Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki

     Jakże człowiek stary jest zmarnowany tuż po przebudzeniu...przypomina to rozruch samochodu przed złomowaniem. Zawsze w tym czasie Szatan wpuszcza w naszej osobie "dobro": "poleżę, wyśpię się, pojadę na Mszę świętą wieczorną"!

     To jest bardzo skuteczne, odciąga wielu od Mszy świętej niedzielnej, a w moim wypadku chodzi o zmianę przebiegu danego dnia życia. Nigdzie tego nie przeczytasz o tym, a ja zalecę ci, abyś sprawdził działanie Bestii...właśnie na sobie! Zapamiętaj, że podszywa się pod nasze myśli, że to jest nasza, a w tym wypadku twoja decyzja!

      Przenieś to na mocarzy z bronią najnowszej generacji. Ciekawe byłyby zapisy takich...dla potomnych ("dla przyszłych pokoleń", "na przyszłość", "na zawsze" ) z klauzulą: "ujawnić po śmierci"! Zobacz także owoce swoich "dobrych" decyzji? Przeanalizuj też szereg innych „dobrych” pomysłów! Dobrze, że przełamałem ciało fizyczne, bo całkiem miałbym zdemolowany dzień.

         Na Mszy św. byłem normalny, ale w czytaniu będą słowa…

1. Błogosławieństwa Izraelitom przekazane przez Boga Ojca Mojżeszowi (Lb 6,22-27): „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską”. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem”.

     Ja często w dziękczynieniu mówię do konkretnej osoby zmienioną wersję (przykład na ten czas): „Niech Bóg Ojciec błogosławi i strzeże czytającymi moje świadectwa wiary. Niech rozpromieni nad wami Swoje Oblicze i obdarzy pokojem”.

2. Psalmista powtórzy to w swojej wersji (Ps 67,2-3.5-8)...

3.  Natomiast św. Paweł wskaże (Ga 4,4-7) na to, co wiem, że jesteśmy dziećmi Boga Ojca. Nawet Pan Jezus powiedział umierając na krzyżu: „Oto Matka twoja, oto syn Twój”. Nie patrz na rasy, bo nasz Tata uczynił to w swojej Mądrości, dla wypróbowaniu miłości bliźnich.

4. W Ewangelii (Łk 2,16-21) była relacja o pasterzach, którzy w Betlejem „znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie”.

      Po Eucharystii wolno napływała moc do ciała fizycznego, pojawiła się radości z bycia na nabożeństwie porannym, a to jest dowód posłuchania się Boga Ojca. Po chwilce snu wróciło pragnienie opracowywania zaległych świadectw wiary oraz ciekawość jaka dzisiaj będzie intencja modlitewna i jak będzie przebiegł jej odczyt?

      Po drodze trafiłem na transmisję Mszy św. w radiu Puls z radomskiej katedry, ale w ramówce nie podali jej transmisji, a tak ładnie tam grają! Wolą zaczynać rok z natchnienia Belzebuba.

      Podczas mojej pracy lubię ich piosenki, a jedna z nich trafiła prosto w moje serce. Wstrząsająco śpiewała ją Marie Laforet z krzyżykiem na piersi. Miałem kiedyś taki sam jak s. Faustyna na zdjęciu, ale zgubiłem. Przypomniało się dzisiejsze zatrzymanie jej wzroku. Wówczas zawsze proszę, aby podziękowała Bogu Ojca za moje obdarowanie!

     Serce przeszyła nagła strzała tęsknej miłości do Boga Ojca, łzy zalewały oczy i od razu wiedziałem, że tam zaprowadził mnie Duch Święty, którego poprosiłem o pomoc przed zapisem tego świadectwa wiary.

   Wejdź: https://www.tekstowo.pl/piosenka,marie_lafor_t,viens__viens.html Powiększ obraz na cały ekran i zobacz jak śpiewa imienniczka Matki Pana Jezusa...piosenkę ze s w o i m i  s ł o w a m i. Treść utworu nawiązuje do dzieciństwa Marie Laforêt, kiedy to ojciec wokalistki porzucił jej matkę dla innej kobiety. Zdziwiłem się, że była urodzona 5 października 1939 r. i już zmarła 2 listopada 2019 r.

                                                       M. Laforet

       Oto wybrane fragmenty z jej wstrząsającej piosenki, które skierowały mnie ku Stwórcy mojej duszy, do naszego wspólnego Boga Ojca. Ziemski ojciec przekazał nam tylko swoje geny, a ciało żyje i marnieje jak wszystko.

      „Boże Ojcze! Życie bez Ciebie „jest tylko długą ciszą, która się nie kończy”! Nie puszczaj Tato mojej dłoni! Właśnie w tej chwilce umieram z tęsknoty do Ciebie. Powracaj Ojcze, jak w tej chwilce, nic nie mów, bo wiem, że jesteś przy mnie i obejmujesz moją duszę!"

                              stół w miim mieszakniu

  Dziwne, bo na stronie tekstowo.pl wzrok zatrzymała piosenka: „Ja wiem w kogo ja wierzę” Mariusza Kalagi, którą śpiewała poprzednia siostra organistka, prosiłem o nią obecną, bo po Eucharystii zawsze płakałem.

„To ten, co zstąpił z nieba, co życie za mnie dał, I pod postacią Chleba pozostać z nami chciał.

(…) On moim szczęściem w życiu, On światłem w zgonu dzień. (…) To Król nad wszystkie króle, wielki i słodki Pan. Co karmi  dusze głodne Ciałem i Krwią swych ran”.

      Napisał też słowa piosenki „Syn marnotrawny” za którym tęskni ojciec ziemski, a za jego duszą Ojciec Niebieski: „Wróć, synu, wróć z daleka. Wróć, synu, wróć, Ojciec czeka. (…) A On zawsze dla ciebie, Ma otwarte ramiona. (…) Wróć, jeszcze czas, nie zwlekaj. Jak długo jeszcze każesz czekać?”…

                                                                                                                                                                   APeeL

 

Aktualnie przepisałem...

02.12.1997(w) ZA ZASKOCZONYCH…

      Nawet noc człowieka umęczy: koszmarne sny oraz zlewne poty, a w fazie snu głębokiego zerwał mnie budzik żony. W ciemności i deszczu oraz brzydocie tego czasu jechałem na Mszę świętą o 7:00, gdzie trafiłem na Komunię świętą (spóźnione poprzednie nabożeństwo). Z serca wyrwało się wołanie: "Tato! Tato! Abba!". Później przed moją Eucharystią łzy płynęły z oczu, a przez serce przepływały sekundowe błyski wywołujące słodycz duchową. Więcej nie wytrzyma tego nasze słabe ciało...

      W przychodni o 8:00 trafiłem na nawał ludzi, a około 13:00 zostałem zaskoczony dodatkowym badaniem trzech urzędników, nie było ich kart, ale prawie z płaczem załatwiłem ich. Pomagałem wszystkim jak mogłem, a to wprost krzyż Pana Jezusa. Szkoda, że nie przyjąłem go w sercu. Jeszcze nie wiedziałem, że to była tzw „duchowość zdarzeń” w ramach późniejszej intencji modlitewnej...(spóźniona Msza św, nawał ludzi i to badanie). 

     Wymienię inne znaki, które wskazywały na jej treść:

- o 10.00 z radia płynęła relacja o powodzianach

- sąsiad poszkodowany w wypadku

- wybuch w kopalni na Syberii (śmierć 61 górników)

- złapani przemytnicy i złodzieje

- nagłe podwyżki

- miny przeciwpiechotne

- pr. „Rewizja Nadzwyczajna” dała relację z II Wojny Światowej o Hitlerze i Stalinie

- podczas kręcenia się przy samochodzie złapała mnie biegunka!

- wieczorem będzie film dokumentalny zaskoczonej zachorowaniem na AIDS. Po czasie dowiedziałem się, że dzisiaj jest dzień chorych na AIDS.

     Ja w tym czasie wołałem za dzieciątka adoptowane duchowo, które może zaskoczyć śmierć z decyzji ciężarnej matki. W garażu z masy gazet trafię na obrazy powodzi i relację zaskoczonego mordercy! Wróciła pacjentka, u której wystąpił zawał serca po otrzymaniu wypowiedzenia z pracy, jeszcze zaskoczony wygraną!

      Jednak największym zaskoczeniem będzie Paruzja czyli ponowne przybycie Pana Jezusa, ale już w pełni chwały!

                                                          Powódź

     Po dyżurze w pogotowiu stałem pod zamkniętymi drzwiami mieszkania, ponieważ żona była w kościele. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca.

                                                                                                                                                                        APeeL