Dzisiaj mam wolny dzień w przychodni, ale od 15.00 czeka mnie dyżur w pogotowiu. Na chwilkę wstąpiłem do przychodni, aby przyjąć pacjentów zaskoczonych moją nieobecnością. Pokój i radość zalałeś serce, ale wyjściem bez karty weszła osoba prosząca o leki dla chorej psychicznie w rodzinie, bo właśnie nie ma psychiatry. Wskazałem na kolegę, ale ona zaparła, a ja za nią! Tak Szatan niszczy naszą radość!
Miałem wyjechać do matki ziemskiej, gdzie wstąpię na cmentarz i do świątyni, gdzie zostałem ochrzczony. Później, aż do Okrągłego Stołu byłem niewierzącym! Teraz krzyknąłem tylko: "Jezu! Jezu! Jakże obdarzasz Twoimi łaskami! Tutaj byłem przyniesiony do Ciebie, aby stać się katolikiem". W pustym i cichym kościele byliśmy sam na Sam z Panem Jezusem Miłosiernym, który zatrzymał wzrok!
To jednak nie koniec darów Pana, ponieważ dodatkowo napłynęło poczucie bliskości Królestwa Niebieskiego! Tego nie można przekazać! Po powrocie do domu odebrałem przysłany "Poemat Boga - Człowieka". Przed dyżurem w pogotowiu podjechałem pod mój krzyż, gdzie wichura przewróciła kwiaty i lampkę.
W pogotowiu otworzyłem jeden z tomów tego zestawu, gdzie trafiłem otworzyłem jeden z tomów ww. przekazu Marii Valtorty, gdzie trafiłem na słowa Matki Bożej o tych, którzy „zawierzają uparcie swej swojej mądrości („filozofii”) prowadząc przy tym życie niemoralne".
Ukoił sen, co w pogotowiu zdarza się rzadko. W telewizji popłynie dyskusja zapartych: Danuta Waniek z SLD, Małachowski z UP oraz przedstawiciel PSL-u, a dyżur ze mną ma kolega z sercem przy PZPR-e. Natomiast z radia będzie mówił starszy pan, który był mówcą na pogrzebach. Zawołałem tylko „Jezu! Jezu!” z zakończeniem św. Agonii” Pana Jezusa i koronka do św. 5-u Pana Jezusa z dodaniem do tego koronki do Miłosierdzia Bożego!
Późnej w w telewizji będą informacje ze świata: Saddam Husajn mignął pomnik Lenina, zaparcie się w chrześcijaństwa na Zachodzie z trwaniem w odrzuceniu Jana Pawła II, Mateczki Najświętszej i Czyśćca! Tak Panu pokazał mi ból Swojego Najświętszego Serca i to w zaparciu się dotąd wiernych, a nie ma nic gorszego!
Daję świadectwo koledzy, którego serce jest bliskie systemu zbrodniczemu, wprost przekręcili mu serce! Trwa w tym licznik zaparty, a jest bliski odejścia (właśnie szykuje się na emeryturę). Jeszcze trwające zaparcie się Izraelitów. Przed północą zerwano na wyjazd do strasznie zapartego! Nie podpisał wezwania do sądu! Teraz przeżywa to i ma ból głowy z niepokojem. Wróciłem, a z radiowej Trójki popłynie spotkanie z kapłanem z dyskusją o wierze. Przed snem czytałem słowa płaczącej Matki Bożej nad zdjęciem Syna z krzyża. Dlatego ta stacja zatrzymała wzrok wcześniej w kościele!
APeeL