Dzień jak co dzień, ale w odróżnieniu od większości ludzi każdy pragnę spędzić zgodnie z Wolą Boga Ojca i codziennie być na spotkaniu z Panem Jezusem Eucharystycznym.
Zarazem to wszystko mam uświęcić czyli ofiarować Stwórcy, któremu wciąż dziękuję przez s. Faustynkę za prowadzenie, a Duchowi Świętemu za natchnienia podczas zapisywania świadectw wiary.
Można powiedzieć, że prowadzę podwójne życie z dążeniem do ś w i ę t o ś c i. Na pewno zdziwisz się, ale jest to cel naszego zesłania, inaczej nie wpuszczą duszy przez furtkę do Nieba.
W oczekiwaniu na Mszę św. o 19:00 siedziałem na placu kościelnym. Tak dobrze było mi na tym skrawku ziemi poświęconej w kosmosie, ale to dopiero namiastka uniesienia duchowego, które wystąpi po Eucharystii.
W czytaniach będzie opis wyjścia narodu wybranego z Egiptu (Wj 14,5-9a.10-18), ale teraz padnie słowo o ucieczce, bo „zmieniło się usposobienie faraona” do pozwolenia „Izraelowi opuścić” ten kraj.
Natomiast Izraelici zaczęli mieć pretensję do Mojżesza z zapytaniem: „Czyż brakowało grobów w Egipcie, że nas tu przyprowadziłeś, abyśmy pomarli na pustyni? Cóż za usługę wyświadczyłeś nam (…) Czyż nie mówiliśmy ci wyraźnie w Egipcie: Zostaw nas w spokoju, chcemy służyć Egipcjanom”. Dalej wiemy, co się stało, bo na polecenie Boga Ojca Mojżesz rozdzielił swoją laską morze, a Izraelici przeszli suchą ziemię.
Słuchając śpiewu (Wj 15, 1-6) o mocy naszego Boga Ojca mogę dodać, że wszystko może uczynić jedną myślą. „Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, Jemu zawdzięczam moje ocalenie”. Taka jest prawda, bo mam odjęty nałóg alkoholizmu, a za tym wszelkie pragnienia ziemskie związane z kończącym się życiem.
Otrzymuję tylko namiastki cierpień związanych z intencjami modlitewnymi, bo wówczas jestem z tymi za których ofiarowuję dany dzień mojego wygnania.
Natomiast w Ewangelii (Mt 12,38-42) wierchuszka świątynna chciała od Pana Jezusa jakiegoś znaku potwierdzającego, że jest oczekiwanym Zbawicielem! Pan odpowiedział in: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany” oprócz tego, że „Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi” (czyli zmartwychwstanie). To też nie przemówiło i to dotychczas...
Mnie nie jest potrzebny żaden znak, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia: Duchowe Ciało Pana Jezusa zawarte w konsekrowanej przez namaszczonego kapłana św. Hostii! Jakie zdziwienie może zrobić na mnie Słońce latające nad moim miasteczkiem?
Dzisiaj siedziałem pod obrazem Trójcy Świętej nad którym jest mały wizerunek s. Faustyny. Trzykrotnie prosiłem, aby podziękowała ode mnie Stwórcy za wszystko, co mnie spotyka. Komunia św. ułożyła się w laurkę. Nie chciało się opuść Domu Boga Ojca na ziemi.
Dziwne, bo po włączeniu telewizora trafiłem na programy ujawniające krzywdy ludzi: „Państwo w państwie” oraz "Interwencje" Polsatu. Nie podobają się demokratą walczącym. Towarzysze siedzący na zapleczu - broniącym krzywdzonych - zatrzymują kadry twarzy w niekorzystnej mimice. To głupota przejęta od ruskich. Redaktor Talkowski czyni wiele zła, bo pokazując skrzywdzonych ujawnia bezkarność gangsterów.
W krótkim czasie pokazano…
- małżeństwo, któremu zlicytowano mieszkanie z wymyślonego długu...macza w tym rączki koleżanka lekarka (zawód zaufania społecznego)
- producenci kukurydzy nie otrzymali ok. miliona złotych za „sprzedany” towar
- wzięto pożyczkę na starszą panię
- wybudowany dom gnije, bo źle zainstalowano pompę ciepła
- innemu mieszkanie zalewa właściciel, który mieszka w odległej W-wie
- nie chcą ubezpieczać ludzi na terenach zalewowych...
Natomiast w filmie, który oglądała żona pokazano dwójkę zwyrodniałych dzieci adaptowanych przez małżeństwo…
Jaki ja mam kłopot? Muszę zaszpachlować ubytki w karoserii, wyskrobać rdzę i pomalować. Wszystko mam przygotowane, ale po dwóch operacjach nie mogę się nachylać, a dodatkowo oko po usunięciu zaćmy muszę chronić przed wszelkimi pyłami i kurzem. Św. Józef jakoś pomoże…
APeeL
Aktualnie przepisano...
19.10.2000(c) ZA OFIARY NIERÓWNOŚCI…
Tuż po wstaniu napłynęło pragnienie przyjęcia Eucharystii (to jest głód duszy podobny głodu ciała). Popłynie "Anioł Pański", a łzy zaleją oczy podczas przeczytania słów: "godny obietnic Chrystusowych". Jakże pragnę tej łaski...zawołałem tylko w sercu: "Tato! Tatusiu! Och Jezu! Jezu!"
Człowiek bez Światła Bożego nie ujrzy bezmiaru obdarowania: od umycia się, codziennego chleba do ogólnej sprawności, bo miał to od dziecka i co jest w tym dziwnego? Za co tu dziękować?
Dzisiaj nie będę na Mszy świętej, ponieważ mam dyżur w pogotowie i dlatego muszę wcześniej zacząć pracę. Dziwny zestaw pacjentów:
- pierwszą pacjentką będzie kandydatka na kierowcę (umawiam się z takimi)
- młoda z ojcem, niepełnosprawna psychicznie...stara się o rentę (biedni), a to jest sprawa psychiatry
- kilka osób po zaświadczenia do urzędu w sprawie zapomóg finansowych
- młoda przybyła ze skargą na urząd...nie ma pieniędzy, a oni każą czekać miesiąc!
- chory psychicznie z rodziny patologicznej prosi o pożyczenie 5 zł.!
Po przybyciu na dyżur psom rzuciłem pożywienie, ale największy złapał wszystko! Sądziłem, że intencja będzie za tych, którzy nie chcą się dzielić! Padłem w sen dziękując, bo trwał 1.5 godziny, a w tym czasie kolega był szarpany, ponieważ dzisiaj było dużo wypadków!
Teraz trafiłem do bogatej wioski z pięknymi willami, gdzie w „psiej budzie” i to rozwalającej się było chore dziecko. Trafiłem też do biedaka, samotnego z udarem niedokrwiennym. Podczas zabierania go do karetki...chcieli dać forsę, ale nie mieli grosza. Ja nie przyjąłbym od nich nawet grosza, ale Pan Bóg policzył im pragnienie bycia wdzięcznym! Piszę to w analogii do naszych darów za które nie dziękujemy...
W tym czasie popłynie cała moja modlitwa przebłagalna. Z powodu wielkiego bólu duchowego zasnąłem na ławce przed pogotowiem. Po chwilce będę słuchał audycji w radiu Maryja...o męczeństwie księdza Jerzego Popiełuszki, a noszę jego wizerunek. Przykro mi, ponieważ czerwoni zgarniają wspólny majątek rodaków (art. w "Gazecie Polskiej"). Wejdź: Kwaśniewski uderzył w biednych
"Prezydent Aleksander Kwaśniewski zawetował ustawę uwłaszczeniową. Przypomnijmy, że celem tej ustawy było obdzielenie majątkiem - dotąd państwowym lub gminnym - możliwie dużej liczby obywateli, którzy dotąd na prywatyzacji w ogóle nie skorzystali. U schyłku lat 80. i na początku 90. z "dzikiej prywatyzacji" najbardziej skorzystała komunistyczna nomenklatura"...
ApeeL https://www.niedziela.pl/artykul/65450/nd/Kwasniewski-uderzyl-w-biednych