Po przebudzeniu napłynął obraz poparzonego chłopczyka, który otworzył chłodnicę ciągnika…pędziliśmy na sygnale, a jego ból ukoiła morfina. Cały czas pytał; „co mi zrobią, co mi zrobią?” Z jękiem wołałem; „Tato, Tato, Tato pomóż mu”.

    Przepłynął cały świat straszliwie poszkodowanych; przez powodzie, pożary, nawałnice powietrzne, wybuchy wulkanów, plagi, zarazy i kraksy. To cierpienie nie ma końca. Oto odpadła część kamienicy. Płacze właściciel podpalonego mieszkania.

    Z jednej strony miłość do niegodziwej mamony a z drugiej Birma, Rangun, hunta wojskowa i mnisi buddyjscy z ludem. Poseł kupił majątek i gnębi wieloosobową rodzinę. Wykupieni, płaczą. Przed porannym nabożeństwem wołałem za straszliwie poszkodowanych;

   ”Jezu! Jezu!! zmiłuj się nad nimi, przyjmij Panie mój smutek, niech nigdy nie zwątpią…niech nie odejdą od Ciebie, ponieważ nieszczęście to żer dla Szatana, Twojego wroga. Spraw to Jezu. Niech nie zwątpią. Przyjmij Jezu w tej intencji mój smutek, który ukazuje mi co oznacza nieszczęście. Ludzie powinni łączyć się poprzez Ciebie, Twoją miłością…nie sami z sobą w zmowie i interesach”. Na Mszy padną słowa; ”Panie umocnij wiarę naszą”! W wielkim bólu powtarzałem te słowa wielokrotnie; umocnij Panie, umocnij...umocnij Jezu, Panie, umocnij.

   Wychodzę z Ciałem Zbawiciela zawołałem do Boga; „Ojcze przyjmij ten dzień, przyjmij za tych, którzy nie chcą Ciebie, wolą swoje układy, swoją zmowę…przyjmij ten dzień Ojcze! Jakże pięknie to urządziłeś. Dziękuję. Niech Cię chwalą na harfie i cytrze”. Tato, twojej Mądrości nie ujrzą pozbawieni Światła. Dziękuję Tato, że mogę to ujrzeć”…

   Piszę to, a płynie relacja o zapomnianej ulicy Dudziarskiej (3 bloki bez komunikacji, remontów, zniszczonych, pełnych pijaków i ćpunów)…ludzie prawie płaczą. Oto wybuch wulkanu i zarwanie się budowanego mostu w Wietnamie (60 osób zabitych), obrazy pożarów w Grecji, powódź z płynącymi domami. Nawracające zalewanie domów na naszych terenach podgórskich.

   Jeszcze sprawy codzienne; ktoś traci dokumenty (zguba, kradzież) lub klucze, wielu dowiaduje się, że ma nowotwór z niejasnymi przerzutami, a tyle miałeś planów! Właśnie pochowano takiego (chorował miesiąc na raka trzustki). Piszę to, a żona marudzi, bo zostawiłem nóż ubrudzony masłem! Sam zobacz naszą nędzę…

                                                                                                                  APeeL