Męczą sny z priapizmem, trzeba się zrywać , a o 7:00 już jestem w przychodni...jako ruski przodownik! Przybyłem wcześniej z pragnieniem pomagania, służenia, a właśnie jest tylko 7-8 osób i to po zwolnienia oraz zaświadczenia. Nie wiem dlaczego Pan mi to pokazuje, ale później okaże się, że to będzie w ramach intencji modlitewnej.

     Serce zalał ból spowodowany nadużywaniem łask Boga Ojca i to przez tyle lat. Przepraszałem z błaganiem o przebaczenie!

     Czas szybko płynie i już idę na Mszę świętą wieczorną odmawiają moją modlitwę przebłagalną. Przepłynie cały świat nadużywających łask...od źle przechodzącym przez jezdnię do niszczących zdrowie przez alkohol.

Św. Paweł powie (1 Kor 2,10b-16):Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? (…) Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. (…) Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha”.

Psalmista głosił ulubione przez mnie określenie Boga Ojca (Ps 145,8-14):

Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.

Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Łk 4,31-37) udał się do Kafarnaum i tam nauczał w szabat. Uwolnił tam od złego ducha opętanego! Demon darł się: „czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży” Jezus zabronił mu ujawniania kim jest!

     Kanonik wyszedł spowiadać na koniec Mszy św.! Ile służy dwóm panom i to aż do śmierci! Kapłan-agent...jakże wielki ból sprawia Zbawicielowi. Zarazem nie kala swojej posługi jako namaszczony sługa Pana, ale gubi własną duszę! Może nawet przekazywać treść spowiedzi jakiegoś wskazanego "wroga ludu". Dzisiaj, gdy to przepisuje stosuje się podsłuchy.  Napłynęła osoba Judasza!

     Wracam z kościoła omijając ludzi podczas odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej! Źle się czuję, bo napływa wyż z wiatrem! Trzykrotnie przepraszam Boga Ojca za moje mętne życie. Co będzie trwało jeszcze jutro rano, gdy idąc do garażu miałem łzy w oczach, Wiele razy mogłem uczynić sobie wielką krzywdę, a nawet zginąć w głupi sposób!

      Jak Bóg Ojciec ze mną wytrzymał? Z drugiej strony Szatanowi chodziło o moją zgubę, ponieważ wiedział, że będę ujawniał jego tajemnicze działania z nienawiścią i pragnieniem zabijania dusz ludzkich! 

                                                                                                                            ApeeL