27- rocznica stanu wojennego
Pan Jezus wskazuje na duchowych przywódców, którzy nie rozpoznali znaków czasu i zgładzili Jana Chrzciciela…”Uczynili z Nim, jak chcieli”. Dreszcz przeszedł przez ciało, gdy kapłan powiedział o wybraniu Maryi na Matkę Boga, a to początek otwierania Królestwa Niebieskiego.
Łaska wiary to wielkie cierpienie. Większość Polaków jest poza kościołem (taca, rytuał, zaścianek). Jakże lekko traktuje się Boga Ojca i nie chce się Mu służyć…lud woli „pana” ziemskiego, któremu sprzedaje raz na zawsze swoją wolną wolę, a to zamyka drogę do Kościoła Pana Jezusa, bo „kto nie z nami, ten przeciwko nam”. Nie można służyć dwóm panom...
Ojciec Prawdziwy miłuje odwróconych, wciąż czeka i wybacza wszystko szczeremu w sercu. Jak sądzić tych braci Polaków, gdy nadal trwają w bólu i płaczą rodziny niewinnych ofiar stanu wojennego; aresztowanych, bitych, upadlanych i zamordowanych!
Chłopaka wyrzucono z policyjnej „Nyski” („wyskoczył”)…nie wolno mówić i wspominać tego czasu zdrady. W karetce wieziono rannych górników…przed bramą sprawdzili, górników wyrzucili, a wsadzili tam chorych zomowców.
Podczas mrozu polewano kobiety wodą, wybijano szyby i wrzucano gaz. Jeden mówił, że pałką szturmową został uderzony w głowę. Inny z górników został zabrany z domu…miał wrócić za 2 godziny, ale nigdy nie wrócił (Wigilia). Stan wojenny trwa dalej, bo zdrajcy boją się prawdy. Później popłaczę się w czasie emisji reportażu z przebiegu ataku na górników kopalni „Wujek". Na sali sądowej wszyscy płakali (9 zabitych, dużo rannych), a oskarżeni nigdy się nie przyznali.
Lekarz Ignacy Pietruszka mówi; to było karygodne, postanowiliśmy całą grupą lekarzy zaprotestować do generała Jaruzelskiego…podkreślając jednocześnie, że ostrzeliwano w czasie udzielania pomocy i ewakuacji rannych. Milicjanci zachowywali się jak zwierzęta, opętani w oczach chyba pod wpływem jakiś środków.
Ktoś zbezcześcił krzyż, który postawiono w miejscu zabitych górników. Trzymano to w mrocznej tajemnicy, a sprawca przyznał do tego w momencie śmierci. To górnik wierzący w siłę władzy...
Na Mszy Św. Pan Jezus zapowiada Swoją Mękę; „Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Po Eucharystii słodycz zalała usta i serce, a duszę pokój. „Wybaw nas Panie i daj nam zbawienie”…śpiewała siostra. Te doznania są nieprzekazywalne.
Specjalnie śledziłem wszystkie programy telewizyjne. Zobacz precyzję w fałszu i podłości, bo nastał czas bezprawia (rządów PO). To przykre, ale faktyczne.
TVP 1 nie było najmniejszej wzmianki o rocznicy Stanu Wojennego! Dano „Stawkę większą niż życie”, komedie, głupi reportaż o muzyce skiflowej (gra na przedmiotach kuchennych; tara, garnek). O 14.00 był reportaż, którego nie podano w programie (niby o lotnictwie), ale dotyczył stanu wojennego…z równoczesną transmisją z Opola z żartującym Majewskim!
Dopiero 16.12.2008 (wtorek) emitowano reportaż…bez odpowiedniego tytułu! Zobacz fałsz!! Jakże okupant boi się p r a w d y. Wspomniano też 17.12.2008…niesiono zabitego, czołgi jechały na ludzi. Śpiew, wywiady, spotkanie z rodzinami ofiar, kłopoty z pochowaniem zabitych!
TVN Info…ukryty tytuł; „Reportaże z prawdziwego zdarzenia-cykl dokumentalny”…o godzinie 13.00! Jeżeli ukryty wróg jest tak mocny w małym…cóż dopiero w dużych sprawach.
Wiem, że to co piszę jest groźne dla mnie, ale kocham moją ojczyznę i współcierpię z ofiarami tych wydarzeń, a także z kolegą lekarzem z tego reportażu.
APEL