Wczoraj padłem po ciężkiej pracy, a dzisiaj mam wyjazd do W-wy. Popłynie „Anioł Pański”, a przed kościołem zawołałem do Matki Najświętszej o pomoc, ponieważ boję się tego wyjazdu ("złapaniem koła"), bo samochód ma 9 lat!
Płynie Msza święta poranna, a serce raduje figura Mateczki Najświętszej i św. Józefa z Dzieciątkiem.
Podczas czytań padną słowa…
1. Prorok Izajasz powie (Iz 25,6-10a), że Pan Bóg ujawni się dla wszystkich ludów („zedrze zasłonę”) i ugości tych, którzy zaufali Mu, że nas zbawi..
2. Psalmista będzie wołał (Ps 23, 1-2a. 2b-3. 4. 5. 6): „Po wieczne czasy zamieszkam u Pana”, a ja wiem o tym. „Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie. (…) Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoją chwałę. Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 15,29-37) uzdrowił wszystkich chorych (chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych) których położyli u nóg Jego. Ponadto nakarmił ich w cudowny sposób (rozmnożył chleb i ryby).
Łzy zaleją oczy, a to wszystko okaże się w ramach później odczytanej intencji modlitewnej. Napłynęło wielkie pragnienie Eucharystii oraz dawanie świadectwa wiary.
O 7:00 zacząłem pracę w przychodni i mimo 4 godzin pracy podpisałem odebranie wolnego dnia. Przykro mi z powodu ostatniej, starszej pani z bólami kręgosłupa, która chciała wykonać rtg, spieszyła się, bo pracują do 13.00. Nie wiedziała, że zapisują, a kolejka do przodu za 2 miesiące!
Pędzimy do Warszawy, brzydko, późno, poddenerwowanie. Wielka cysterna stoi przy drodze, straż i policja. W hurtowni ból zalewał serce, bo poznałem już intencję i zacząłem wołać w mojej modlitwie przebłagalnej. O 15:00 znaleźliśmy się przy kościele Świętego Krzyża w Warszawie, obok figury Pana Jezusa padającego pod krzyżem.
Straszliwe warunki powrotu, bo wszystko było zatarasowane! W tym czasie przepłynie cały świat tych, którzy są w nagłej potrzebie! Ile jest spraw, a w tym czasie płynie relacja z Sejmu RP o deficycie w budżecie państwa! Z włączonej kasety padną prorocze słowa Jana Pawła II o potrzebie wejścia do Europy: „my tam jesteśmy - nie chcemy Europy, gdzie wzorem jest używanie życia i zabijanie nienarodzonych”. Z radia Józef czytano „Dzienniczek” siostry Faustynki. Jak wielkie są potrzeby duchowe ludzi. Ilu szuka drogi, błądzi z pragnieniem oczyszczenia!
Pan ukazuje mi różne typy potrzeb ludzkich. Prosiłem Matkę Jezusa o ochronę i pomoc, a teraz pędzę jak wariat i łamię przepisy! Tak nie wolno, bo jest bezsens naszych próśb do Najświętszego Boga Ojca! Cysternę z pobocza ściągnięta, paliwo przepompowano. Ile cierpień jest na tym świecie, bo na trasie szybkiego ruchu mam pragnienie oddania moczu.
Później w filmie pokażą ciężarną w śpiączce mózgowej - po wypadku! Dzisiaj mam dzień postu w intencji pokoju w b. Jugosławii (kawa i dwa kawałki chleba). Syn nie podziękował mi, a ja Matce Najświętszej...przypomnę sobie dopiero jutro podczas Mszy św. roratnej i śpiewu: Ave! Ave!” Pan Jezus zawsze dziękuję za moje działania dla Niego! Zobacz naszą nędzę! Podziękowałem jeszcze raz i rzuciłem się do łóżka...
ApeeL