Po przebudzeniu napłynęło zwątpienie związane z przepisywaniem i prowadzeniem dziennika duchowego. Jest to straszna broń Szatana. Z tego powodu s. Faustyna zniszczyła część swojego, a takich przeżyć nie da się powtórzyć...nawet zapisać po pewnym czasie.

    Teraz nauczony doświadczeniem staram się robić to tuż po powrocie z kościoła. Najlepiej byłoby nagrać kontakty duchowe...szczególnie po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii. Nie mogę jednak tak dokumentować moich uniesień, bo nadal jestem „wrogiem ludu” wg odsuniętych od władzy, którzy nadal rządzą...także w mass-mediach („Gazeta wybiórcza”, TeWałeN i cała reszta).

   Nie widzą, że w swojej precyzji doszli do doskonałości...w czynieniu zła, co określamy opętaniem intelektualnym, a nawet paranoją. Ten wzorcowy system ich marzeń trwa dotychczas w Korei Północnej i właśnie dzisiaj będzie ujawniony w National Geogr. (od 21.00 - 24.00 ).

   Moje pragnienie rozumie siostra Faustyna, która musiała ukrywać się w zakonie. Mistycy są traktowani jak nawiedzeni, „stuknięci”, a przez kolegów psychiatrów kwalifikują się do leczenia...kiedyś wstrząsami elektrycznymi.

   Dziwiło i nadal dziwi szefostwo Izby Lekarskiej, że Pan Bóg może powołać każdego...prostytutkę (Marię Magdalenę), gangstera motocyklowego (C. A. Amesa ks. „Oczami Jezusa”), a także lekarza („pierwszego i ostatniego kontaktu”).

   Jak ciasny trzeba mieć umysł, aby w otoczeniu psychiatrów z IPiN-u trwać w traktowaniu mistyki jako psychozy, a u dochodzącego Prawdy sugerować urojenie prześladowcze (demoniczne odwracanie Prawdy). 

   Wg tej władzy wierzącym jest „chodzący” do kościoła, który jest miejscem różnych celebracji, udzielania sakramentów, ale musi być oddzielony od Państwa. To propagują zarazem szczekaczki pogańskie w których nie wolno wymienić słowa; zbawienie, dusza i mruknąć o śmierci oraz Matce Bożej, bo można obrazić kogoś z wiary wymyślonej, a nie objawionej.

    Właśnie jest promowany film braci Sekielskich - o kapłanie pedofilu i jego wyczynach - z atakiem na Kościół Święty i uderzeniem w Serce Boga. Bracia nie wiedzą, że gubią niezliczone dusze. Nikt nie ogląda ich prokuratorskiego dochodzenia, ale każdy zabiera głos w dyskusji o wierze katolickiej.

    Wszyscy traktują Kościół jako hierarchię i budynki oraz Watykan. Niech zrobią podobny reportaż o kalifach (w Islamie) lub ofiarach marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który na swoje stanowisko został wyniesiony i jest chroniony.

    Po wyjściu na Mszę Św. o 8.00 zagadałem sąsiadkę o śmierci wskazując, że wówczas odpada nasze ciało wyzwalając wieczną duszę sprawiając radość wszystkim z ułomnościami (niewidomy, brak nogi), bo stwierdzą, że są zdrowi.

    Zarazem ludzie nic nie robią dla życia po życiu. Tylko garstka uczestniczy w życiu Kościoła Świętego, gdzie jest Cud Ostatni...Eucharystia, chleb dla duszy odpowiednik naszego chleba codziennego. Może coś w niej drgnie, bo czas płynie...

   Na ten moment popłyną słowa z Apokalipsy (Ap12, 10-12a), gdzie Apostoł Jan usłyszy donośny głos o nastaniu władzy Boga Ojca i Pana Jezusa. Natomiast św. Paweł (1 Kor1, 10-13, 17-18) upominał wyznawców, co jest aktualne, abyśmy byli zgodni bez rozłamów.

   Szatan wie, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze i z jego działania powstały ładne „kościoły” (zreformowane przez Lutra i Kalwina, itd.), a wielu sprzedaje się i „etatowo” głosi głupoty duchowe (np. św. Jehowy). Szatanowi chodziło o Cud Ostatni (Eucharystię), który jest tylko w naszej wierze, a u nich zastępują go celebracje znane z 1 Maja i pokazywane w Korei Północnej.

    Pan Jezus w Ew. (J12, 20-26) wskazał, że jest jedno z Bogiem Ojcem i prosił za tych, którzy wierzą w Niego, aby „stanowili jedno”. Później będę miał wskazane słowa Zbawiciela („Prawdziwe Życie w Bogu”); „wszyscy podzieleni nie żyją wg Mego Boskiego Wzoru, nie słuchają Mego Prawa /../ Jak możecie się zjednoczyć, jeśli wśród was brak jest miłości”?

   Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii, gdy siostra śpiewała; „Ja wiem w Kogo ja wierzę”, a później „Święty Boże”. Podczas całego nabożeństwa do Matki Bożej (śpiewanej litanii) siedziałem skulony z Ciałem Pana Jezusa, które ułożyło się ochronnie na podniebieniu.

   Wieczorem wyszedłem i przez godzinę odmawiałem moją modlitwę w intencji tego dnia. Tak jak rano do sąsiadki mówiłem do młodego człowieka, który w moim odczuciu nic nie wiedział o życiu nadprzyrodzonym.

   Trzy godziny trwała relacja o reżimie Kimów pokazująca „jedność” królestwa ziemskiego Szatana (trwanie bezbożnego komunizmu), gdzie w miejscu Deus Abba mamy przywódców-bożków...jak w Rosji Sowieckiej.

                                                                                                                                        APeeL

 

 

Aktualnie przepisane...

25.09.1993(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ DARÓW OJCA

    Po krótkim śnie w pogotowiu zrywają na wyjazd podczas którego płyniemy karetką do wioski o nazwie...Wola Boska! W radości serca zacząłem odmawiać różaniec Pana Jezusa w którym wypada; „Zmartwychwstanie i zwycięstwo nad szatanem”. Ponadto bardzo lubię schodzenie się zawołań do Matki Bożej z przejeżdżaniem obok przydrożnych kapliczek.

    Na miejscu trafiłem do pokoiku młodej dziewczyny, dość pogodnej z dwójką niemowląt (ich tata siedzi w więzieniu). Bieda wchodzi do tej chatki...nawet przez brakującą szybę w oknie! Nie wiem, co oznaczało to spotkanie, ale po powrocie do bazy posłuchałem natchnienia, aby włączyć radio, gdzie w angielskiej piosence zwróciło słowo; w o l n o ś ć.

   Dzisiaj, gdy to przepisuję (16.05.2020) trafiłem na blog Jana Hartmana, gdzie 08.05.2020 napisał link; „Polacy nie lubią wolności”.

    <<Dla Polaków „wolność” to przede wszystkim byt państwowy niezależny od ościennych mocarstw. Wolna Polska to Polska rządzona przez Polaków ./../ wolna Polska to taka, w której rządzi Polak katolik, a nie „Ruski”. Rodzi się więc pytanie: czy my w ogóle na wolność zasługujemy, skoro pozwalamy tak sobą pomiatać?>>

    Profesor jest wrogiem naszego narodu (mason. Żyd), a ponadto jako bezbożnik nic nie wie o Wolności Bożej, która nie ma nic wspólnego z wolnością w jego rozumieniu.

  W tamtym czasie Jelcyn walczył w Moskwie z towarzyszami swojej partii, a Wałęsa wyleci z prezydentury dzięki kopniakowi lewej nogi, którą podpierał z Matką w klapie! Przez chwilkę rozmawiałem z kolegami bojącymi się lustracji (jak w NRD), gdzie wszyscy byli zaprzedani (agentura), a u nas było to samo...i dalej trwa, gdy to przepisuję (16.05.2020).

    Moje serce wówczas śpiewało; „niech zawsze będzie słońce”, ale nie wiedziałem, że na dyżurze w przychodni czeka na mnie mina od Szatana. Okazało się, że nie ma pediatry, a oprócz nawału dzieci, kłótni, urazu oka zbytego w pogotowiu, a nawet załamana...wpadnie „umierająca” z napadem migreny.

   W środku tego nawału, telefonów i pretensji zatrzymałem się na śr. pokoju lekarskiego, złożyłem dłonie i zawołałem; „Panie Jezu pomóż” i stałem tak w ciszy przez chwilkę. Po 10 minutach zaczął napływać pokój, wszystko układało się, wróciła chęć do pomagania z  zakończeniem męki o 12.00!

    Popłynie „Anioł Pański”, a z radości rozpierającej serce zawiozę kwiaty pod krzyż Pana Jezusa. Później Pan powie ("Praw. Życie w Bogu"); „niewielu uwielbia Mnie tak jak ty /../ Weź moja Rękę! Jeśli cię prześladują, prześladują Mnie. Jeśli wyśmiewają się z ciebie, wyśmiewają się ze Mnie; Miłość cierpi."

    To prawda, bo większość uśmiecha się, gdy mówisz o Panu Jezusie...śmieją się z Tego, który przynosi pokój, radość i wolność, a fakt otworzenia Nieba to bajki! Napicie się wódki to „przyjecie komunii!”

    Bóg Ojciec ma dla nas bezmiar darów na których szczycie jest Eucharystia, ale większość woli chleb powszedni. Wyłoniła się intencja; „za odrzucających Dary Boga Ojca”!

    W domu padłem na kolana odmawiając moją modlitwę oraz zawołaniem; „Ojcze! Przepraszam za wszystkich odrzucających Twoje Dary...w tym Wolność Prawdziwą, Sprawiedliwość, Miłość i Dobro oraz Słowa Prawdy”.

            Podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                          APeeL