Nie podobają się moje świadectwa wiary, a jest to mieszanka dwóch rzeczywistości: duchowej (nadprzyrodzonej) oraz przyrodzonej dotyczącej zdarzeń, które zna każdy na kuli ziemskiej. To zarazem jest konflikt wewnętrzny każdego z nas, ponieważ...

dusza, która wg mnie jest cząstką Boga Ojca (wcielaną w momencie naszego poczęcia) pragnie powrotu do Ojczyzny Niebieskiej, bo tutaj jej nic nie zadowoli

ciało (psyche i soma) kochające to życie, a u wszystkich z "wyższej półki" dochodzi do tego: władza, bogactwo i bezmiar przyjemności tego świata.

    Stąd dziwią obietnice autorytetów niemoralnych o stworzeniu raju na ziemi, społeczeństwa uśmiechniętego i klaszczącego swoim bożkom, a takim wzorem jest obecnie KRLD. U nas żywność wyrzuca się, wysypuje z wagonów, a u nich nie starcza nawet na kartki.

     To wstęp rozgoryczonego sługi Pana Jezusa, ale na takich czekają różne przeszkody, cierpienia aż do męczeńskiej śmierci. Nie zapraszają nas do telewizji partyjnej, gdzie wybrani sami przez siebie młócą słomę. Tacy nie widzą swojej nędzy duchowej, a o wieczności nawet nie pomyślą. Zmarnowałem tę noc, ponieważ nie wchodził zapis, a później uszkodzono połączenie z serwerem.

     Jak nigdy nie zdenerwowałem się, ale na Mszy św. o 7.15 (pierwsza sobota jest poświęcona Matce Pana Jezusa) Szatan zalewał mnie rozmyślaniem o tym kłopocie i dodatkowo zalecał, aby poprosić kolegę, który też uczestniczy w codziennych Mszach św. o pomoc w krzywdzie, która wyrządzili mi działacze naszego samorządu. Szatan bardzo dba o mnie, a kolega pracuje na innej fali i jest pewne, że nie zgodziłby się na bycie moim mężem zaufania.

    Tylko w islamie wszyscy stają w obronie swojej wiary...tak jak bolszewicy wspierający wszelkiej maści autorytety niemoralne. Oni nie wiedzą, że księciem tego świata jest Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel), który pragnienie naszej zagłady (właśnie wisi na włosku) dzięki opętanym przez władzę nad światem.

     To piramidka, gdzie na samym dole "króluje" marszałek Szymon Hołownia, który powiedział w radiu Zet, że "Putina wgnieciemy w ziemię". Leszek Miller stwierdził, że jest: "Infantylny, niech jedzie na front"

                                                Rzeczpospolita

     Od Ołtarza św. prorok wołał o naszym wspólnym Bogu Ojcu (Mi 7,14-15.18-20), który oddala nieprawości i odpuszcza występek. "Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie".

       Psalmista wołał (Ps 103,1-4.9-12): Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia, a Pan Jezus przekazał przypowieść (Ewangelia: Łk 15,1-3.11-32) o synu marnotrawnym, który wrócił do ojca ziemskiego. Pomnóż tę dobroć nieskończoną ilość razy, a dowiesz się o wiecznej Miłości Miłosiernej Boga Ojca.

    Eucharystia odsunęła rozproszenia, ale kapłan zbyt szybko czytał litanię do Matki Bożej z pobłogosławieniem nas Monstrancją.

      Zobacz jak dzisiaj będzie podana intencja modlitewna. W nagłym smutku z powodu zerwania połączenia z serwerem trafiłem na YouTube, gdzie młodzi grali na akordeonach (sam też potrafię) i śpiewem sławili Boga za wszystko. Serce zalał ból, a w oczach zakręciły się łzy...sam dodałem, że Boga Ojca trzeba chwalić także za otrzymywane cierpienia.

                      Kościół 

       Musisz zrozumieć, że cierpienie przybliża nas do Stwórcy...to jest pokazane na małych dzieciach, które z płaczem biegną do ziemskiego tatusia. Tutaj jest odwrotnie, bo dzisiaj Deus Abba przybył do mojej izdebki, do mnie samego!

    "Boże, Panie mój! Jak to będzie, gdy się spotkamy"? Pierwszy raz ujrzałem promieniujące św. Oczy Stwórcy (z obrazka). Wyszedłem w ciemność i krążyłem odmawiając moją modlitwę. Przypomniały się słowa (Ps 138,1-3.7c-8) z opracowywanego właśnie świadectwa wiary (18.05.1993)...

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca (...)

I będę sławił Twe imię za łaskę Twoją i wierność".

      Chwilami krzyczałem powtarzając: "Ojcze! Serce mi pęknie"...

                                                                                                                                   APeeL