Rano zerwał budzik, ale w zespole przewlekłego przemęczenia nie uzyskuje się błyskawicznej werwy. Dzisiaj jest mróz -12 stopni i ślizgawica. Ponownie jest w przychodni dużo ludzi, ale staram się pomagać z serca - jakbym sam potrzebował pomocy!
To jest bardzo trudne dla człowieka bez łaski wiary. Wielu pocieszam, staram się dać nawet to czego nie chcą: temu zwolnienie, tej wypełnienie dokumentów na rentę, zaświadczenia do urzędów, prośby o wsparcie finansowe oraz kandydatka do sanatorium.
To jest działanie opiekuńcze, kogoś oddanego, kto rozumiem biednych, bezrobotnych, i tych którzy nic nie mają. Jak chciałbym ich wspomóc - niestety nie wygrałem w „To-To”!
Szczególnie poszkodowanymi są rolnicy, którym daję zwolnienia lekarskie z pracy na roli (grosze). Władza traktuje ich jako kułaków. Przykładem jest płacząca rolniczka z trójką dzieci i mężem w szpitalu - musiałem ją wesprzeć. Ma przybyć kierowniczka KRUS-u, ale ze względu na błędy w zaświadczeniach.
O 17:00 trafię na Mszę świętą na której padły słowa…
Apostoła Jana o potrzebie naszej wzajemnej miłości (1 J 4,7-10), bo: „każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością”. To wprost rada na ten dzień i to dla wszystkich potrzebuj acych wsparcia.
Psalmista wołał do Boga, aby dał nam przywódcę sprawiedliwego, który będzie „rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa” i „Otoczy opieką uciśnionych z ludu, będzie ratował dzieci biedaków (Ps 72,1-4.7-8).
Natomiast w Ewangelii (Mk 6,34-44) będzie znana sytuacja o nakarmieniu pięciu tysięcy mężczyzn chlebem i rybą (po cudownym rozmnożeniu).
Ofiarowałem ten dzień, który wypadnie także za mnie. Właśnie zdobyłem lek dla biednej. Wszystko to widzą z Królestwa Niebieskiego, znają nasze serca, zamiary i intencje. Nie można oszukać Najświętszego Taty.
Wróci jeszcze świat potrzebujących: misjonarze, Caritas, PCK i wolontariusze świeccy oddani tym ludziom. To nie ma końca! Zrób film, o tych obrońcach z serca i o wszelkich stowarzyszeniach dla potrzebujących wsparcia, a ujrzysz to, co jest w moim stanie...
APeeL