09.02.2004(p) ZA ŻEBRZĄCYCH
Zerwałem się ze strasznego snu w którym byłem zaplamiony świeżą krwią. Wstałem z ciężką głową i wielkim pragnieniem, całkowicie obolały, można powiedzieć, że miałem 0% życia! Poratowała szklanka wody z sokiem z czarnej porzeczki i po 15 minutach leżenia zerwałem się na Mszę świętą o 6:30!
Moja moc jest tylko i wyłącznie w Bogu, ponieważ trafiłem na pracę typu niewolniczego, nawet mogłem umrzeć z przepracowania. Ty w tym wszystkim zobacz jak powinno się żyć daną chwilką z prowadzeniem przez Stwórcę!
W tym czasie żona przygotowała śniadanie z resztką kurczaka dla psa przybłędy, który jest koło przychodni, a który potrafi żebrać...pełza wówczas w uniżeniu! W wielkiej radości spożył przyniesiony dar. W ten sam sposób "wyprosił" kanapki od dyżurnego w pogotowiu!
Zdążyłem na Mszę świętą z kilkoma osobami, a w tym czasie bardzo dużo jest w marketach, zadowolonych z siebie i rozradowanych darami. Wcześniej prosiłem i teraz powtarzam moją prośbę o łaskę uzdrawiania w Imię Jezusa! Później otrzymam odpowiedź, że ja uzdrawiam jako lekarz także duchowo!
Właśnie dzisiaj w zawołaniu (Mt 4,23) Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu. Natomiast w samej Ewangelii (Mk 6,53-56) do Zbawiciela...zaraz, gdy Go poznali „Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych (…) kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie”.
Łzy zalały oczy, bo w tym czasie "spojrzała" Matka Boża Uzdrowienia Chorych! Może zadziwi to ciebie, ale tak samo jest ze mną. Dodatkowo kapłan od Ołtarza św. zawołał: "Boże, źródło wszelkiej dobroci". W tym czasie mój wzrok zatrzymał także obraz świętego Józefa z Dzieciątkiem! To święty Opiekun Zbawiciela, którego poproszę o zdrowie, ponieważ muszę się przebadać. Wszystko wkrótce się ułoży!
Po Eucharystii stała się cisza, wielka cisza, święta cisza w mojej duszy i wokół. Serce krzyczało tylko "Och! Jezu! Jezu! Jezu! ". Po tym zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa od 7:00 do 15:00 trwał nawał chorych. Przesuwali się pacjenci zgodnie z później odczytaną intencją.
Płynęły prośby o skierowania, zwolnienia, różnego typu zaświadczenia, badania oraz różne o pomoc w uzyskaniu renty oraz sprawach sądowych. Przybyły też obce babcie, a ja bardzo lubię takie pacjentki, bo kojarzą się z życiem modlitewnym. Dobrze, że przełamałem ciało i byłem na Mszy świętej porannej, ponieważ później byłem niezdolny do niczego z powodu wielkiego zmęczenia.
W telewizji trafiłem na biednych starających się o mieszkania, rolników o dopłaty z Unii Europejskiej, proszących o pomoc poprzez numer 997, bo wielu szuka tych, którzy zaginęli w rodzinach, nawet zostali zamordowani.
Ja w ramach tej intencji poprosiłem o 2 dni wolnego, napisałem w tej sprawie podanie do kierowniczki i zgodziła się.
APeeL
10.02.2004(w) ZA OCZYSZCZONYCH...
Na Mszy świętej porannej byłem u spowiedzi, a to jest oczyszczenie duszy. Wszystko jest pokazane w naszej fizycznej codzienności. Przede mną jest obraz św. Jana Chrzciciela oraz Świętego Józefa z Dzieciątkiem. W tym czasie z mojej dokumentacji wypadnie akt oddania się temu przybranemu ojcu Pana Jezusa!
Dzisiaj Salomon stanął przed ołtarzem Pańskim wobec całego zgromadzenia izraelskiego i wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł (1 Krl 8,22-23.27-30): „O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty, ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi, tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego swego serca. (…)
Dlatego wysłuchaj błaganie Twego sługi i Twego ludu, Izraela, ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania - w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz”!
Psalmista zawołała (Ps 84,3-5.10-11):
„Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja”. Sam ma takie doznania, ale nie da się tego przekazać! Psalmista dalej wołał ode mnie...
„Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich, Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego. (…) Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wielbiąc. (…) Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące (…)”.
Natomiast „faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami (Ewangelia: Mk 7,1-13).
Bracia starsi w wierze dotychczas trzymają się prawa...w tym obecnych zaleceń sanitarno-epidemiologicznych. Cóż one mają do wiary objawionej? Tak samo jak „nieczyste pożywienie” (kotlety schabowe).
Pan Jezus wskazał, że „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. (...) I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie.
Dzisiaj mam wolny dzień za nadgodziny...na załatwianie różnych spraw. Wówczas zawsze proszę o pomoc św. Józefa. Właśnie załatwiłem sprawy w urzędzie i w banku oraz udało się ściągnąć stolarza do reperacji wyrwanych drzwiczek od szafki w kuchni...przez wnuczka, który jest "bardzo żywym dzieckiem".
W urzędzie widziałem załatwiających sprawę poboru do wojska, a tak też jest w naszej duchowości, ponieważ "nie wy Mnie wybraliście, ale ja was wybrałem". To prawda, bo nie możesz iść za Panem Jezusem bez zawołania lub wybrania! To Tajemnica Boża, ale tak samo jest z tymi którzy mają władzę nad nami i wskazują na swoich zastępców, wszelkie maści dyrektorów kierowników oraz ludzi zaufanych.
Jednak jest to wynik polityki, bo towarzysz Stalin wskazywał nawet na "wielkich poetów". Robiona później takich na siłę, a faktyczni byli "ukrywani". Nawet we wszystkich konkursach są fałszywe, bo przydatni zostają pomijani, ponieważ liczą się: "wierni, mierni, ale wierni".
Wymieniłem też dowód osobisty, bo "stary człowiek ma umrzeć", aby wejść do Królestwa Niebieskiego. Tak samo jest z naszym rozliczeniem, którego dokonałem dzisiaj w urzędzie skarbowym.
Pojechaliśmy z synem do ZUS-u w sprawie renty z powodu jego depresji, dokonałem też prowizorycznej naprawy samochodu (wygiętej blachy karoserii).
Po wszystkim posprzątałem pod moim krzyżem i zapaliłem lampkę, a później wzrok zatrzymały wyjęte gwoździe z korony cierniowej na głowie Zbawiciela! Czytaj: "przynosisz Mi ulgę w cierpieniu"...
Wróciłem na Mszę świętą wieczorną w ramach podziękowania za otrzymaną pomoc w załatwieniu wszystkich spraw…
APeeL