Dzisiaj wiem, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim, a wówczas w poszukiwaniu Prawdy nie miałem kapłana prowadzącego. To jest pokazane na dzieciach do których musimy mówić odpowiednim językiem. W wypadku szukających Boga takim dzieciątkiem może być przebudzony duchowo staruszek.

   Właśnie trafiłem na książkę Paula Tillicha „Dynamika wiary”, niemieckiego teologa i filozofa, myśliciela protestanckiego. Jak stawiasz pierwsze kroki to nie idź tą drogą (strata czasu z zamieszaniem w głowie). Może wówczas zaciekawić określenie, że jest to teolog „troski ostatecznej”.

    Napiszę tylko moje uwagi przydatne dla poszukującego. Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie; jaki jest cel naszego życia i jak go osiągnąć (chodzi o zbawienie). Cała reszta jest dodana.

   Protestantyzm jest odstępstwem (nie uznaje następcy św. Piotra), nie ma tam Eucharystii, kultu Matki Bożej, modlitw za dusze czyśćcowe. Cóż z tego, że jakiś teolog-filozof będzie ładnie pisał, gdy czytający trafi na manowce.

    Jak w ogóle mogłem to streszczać (zmarnowałem wiele czasu)? Sam język jest nie do przebrnięcia dla mnie jeszcze dzisiaj (13.04.2020), a w długich wywodach brak słowa; dusza i Szatan!

                                                                                                                   APeeL