Budzą z nieba na Mszę świętą poranną, a Szatan schematycznie podsuwa wieczorną. Jednak zerwałem się w ciemność, popłynie „Anioł Pański” z dodatkowym podziękowaniem Matce Najświętszej za powrót (wczoraj) z Warszawy. Z oddali "patrzyła" figurka Mateczki Najświętszej. Od Ołtarza św. popłyną słowa...

1. Proroka Izajasza (Iz 26-1-6): „Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą!” Jedno zdanie, a mówi wszystko!

2. Psalmista wołała (Ps 118,1.8-9.19-21.25-27): „Wysławiajcie Pana, bo jest dobry, bo łaska Jego trwa na wieki. (…) Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie, błogosławimy was z Pańskiego domu. Pan jest Bogiem i daje nam światło”. Nie mogę się nadziwić, bo to samo płynie wciąż z mojego serca.

3.  Natomiast w Ewangelii (Mt 7,21.24-27) Pan Jezus wskaże, że nie wystarczy mówić: „Panie, Panie!”, aby wejść do Królestwa Bożego. Nawet dodam, że nie wystarczy być tylko dobrym, ale obojętnym duchowo.

     Popłynie pieśń: "Wszystko Tobie oddać pragnę i dla chwały twojej żyć”. To jednak dla przeciętnego człowieka jest niemożliwe, a nawet trudne dla mających łaskę wiary. Podczas podchodzenia do Eucharystii wołam z głębi serca: "Jezu! To jeszcze jedna Uczta z Twojej łaski!" To wyrwało się z głębi duszy powodujące łzy, który leciały po twarzy na ziemię. Popłynie pieśni: "Przyjdź, panie Jezu! Świat na Ciebie czeka!” Z potrzeby serca i duszy padłem na kolana z potrzeby serca i duszy.

      Ja jestem lekarzem ciała i duszy, w odróżnieniu od kolegów preferujących ciała fizyczne i podpierających się psychologami i psychiatrami (obowiązkowo ateistami). To jest zrozumiałe, ponieważ władza wciąż ludowa lubi „spowiadać” poddanych.

    Praca trwała od 7:40 do 15:00 i to bardzo ciężka, ponieważ oprócz nawału pacjentów przybyli ludzie ze swoimi problemami…

- inwalida inwalida, pominięty przez lekarzy, który kwalifikuje się na rentę

- babcia na którą spadło wychowywanie wnuczków po śmierci córki!

- biedni i bezrobotni... W tym moja sprzątaczka 

- ostatnio to żona dializowanego

- jeszcze wizyta porażonego po skoku na głowę do wody.

     Podczas przejazdu popłakałem się i zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego w ww intencji, za potrzebujących pomocy i tych, którzy zawierzyli w jej otrzymanie. To jest pokazane na ojcu i synu ziemskim, mój otrzymał właśnie taką wczoraj! Jednak nie podziękował. Dzisiaj dorzuciłem mu czajnik elektryczny oraz pomogłem w sprawach technicznych w otwieranym sklepie.

     Jednak większość ludzi nie wie, że może otrzymać pomoc po zawołaniu do Najświętszego Ojca! Zrozum, że w zawierzeniu otrzymasz, to o co poprosisz, ale nie próbuj Boga! Padłem umęczony, a zważ, że Szatan zalecał Mszę św. wieczorną.

      Z trzech różnych tomów „Prawdziwego Życia w Bogu” padną słowa skierowane do mnie...

- "Otrzymałeś ducha przybrania przez łaskę", to prawda, bo w takim stanie mogę wołać "Abba", przede mną jest królestwo Boże.

- Jezus prosił, wprost mnie po imieniu: „Moje dziecko powiedz Mi: Jezu Chryste, Ty jesteś moim życiem”...".

- "Bóg Jahwe wybrał się mnie na swojego ucznia".. 

         Po powrocie do domu serce zalewała słodycz Boża, a zarazem tęsknota za Ojcem Najświętszym...nawet grałem z tego powodu na akordeonie. Nie zrozumie tego normalny człowiek, ale zna to matka szukająca miesięcznej córeczki, którą skradziono jej z wózka. po P czasie zapaliłem lampkę pod figurą Matki Bożej.  

          Ten dzień przekazałem Bogu Ojcu.    

                                                                                                                                                                    APeeL