motto; Szymon

   Każdy dzień mojego życia płynie wg planu Pana. Doba duchowa ma różny czas. Po północy oglądam serial kryminalny oparty na faktach.

   Boss mafii narkotykowej w Kolumbii przebywał w komfortowym więzieniu i „rządził zza krat”, a w końcu uciekł. Poproszono o pomoc…przybyli Amerykanie i specjalnym samolotem zlokalizowali zbiega, którego - po wielu trudach - ujęto i zabito.

   Po przebudzeniu wróciła sprawa z NIL-em. Mój samorząd skompromitował się…wiarę uznano za chorobę. Przychodnia w kłopocie, zwolnił się przeciążony lekarz, pacjenci mnie zaczepiają, protestowali też u burmistrza.

    Najciekawsze jest to, że prawo wykonywania zawodu lekarza zawieszono mi na szczycie oddania chorym. Cierpienia innych pojmiesz mając takie same…pragniesz wówczas nieść bezinteresowną pomoc. Jest wielu ludzi dobrych „samych z siebie”, ale w chwilach próby nie będą mieli mocy, którą daje Bóg.

    Stoję na mszy porannej…„patrzy” wizerunek Duch Świętego, figura MB Fatimskiej oraz w ołtarzu Dzieciątko Jezus: „Przyjdź Panie Jezu”. Przez ciało przepłynął promień miłości…nie wyjaśnię tego.

   Na ten moment prorok Izajasz mówi (Iz 25, 6-10a): ”/../ Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę swego ludu po całej ziemi /../ Bóg, Ten /../ nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność /../”.

    Jeszcze zawołanie; „Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić /../”, a w Ew Mt 15, 29-37 „/../ Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie /../ i przyszły do Niego wielkie tłumy, mając ze sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił /../”. Na koniec zostali cudownie nakarmieni chlebem i rybą!

   Wyobraź sobie nadzieję uzyskania zdrowia u Jezusa…zrozum też nadzieję pokładaną w Bogu przez Żydów na wygnaniu!

   Pan jest tak blisko…nie mogę już żyć bez Eucharystii! Przyjęcie Ciała Zbawiciela dało natychmiastową słodycz w ustach, a serce zostało zalane Pokojem Bożym. Musisz raz zaznać tej Słodyczy, tego Pokoju i Miłości otrzymywanej w Najświętszym Sakramencie, a będziesz wiedział.

   Przed chwilką byłem normalny, a teraz nie mogę wyjść z kościoła, wrócić do świata, jechać do przychodni…tak tu dobrze! Wielu przychodzi i wychodzi z Domu Pana bez przyjęcia Ciała Zbawiciela! Oni nie rozumieją, że jest to spotkanie z Synem Boga Ojca! Wielu ma dużo czasu, ale nie przychodzi na takie spotkania…

    Sąd Najwyższy podtrzymał proces sześciu żołnierzy, którzy ostrzelali wioskę Nangar Khel w Afganistanie. Skazani pokładali wielka nadzieję, że uzyskają ułaskawienie, ponieważ to sprawa typu prowokacji…dopiero teraz mówią o tych, którzy wydawali rozkazy.

   Muszę zdobyć dalsze zwolnienie oraz rachunek „za wczasy”. Trafiłem do umówionej lekarki, ale właśnie złamała rękę. Czy przypadkowo jestem u innej? Nie znam intencji dnia…obiecałem dostarczyć zapis. Okaże się, że modlitwy są także za nią.

    TVN. Dziewczyna uparła się, że odnajdzie swojego ojca…pomoc wielu ludzi spełniła jej marzenie. Trwa sprawa zabójców syna Olewnika…cała ich nadzieja w sprawiedliwości procesu, w zmianie sędziego, dobrej woli, w prawdzie. Napisałem do nich list, prosiłem o uświęcenie tego cierpienia.

    Płacze Ukrainka z dziećmi, brak ojca, możliwość ekstradycji. Bezpłodne pary. In vitro. Wielki dylemat dla katolików, a pokazano dziewczynkę urodzoną z zamrożonego zarodka…czyli jednak człowiek!

   Radość z otrzymanego zwolnienia lekarskiego oraz zwrotu za wczasy. Tutaj, niezorientowanym przekazuję, że brakowało mi do emerytury 4 miesiące i w tym momencie zawieszono mi pwzl 2069345 (internista-reumatolog)...za obronę krzyża (mistyka to psychoza), który bezkarnie powalił kolega psychiatra, biegły sądowy! Trwa Polska Radziecka!

   Na ponownej Mszy św. wieczornej na ekran rzucono obrazek Matki Bożej ze słowami pieśni; „Gwiazdo Śliczna wspaniała, nasza Maryjo! Do Ciebie się uciekamy, Tyś nam pomocą jedyną”.

    Czy intencja modlitewna jest za tych, w których mamy jedyną nadzieję?...jedyną pomoc? Bardzo często ostateczna intencja wyłania się tuż po przebudzeniu…tak właśnie się stało, bo przypomniał się kurs szkoleniowy w Szczyrku.

   Szatan skusił mnie do zajrzenia „tam, gdzie grają”…upiłem się, musiałem wrócić do domu. W ulewnym deszczu - za Krakowem - czekałem na zlitowanie się i zabrał mnie dobry człowiek. Prosiłem później Pana o jego obdarowanie, a teraz zawsze podwożę samochodem potrzebujących.

    Dziwne, bo z telewizji pada słowo; "nadzieja”. Tak mówi Pan. Tak potwierdzany jest prawidłowy odczyt, który umożliwia modlitwę zjednoczenia.

   ”Boże, Ojcze Przedwieczny miej miłosierdzie nad tymi, w których jest nadzieja pomocy”…w serce wpadł Szymon, który pomógł Jezusowi nieść krzyż.

    Na poczcie odebrałem list z NIL-u, gdzie była informacja o powołaniu Komisji Lekarskiej całkowicie "niezależnej", czyli tych, w których była moja ostatnia nadzieja. Później okazało się, że ta komisja była super fałszywa (tak jak "niezależna prokuratura" w tamtym czasie)... 

                                                                                                                                      APEL