W śnie „do przodu” miałem jakieś kłopoty, okaże się, że dzisiaj nie będzie pediatry! Żona wstaje i zniechęcona ciężko stęka, nawet miała myśli o śmierci. Podczas przejazdu do Domu Pana popłynie „Anioł Pański”. Wzrok padł na niosących kwiaty, a z serca wyrwało się wołanie: „Jezu! Jezu! Jakże chciałbym podarować Ci wszystkie kwiaty świata!” Popłakałem się, łzy płynęły po twarzy na ubranie. Popłynie pieśń: "Witaj Mateczko wiecznego Syna!”
Napłynęła moc, a dodatkowo przy Ołtarzu św. pojawił się mój spowiednik! Bliski mi święty Paweł wymówił credo jego i moje pragnienie odejść do Pana, ale mam być tutaj w służbie dla Jego chwały!” Dla nas „żyć to Chrystus". Pan zalecił, aby nie wywyższać się! Natomiast kapłan prosił o modlitwę za zwiedzionych przez ten świat. Poprosiłem o uzdrowienie córki, a w tym czasie "patrzyła" stacja Drogi Krzyżowej, gdzie święty Jan i Matka stoją pod krzyżem Zbawiciela!
Święta hostia złamała się na pół (to „My” z Panem Jezusem). Jeszcze wołanie do Świętego Rocha o uzdrowienie córki. Po drodze do przychodni byłem w zagrożeniu, ponieważ kobieta zajechała mi drogę, mogło dojść do kolizji. Rozgościłem się w gabinecie kolegi (mój jest malowany), a za oknem przywitały mnie dwa ptaszki na przewodzie! To pozdrowienia od Pana, a może od Mateczki Najświętszej, która rano "patrzyła" z ikony o 6:00!
W przychodni trafiłem na stwierdzenie zgonu i książeczki do podbicia dla pracujących przy żywności. Nie wolno za to pobierać zapłaty, ale serce zalała "forsa". Piszę to, a z bałaganu "patrzy" wizerunek Matki Boskiej Staroskrzyńskiej z hymnem dziękczynienia! Ja zbyt rzadko dziękuję za otrzymane łaski!
W południe zrobiło się brzydko, padał deszcz i wiał wiatr, a moje serce było pełne radości. Nawet popłynie "Anioł Pański” oraz część radosna różańca oraz różaniec Pana Jezusa. Pragnę zanieść coś żonie, a właśnie pacjentka przyniosła bombonierkę Wedla z różami na pierwszej stronie!
W pragnieniu odczytu ww. intencji wzrok zatrzymała podwójna szyba z miotającym się w pułapce komarem. Wzrok zatrzymało też drzewo nacięte do połowy, które czeka uschnięcie. W „Prawdziwym życiu w Bogu” (t. X) otworzy się na słowach Jahwe o kapłanach, którzy występują przeciw Janowi Pawłowi II! W ręku znajdzie się artykuł w którym facet, homoseksualista zataił to przed żona i córką. Natomiast w „Super expressie” będzie zdjęcie kochanki Clintona (nieświadomego swoich czynów przez głupi romans).
Czas szybko płynie czas, bo już 17:00 jest ciemno i wiatr. Przed chwilką byłem na wyjeździe u babci, która wczoraj złamała staw biodrowy! Podziękowałem Matce Najświętszej za pokój i kawę. Podadzą ostrzeżenie przed złodziejami, bo ludzie nie widzą zagrożenia.
Przypomniało się utrata pieniędzy, które zostawiłem w saszetce na cmentarzu. Padną też słowa o zbrodni ludobójstwa na Romach, którzy byli nieświadomi, że w Majdanku idą na śmierć! Dzisiaj jest rocznica powstania kościoła Lutra z oderwaniem chrześcijan od Jana Pawła II...
Straszliwy ból zalał serce z pragnieniem za nieświadomych, przepłynął nawet cały świat! Przed chwilą zagrożenie mogłem mieć wypadek! Uchroniła mnie matka Najświętsza. Przecież nie możesz patrzeć na każdy samochód stojący w wielkim ciągu z którego jeden wyskoczył z dużym pędem! Romowie ze śpiewem wchodzili do obozu, gdzie witały ich umajone bramy! Dalej reforma z Lutrem Kalwinem oraz ich wyznawcami, którzy trwają w błędzie odłączeni od następcy Świętego Piotra!
Jakby na ten czas podjechaliśmy pod mój blok, gdzie leżał pijany. Ile lat tak sam udręczyłem żonę. Ile razy leżałem! Przecież mogłem zginąć. Zabrałem go do ambulatorium podałem co to to co trzeba dożylnie. Później Oglądałem film "Katastrofy", właśnie z Odry wyciągnięto dwa samochody, które zderzyły się i wpadły do rzeki! Natomiast kolegę zerwano do wypadku. Trafił się też nasz kierowca z wielkim uczuleniem na szampon! Cała noc była przespana mimo że byłem pierwszy na wyjazd i do ambulatorium...
APeeL