Wyszedłem w ciemność i ślizgawicę na Mszę świętą 6:30, a jako lekarz ujrzałem ginących dzisiaj, połamanych, potłuczonych z różnych przyczyn. Pod kościołem zaprosili mnie na wizytę do dziewięciolatki w zakonie, a przez to straciłem pokój ale trzeba pomóc.

     Przypomniał się dzisiejszy sen w którym widziałem wizerunek Matki Bożej, ołtarz, który obszedłem, a właśnie rano będzie wizyta u siostry służek Maryi! Naprawdę kręciłem głową. To sprawiło rozterkę duchową, a ile ludzie mają dylematów. Właśnie z pierwszej strony "Gościa niedzielnego" patrzył tytuł: "Rozdarty kościół" ze zdjęciem Pana Jezusa na krzyżu!

     Na Mszy św. był opis współdziałania młodego Samuela (1 Sm 3,1-10,19-20) z Panem, chociaż „widzenia nie były częste”. Musiał uczyć się kiedy napływa do niego zawołanie...

     Na ten czas psalmista wołał (Ps 40,2.5.7-10): „Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę”. Jest to bardzo trudne, bo w jej realizacji przeszkadza Szatan...małpując działania Boga Ojca. Dzisiaj, gdy to przepisuję (19.08.2025) nazywamy to działaniami hybrydowymi.

      Natomiast w Ewangelii (Mk 1,29-39) Pan Jezus uzdrowił teściową Szymona (Piotra)...”podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała”.

    Podjechałem na wizytę. Spóźniłem się do pracy, a tam był nawał pacjentów od 7:00 do 15:30. Dużo rolników - pomagam mi w przetrwaniu i daję im zwolnienia (grosze, ale wówczas nie płacili podatku od gospodarstwa).

    Niektórzy wówczas nadużywają moją dobroć, ale taki jest ten świat. Później umęczony nie byłbym na Mszy świętej i nie odczytałbym intencję modlitewną, a to uniemożliwia ofiarowania dnia, Mszy św oraz dokonanie zapisu świadectwa wiary i radości z powodu przebiegu dnia zgodnie z natchnieniami Boga Ojca. Serce zalewał ból i niepokój, bo z telewizji popłynął obrazy:

- niepełnosprawnym zabiera się możliwość dorabiania, z przystosowanym dla nich pracy (takie jest obecnie, gdy są przepisuje w 2025-tym roku).

- zadłużenie tracą mieszkania

- zlicytowano zadłużoną parafię!

- więzień boi się zeznawać, bo musiałby ujawnić bezeceństwa władzy z uzasadnieniem, że "zabiją go w celi". To chyba metoda ruska: prowokujesz, wsadzasz do więzienia i tam wpisany na listę śmierci...umiera nagle. Nasz lekarz i prokurator nie widzą niczego złego. Jakby na ten czas będzie informacja, że...

- w Częstochowie ktoś podpala mieszkania

- obrazy koczowisk ludzi bezdomnych

- w zadłużonym szpitalu pracownicy nie otrzymują zapłaty, gdzie pójdę i jak mają się zwolnić, bo normalne wypowiedzenie trwa trzy miesiące, a nie ma forsy na życie!

- znajoma została zwolniona z poczty jako niewygodna...po 18 latach pracy, a ma trójkę dzieci! "Panie zmiłuj się nad nami"...

                                                                                   APeeL