Dzień wolny od pracy w przychodni. W telewizji popłynie rozmowa z profesorem, który dokonał „odkrycia”, że rodzimy się z pewnymi cechami. Inni powiedzą, że z wyznaczonym losem („co ma być to będzie”).
To jest determinizm, niezgodny z nasza wiarą i ja wiem o tym. Wówczas nie mielibyśmy wolnej woli i trudno byłoby odpowiadać przez Bogiem za nasze wyczyny. Na ten moment u fryzjera zza parawanu usłyszę słowa z przekleństwem, że: "ten typ tak ma”! W TVN trafię na ponowne połączenie rozwiedzionych oraz na relację o urodzonych z wadami, w tym z choroba Downa oraz rdzeniowym zanikiem mięśni.
Obciążenie różnymi wadami, a ukazany to na naszych produktach. Czy to początek intencji? Popłynie też relacja z posiedzenie Sejmu RP, a kamera zatrzyma się na osobie posła Stefana Niesiołowskiego (ZChN).
Serce zalało wielkie pragnienie kupienia kwiatów Panu Jezusowi...umyłem dzban do którego włożyłem 10 róż! W tym czasie pomagałem żonie w uporządkowaniu nowego mieszkania syna. Powstało nieporozumienie, ponieważ pozostawione płytki przyniosłem nieświadomie do naszego bloku, a powinny trafić do piwnicy syna. Zwykłe nieporozumienie ze złością żony – myślała, że uczyniłem to złośliwie. Nieraz przez takie zdarzenia rozpadają się małżeństwa.
Przykrość, złość i rozgoryczenie...w tym stanie zawiozłem kwiaty Panu Jezusowi i podziękowałem, a zły straszył mrozem! Zobacz radość, bo tyle pieniędzy marnowałem na wódkę i karty. W ręku znalazł się dodatek do „Gazety wyborczej” (Wysokie Obcasy), gdzie był artykuł lekarki o byłej Jugosławii. Tam specjalnie skłócają ludzi.
Wracają kłótnie w Sejmie RP. Rano nie mogłem dodzwonić się do urzędu, ponieważ miałem zły numer kierunkowy. Napłynął obraz Jerozolimy z zamieszkami.
Wyszedłem na Mszę świętą, a w drodze popłynie moja modlitwa z poczuciem bólu rozłąki duchowej z żoną. W kościele wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa z Całunu. Przepłynie świat ofiar nieporozumienia - od prowokacji, zmyłek, niechęci, złości, specjalnych działań – do naszej zwykłej codzienności. Na polach rolników bez ich zgody układają kabel!
Pan Jezus w Ewangelii (Mt 7,21.24-27) wskazał, że: „Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. (…) Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym (…)”.
To moja łaska: odczytywanie Woli Boga Ojca. Popłakałem się podczas Eucharystii. "Przyjdź Panie Jezu! Świat na Ciebie czeka".
APeeL