Na Mszy świętej porannej byłem u spowiedzi, a to jest oczyszczenie duszy. Wszystko jest pokazane w naszej fizycznej codzienności. Przede mną jest obraz św. Jana Chrzciciela oraz Świętego Józefa z Dzieciątkiem. W tym czasie z mojej dokumentacji wypadnie akt oddania się temu przybranemu ojcu Pana Jezusa!

     Dzisiaj Salomon stanął przed ołtarzem Pańskim wobec całego zgromadzenia izraelskiego i wyciągnąwszy ręce do nieba, rzekł (1 Krl 8,22-23.27-30): „O Panie, Boże Izraela! Nie ma takiego Boga jak Ty, ani w górze na niebie, ani w dole na ziemi, tak zachowującego przymierze i łaskę względem Twoich sług, którzy czczą Cię z całego swego serca. (…)

     Dlatego wysłuchaj błaganie Twego sługi i Twego ludu, Izraela, ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania - w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz”!

     Psalmista zawołała (Ps 84,3-5.10-11):

     „Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja”. Sam ma takie doznania, ale nie da się tego przekazać! Psalmista dalej wołał ode mnie...

     „Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich, Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego. (…) Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wielbiąc. (…) Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące (…)”.

     Natomiast „faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami (Ewangelia: Mk 7,1-13).

     Bracia starsi w wierze dotychczas trzymają się prawa...w tym obecnych zaleceń sanitarno-epidemiologicznych. Cóż one mają do wiary objawionej? Tak samo jak „nieczyste pożywienie” (kotlety schabowe).

     Pan Jezus wskazał, że „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. (...) I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie.

     Dzisiaj mam wolny dzień za nadgodziny...na załatwianie różnych spraw. Wówczas zawsze proszę o pomoc św. Józefa. Właśnie załatwiłem sprawy w urzędzie i w banku oraz udało się ściągnąć stolarza do reperacji wyrwanych drzwiczek od szafki w kuchni...przez wnuczka, który jest "bardzo żywym dzieckiem".

     W urzędzie widziałem załatwiających sprawę poboru do wojska, a tak też jest w naszej duchowości, ponieważ "nie wy Mnie wybraliście, ale ja was wybrałem". To prawda, bo nie możesz iść za Panem Jezusem bez zawołania lub wybrania! To Tajemnica Boża, ale tak samo jest z tymi którzy mają władzę nad nami i wskazują na swoich zastępców, wszelkie maści dyrektorów kierowników oraz ludzi zaufanych.

     Jednak jest to wynik polityki, bo towarzysz Stalin wskazywał nawet na "wielkich poetów". Robiona później takich na siłę, a faktyczni byli "ukrywani". Nawet we wszystkich konkursach są fałszywe, bo przydatni zostają pomijani, ponieważ liczą się:  "wierni, mierni, ale wierni".

     Wymieniłem też dowód osobisty, bo "stary człowiek ma umrzeć", aby wejść do Królestwa Niebieskiego. Tak samo jest z naszym rozliczeniem, którego dokonałem dzisiaj w urzędzie skarbowym.

      Pojechaliśmy z synem do ZUS-u w sprawie renty z powodu jego depresji, dokonałem też prowizorycznej naprawy samochodu (wygiętej blachy karoserii).

     Po wszystkim posprzątałem pod moim krzyżem i zapaliłem lampkę, a później wzrok zatrzymały wyjęte gwoździe z korony cierniowej na głowie Zbawiciela! Czytaj: "przynosisz Mi ulgę w cierpieniu"...

     Wróciłem na Mszę świętą wieczorną w ramach podziękowania za otrzymaną pomoc w załatwieniu wszystkich spraw…

                                                                                                               APeeL