Uroczystość Wszystkich Świętych...
Rano, po skończonym dyżurze w pogotowiu z Radia Maryja popłyną piękne piosenki! Oto ktoś ofiarowuje wszystko Bogu Ojcu..."Tobie, Boże jedyny oddaję się w opiekę". Popłakałem się przy pieśni: "Nie rzucim ziemi (...) tak nam dopomóż Bóg", a także „Jezu patrzysz na mnie z krzyża”, a przede mną znalazła się św. Twarz Zbawiciela z Całunu!
W oczekiwaniu na na zmiennika, trafiło się dzieciątko do zbadania. Zmiana dyżuru, odejście, a na nasze miejsce wchodzą inni i tak jest w całym życiem. Żona z anginą w nocy miała ciężki ból głowy i nudności, ale okaże się, że jest to migrena związana ze zmianą pogody. Ona reaguje na niż, a ja na nadchodzący wyż.
Czas szybko płynie i już idziemy całą rodziną na Mszę świętą o 12:00. Proboszcz nawet ładnie mówił wspominając ofiary PRL-u, ale nie wspomniał ilu proboszczów jest z nadania władzy ludowej. To miało okazać się po lustracji, której zaniechano! Jakże płaczą nad nami w niebie. Teraz płyną słowa Jezusie o Dobrym Pasterzu, który jest w naszym ołtarzu (wielka figura) oraz wizerunek Ducha Świętego, który widziałem z oddali między dwoma głowami wiernych! Gdyby to mogła chwycić kamerę! W czytanym słowie będzie...
1. W Apokalipsie (Ap 7,2-4.9-14) będzie mowa o opieczętowanych na czołach sługach Boga Ojca! Oraz odzianych w białe szaty z palmami w rękach, a w ręku ich palmy. „A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli? I powiedziałem do niego: Panie, ty wiesz. I rzekł do mnie: To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili”.
2. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 5,1-12a) przekazał błogosławienie wszystkim wszystkim, którzy tutaj są w wielkim ucisku! W tym czasie w myśli był Gandhi, Jan Paweł II, Ochojska i ci wszyscy którzy przynoszą światu i ludziom dobro i pokój! Przewinie się też Mandela, a nawet prości Kozakowie i Czerkiesi pomagający Sybirakom, co pokazał program telewizyjny!
Święta Hostia była w intencji tego brzydkiego dnia z powodu zimna i ulewy z ofiarami wypadków. Człowiek zarazem jest taki marny, nawet zwolniony z modlitw. Nawet święci mogą upaść. Czuję jednak, że mam wołać do Boga, ale nie wiem za kogo. Na ten czas zaczęła śpiewać Ewa Błoch i Jacek Kaczmarski! Różni są ludzie dobrej woli! W świątyni znalazłem pieniążek, a po po wyjściu z kościoła napłynie bliskość Królestwa Bożego, trzy razy odmówiłem do Matki Bożej: "Pod twoją obronę".
Zarazem w błyskach przepłynie moje mieszkanie u teściów, zgon naszej rocznej córeczki i w tym stanie wołałem do Matki Bożej za wszystkich, których skrzywdziłem. Wołałem też za duszy zmarłych z naszych rodzin.
APeeL