Zerwałem się po chrapaniu w nocy z powodu zapalenia zatok i po pobraniu leku nasennego. Teraz ważne jest, aby zdążyć na Mszę świętą o 7:00, a pomagają z nieba, ponieważ żona zaleciła przejazd samochodem. Chyba zapali, bo jest tylko minus 13 stopni Celsjusza.
Pod kościołem dobiegało zakończenie litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa! Przepraszam za wczorajsze zachowanie, nawet znalazłem kartkę z zapisem modlitwy, gdzie było zdanie: "Wybacz nam niesprawiedliwość jaką czynimy innym", kapłan zawołał za trwający zepsuciu!
W czytaniach padną piękne słowa...
1. Apostoł wskaże (1J 2,29-3,6): „każdy, kto postępuje sprawiedliwie, pochodzi od Niego (…) Każdy, kto grzeszy, dopuszcza się bezprawia (...) każdy kto trwa w Nim nie grzeszy (…)". Ból zalał serce, ponieważ pragnę pracować bezinteresownie.
2. W Ewangelii (J 1,29-34) Jan Chrzciciel wskazał na Pana Jezusa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”. Dodał zarazem, że to jest Ten o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Znakiem miał być wskazany Duch Święty na Synem Człowieczym.
Przepraszałem cały czas do Komunii św. w intencji tego dnia. Po zjednaniu z Panem Jezusem słodycz zalała usta, a wzrok zatrzyma drzewo przy kościele zgnite w środku! Napłynie wielkie pragnienie trwania w ciszy przy Boga Ojca i Panu Jezusie. Nie posłuchałem Anioła, abym pojechał do domu, bo chciałem dobrze dla chorych. W gabinecie było zimno i nie było światła, demon przyszykował mi sprawy...
- obcy dziadek, który zaprasza mnie do żony, a mają swojego lekarza, a to owrzodzenie podudzia dla chirurga
- pielęgniarka wchodzi i prosi, aby wypisać L4!
- opis EKG, to czynność płatna - dla kolegi
- pacjent prosi dla żony 3 o 3 różne antybiotyki
- jeszcze badanie na prawo jazdy amatorskie, a to nie nasz rejon.
Nawał trwał do 15:30, a dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Jednak w ten sposób poznałem intencję modlitewną...
- zadzwoniłem do córki, że nie podwiozę ją do autobusu
- wróciło poranne omawianie pomocy
- teraz odmówiłem wystawienia zaświadczenia na prawo jazdy, nie dałem dalszego zwolnienia rolnictwem
- personel mówi o strajku...nie przyjęto do szpitala ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego!
Początek dyżuru w pogotowiu, a już pędzimy z chorą do szpitala, płynie koronka do Miłosierdzia Bożego i moja modlitwa przebłagalna...w intencji tego dnia. Po drodze zasypiałem umęczony! Jakby na pocieszenie trafiłem do sióstr zakonnych, gdzie był piękny wizerunek Matki Bożej Niepokalanej.
Teraz badam staruszka z zapaliłem płuc, a personel odmawiał wyjazdu do niego! Dodatkowo dyspozytorka nie dała karetki transportowej, bo może się coś zdarzyć! Sam zobacz demonizm, bo wszystko poznajemy po owocach!
Podjechałem do domu po kawałek chleba, ponieważ dzisiaj mamy z żoną ścisły post w intencji pokoju na świecie. Dalej trwałem, napływał pokój zbliżał się koniec dnia. Mówię do personelu o Woli Boga Ojca, o Jego miłości i o moim pragnieniu powrotu do nieba! Później zerwą w nocy, do odległej wsi, gdzie zsyłano za karę ludzi! Zobacz znak od Boga! Skończyłem modlitwę z dnia poprzedniego za wykorzystywanych! Jakże prowadzi pan!
APeeL