeżyć; błyski, słowa, wołania duszy, przepływające myśli, rzucane „zdarzenia duchowe”, a w tle słowa Prawdy Jana Pawła II, pieśni (dzisiaj z trąbką; „Matko Boska, Królowo Polska”). Powiem ci, że bez łaski wiary nie wyjdzie. Tak jak „Pasja”, gdzie pokazano sadyzm ludzi bez odczuć Najświętszego Serca Pana Jezusa.

   Zbawiciel mówi do s. Faustyny (1146); „Niech pokładają nadzieję w Miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść Miłosierdzia Mojego (…) Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi Miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej”.

    W intencji tego dnia dodatkowo pościłem (trochę płynu) oraz postawiłem kwiaty pod krzyżem Pana Jezusa...                                                                                                                                     APEL