Jakże prowadzi mnie Bóg Ojciec i to bez nachalności i pośpiechu, który dominuje w nawracaniu przez „prawie świętych”. Przypomina to Magdę Gessler (ma dar pichcenia), a to sprawia, że zarazem zna się na charakterach ludzi, daje im rady jako psycholożka, zna się też na horoskopach.
Bardzo ciekawiłoby mnie spotkanie z taką osobą (typ zachowania A) w sprawie naszej duchowości, naszych wyborów, ujrzenia otrzymanych od Boga łask: jest pewne, że w tym momencie przerwałby mój monolog, bo jej zdolności są wynikiem ciężkiej pracy i to przez całe życie.
To przykład człowieka sukcesu z osiągnięciem zamierzonych celów, co w jej wypadku – oznacza zarazem bogactwo i sławę z pewnością siebie, a zarazem dzielenie się wiedzą i pomaganiem innym. Krótko mówiąc to specjalistka w danej dziedzinie, która wie wszystko o niczym.
- Dobrze, a co z tym prowadzeniem?
- Podam to w punktach, co łatwiej wyjaśni nieświadome prowadzenie przez Boga Ojca...
1. W ten poniedziałek (29.12.25) nie planowałem spowiedzi, ale Pan sprawił, że padłem na kolana przed konfesjonałem...z jednym grzechem. Chodzi dodatkowo o nasze poczucie grzeszności, bo większość uważa, że nie ma grzechów, bo nikogo nie zabili (piszę tak dla kontrastu).
2. Żona stwierdziła, że idzie na Mszę św. wieczorną, a mnie pasowała poranna, ale zrobiło się ślisko i pomyślałem o podwiezieniu jej do kościoła (pójdzie pieszo)…
3. Ledwie żywy dotarłem do kościoła, bo cały dzień opracowałem i edytowałem 10 zaległych świadectw wiary z 1997 r.! Dobrze, że było miejsce siedzące pod obrazem Matki Bożej Łaskawej, bo po chwilce snu byłem skołowany, stare i chore serce waliło (zbyt późno wziąłem lek z kawą).
Płynęły czytania w których Apostoł Jan mówił (1 J 2,18-21) o czasie ostatecznym, bo: „Antychryst nadchodzi (…) właśnie pojawiło się wielu Antychrystów (…) Wyszli oni z nas (…) Wy natomiast macie namaszczenie od świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą”. W sercu dziwiłem się, bo demony to złe duchy, nie pochodzą od ludzi, jest oczywiste, że w egzorcyzmach są wyrzucane z opętanych.
Dodatkowo przy mojej słabości w Ewangelii (J 1,1-18) będzie trudny wywód: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało”.
Natomiast proboszcz w swoich słowach rozwodził się o c z a s i e z cytowaniem filozofów. Każdy wie, że można go zmarnować lub wykorzystać, ale to był błąd w założeniu do kazania z cytowaniem filozofów! Dlatego wspomniałem o pani Magdzie, bo to był temat dla niej.
Chodzi o to, że Bóg Ojciec dał nam wolną wolę (nie może jej odebrać do końca naszego życia) oraz czas w którym mamy odkryć dążenie do świętości z powrotem do Królestwa Bożego. Szukanie jakiegokolwiek szczęścia w tym życiu to pułapka od Szatana. Wszystko musimy czynić zgodnie z Wolą Boga Ojca (z Modlitwy Pańskiej). Dodam, że czas naszego życia może być zmieniony. Ja mam dodane 15 lat, jak jeden z proroków, który bał się śmierci.
4. Niespodziewanie po zakończeniu Mszy św. z przyjęciem Eucharystii dowiedziałem się, że dzisiaj mogę otrzymać odpust zupełny...już przebaczonych grzechów. To wyjątkowa łaska polegającą na darowaniu wszystkich kar doczesnych i czyśćcowych, na jakie człowiek zasłużył przez swoje grzechy. Właśnie spełniałem te warunki…
- Stan łaski uświęcającej (po spowiedzi, bez grzechu ciężkiego)
- Przyjęcie Komunii Świętej w czasie Mszy św. w danym dniu
- Po Mszy św. była adoracja Monstrancji z zawołaniami modlitewnymi prowadzonymi przez kapłana
- Błogosławieństwo Monstrancją…
5. W zapisie tego świadectwa wiary poprosiłem Ducha Świętego o pomoc...
Wszystko skończyłem dokładnie o północy…
APeeL