Wczoraj byłem na drugiej Mszy św. z okazji poświęcenia figury Matki Bożej, która przybyła pod nasz blok! W nocy gdzieś wędrowałem, dzisiaj jest zimno (tylko plus trzy stopnie Celsjusza)! Przepłynął fałsz polityków, kłamców lustracyjnych!

     Od 7:00 do 13:00 trwała praca, a w tym czasie muszę przepisywać recepty (źle pisałem przez kalkę). Niby mało pacjentów, a zdenerwowanie i niepokój.

     Na wizycie błądziłem szukając pacjenta...nawet zrezygnowałem z obiadu, a o 15:00 znalazłem się u ciężko chorej, leżącej po poparzeniu. W takim udręczeniu ktoś zalecił jej dietę optymalną! (dużo tłuszczu, a ona tyje)! Jakże Szatan udręczy ludzi na tym zesłaniu!

     Zaczynam dyżur i pragnę modlitwy...w ręku znalazł się obrazek serca, a „Prawdziwe życie w Bogu” otworzyło się na słowach Zbawiciela o jego Najświętszym Sercu, które poprowadzi nas bezbłędnie!

     W chwilce przerwy - popłakałem się podczas pięknej melodii - z wołaniem "Tato! Tato! Tatusiu! Umiłowany Boże mój"! Teraz, gdy to zapisywałem dla Ciebie o 18:15  intymność przerywa chirurg (jeden pokój)! Zobacz jak przeszkadza demon w dawaniu świadectwa.

    Wyszedłem na zewnątrz odmawiając moją modlitwę w intencji tego dnia. Przepłynęły osoby i zdarzenia...

- kolega psychiatra, ateista z małżeństwem niesakramentalnym

- umierający, rodzina zabiegana, przepływa pragnie kroplówek, a chwali się śmierć nagłą

- skłócenie o majątek w telewizji

- pacjenta szukająca zdrowia w diecie! 

- chory błądził po przychodni, szukają specjalistów

- w Moskwie zabłądził nasz biskup Andrzej Śliwiński

- babcia, która uciekła z wnuczką

- zapłodniono plemnikami męża po jego śmierci, dziecko od urodzenia będzie sierotą!

    Zamęt świata pokazuje telewizja: relacja ze szczytu ONZ, gigantyczne korki we Francji, rozbita mafia, pełna chęci odwetu. Takie jest „czynienie ziemi sobie poddanej”. Odpowiednikiem tego świata jest nadprzyrodzoność z zabłąkanymi duchowo!

     Dlatego padły do mnie Słowa Zbawiciela o jego Najświętszym Sercu, które kocha nas jak matka dzieci. Nie wiedziałem, że będzie tak spokojny dyżur - nic się nie działo...ciężko pracował chirurg.

    W telewizji będzie rozmowa z kapłanem z Kościoła Ewangelicko-Reformowanego..czują się pokrzywdzeni, bo Watykan odcina się, a tu ekumenizm. To proste, bo nie ma innych prawdziwych kościołów!

   Zostałem obudzony przed budzikiem, a właśnie trafił się daleki wyjazd! Popłynie zakończenie mojej modlitwy („św. Agonii” Zbawiciela), a właśnie jechaliśmy obok Sanktuarium w Starej Błotnicy. Staruszkowi zatrzymał się mocz i w 5 minut to załatwiliśmy...

     Zdążyłem do 7:00 na czas pracy w przychodni.

                                                                                                   APeeL