W nocy były lęki w duszy, ale to od demona, bo nie mam takiego serca. O 4:00 padłem na kolana i dziękowałem Bogu Ojcu Najświętszemu za wszystko, co otrzymałem i otrzymuję. Zarazem poprosiłem Pana Jezusa, aby osobiście uczynił to w moim imieniu.
Napłynęła „duchowość zdarzenia”…
1. Na parkingu szpitala jako lekarz zostawiłem samochód, a każą płacić za jego ochronę.
2. Córce zawsze daję pieniądze, a ona powinna iść do pracy! Wykorzystuje nas! Czy to będzie intencja modlitewna?
Podczas przejścia do pracy płakałem z wołaniem: "Tato! Tatusiu! Ojcze! Abba! Dziękuję za wszystko, co otrzymuję od Ciebie, bo tutaj nic nie jest moje. Nie chcę być tutaj, pragnę wrócić do Ciebie!” Idę i płaczę w mrozie -20°! Płakałem, ponieważ moje serce i duszę zalewała straszna tęsknota za powrotem do Królestwa Bożego...jak nigdy czułem moje wygnanie.
Nie wiedziałem, że czeka mnie straszliwa praca - jeden z najcięższych dni w życiu. Zacząłem wcześniej, a jeszcze nie wiedziałem, że zwolniono kolegę, a drugi jest chory! Zobacz działanie Bestii - wczoraj namawiał mnie do wzięcia wolnego dnia, ponieważ miałem taki do odebrania!
Jak żyją inni miotani pomysłami, nie proszącymi o nic, a w Niebie czekają na ich zawołanie z prośbą o pomoc! Ja obecnie kieruję się prowadzeniem przez Boga Ojca...tak było też w tym zdarzeniu! Pomijając nawał chorych nękały mnie: telefony, pretensja żony, że zamieniłem dyżury w grafiku pogotowia, dzwoniła chora o nazwisku Szatańska (czyni to zawsze w takich dniach), zgłaszali się pracownicy, przybył sam kierownik, wzywano na wizyty, a ja musiałem odmawiać, co jest ryzykowne.
Jak to wszystko zniosłem? Było łącznie około 50-60 pacjentów! W tym wiele skomplikowanych przypadków: zawał, blok serca, niejasne bóle brzucha i udający chorych (w tym nawale 10 osób odeszło).
W pocieszeniu otrzymałem buty i czajnik! O 15:00 wracałem z płaczem i wiele razy wołałem "Jezu! Zmiłuj się nade mną! . Przy tym zbyt dużo gadałem i żaliłem się...aż „patrzył” Pan Jezus trzymający się za św. Głowę w koronie cierniowej! To gliniana płaskorzeźba podarowana mi przez chorą na reumatoidalne zapalenie stawów w Instytucie Reumatologii...specjalnie dla mnie, gdzie się specjalizowałem!
W ramach tej intencji przepłynęły obrazy: służących, niewolników, galery, gułagi...przepłynie cały świat. O 17:00 serce będzie pełne smutku, załamane i złe…
Na Mszy św. przepraszałem Pana Jezusa pod stacją Drogi Krzyżowej: Pan Jezus upada pod krzyżem! Tyle dobra można uczynić, ale nie byłem przygotowany do dzisiejszej próby. Napłynęło umęczenie Zbawiciela podczas Jego posługi. Przecież zewsząd znoszono chorych.
W słowie popłynęło...
1. Apostoł Jan mówił (1 J 2,22-28) o tych, którzy nie uznają Pana Jezusa za Mesjasza. Najgorsze jest trwanie w tym narodu wybranego z jego przywódcami religijnymi!
2. Psalmista wołał w peanie (Ps 98,1-4): „Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda. Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica i święte ramię Jego.
3. W Ewangelii (J 1,19-28) Żydzi chcieli e się czy Jan Chrzciciel jest Mesjaszem? Odpowiedział im: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz”.
Święta hostia była w intencji tego dnia. Dalej jest mi zimno z powodu przeziębienia i przewlekłego przemęczenia, a także cierpień duchowych związanych z opisywanymi doznaniami. Padłem kompletnie wyczerpany…
APeeL