Motto: Nie ma Boga oprócz Jahwe! „Niech Jego Imieniem wzajemnie się błogosławią”…
To dzień także za mnie, bo czuję się świadkiem jedynie prawdziwej wiary katolickiej. Dusze ludzkie pragną czegoś więcej niż tego świata...stąd jest bardzo wiele wiar i ja się nie dziwię, ponieważ Przeciwnik Boga Ojca, Kłamca i Niszczyciel wie o tym i stara się spełnić marzenia nieświadomej ludzkości.
Najbliższymi w tej machlojce są świadkowe Jehowy, podszywający się od Bestii pod Boga Ojca „Ja Jestem”. To jest niby to samo jak demokracja, która nie ma nic wspólnego z demokracją walczącą. Uparli się, aby wprowadzić cenzurę...specjalnie pozwalają na portalu x panoszyć się swim wybrańcom, a okiełznać piszących prawdę i to bez ubliżania innym i ich poniżania.
Po wczorajszych zapisach świadectw wiary (zeszło do 3.30) zerwałem się na Mszę św. o 7.00 z podziękowaniem Bogu Ojcu za pomoc, a radość zalewała serce. Na początku spotkania z Panem Jezusem pomyślałem o "wołających na pustyni", bo tak obecnie jest z podobnymi do mnie. Na fali jest napadanie na ciemnogrodzian...w tym na „moherowe” berety.
W tym czasie starzejemy się w oczach...i co dalej? Kto myśli o swojej duszy? Nauczycielka zerwała krzyż ze ściany, a teraz udaje głupią, że to była zabawka halloweenowa. Jak zrazem czuje się kolega psychiatra, który ściął krzyż. Nie dość, że nie pogrożono mu palcem to jeszcze napadał na wytykających mu hańbę tego postępowania. Przy okazji ze mnie zrobiono chorego (mistyka to psychoza). Jeżeli stajesz w obronie prawdziwej wiary to stajesz się konfliktowym.
Z drugiej strony nikt nie dziwi się udających świętych, zawsze tak samo klęczących w najwyższym uniżeniu, także podczas wychodzeni z trzymaniem się za serce. Ciekawe czy tacy są ochrzczeni i czy przystępują do spowiedzi? Tutaj pasuje "Ołtarzyk domowy" premiera Donalda Tuska...

Przypomniał się ówczesny tytuł w tygodniku niechętnym Panu Premierowi: "Donald Mściwy czyli król pychy i zadufania". Skomentowałem to słowami, że brat Donald nie mógłby poruszyć nawet palcem w bucie. Zaplątał się biedaczyna w zostaniu dobrowolnym niewolnikiem. Gdzie trafi jeżeli jutro stanie przed Sądem Bożym. Nawet dzisiaj miał przeszkody od Szatana...pragnąłem modlitwy, ale była wichura i cały czas lał deszcz!
Z serca wyrwało się wołanie: "Panie premierze nic nie da Panu władza, bo wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Pan żyje jakby Boga nie było, a jeszcze gorzej, bo udawał Pan wierzącego. Wszedł Pan na drogę demoniczną, jeżeli ja to widzę, to Bóg Ojciec na pewno. Co da Panu władza, gdy nie będzie Pan żył w Pokoju Bożym? Pcha się Pan na śmierć i to wieczną, bo duszy. Proszę paść na kolana i w myślach krzyknąć o przebaczanie i dalsze prowadzenie...nie zważając na grożącą śmierć ciała, bo nie ten co zabija ciało, ale ten, który może duszę wtrącić do Piekła...
https://wpolityce.pl/polityka/561758-znikajacy-oltarzyk-z-domu-donalda-tuska
Dzisiaj od Ołtarza św. popłyną piękne słowa czytań…
1. Mój ulubiony prorok powie od Boga Ojca (Iz 42,1-4.6-7) o Panu Jezusie, o Jego uniżeniu: „Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku”.
Przypomniała się wymiana lampki pod krzyżem Zbawiciela (09.01.2026)...właśnie trafiłem na taki nikły płomyk, który sam zgasł przy mnie. Czy wiesz jaka jest radość z tak drobnego czynu dla Zbawiciela. Popłakałem się, bo mogłem nie posłuchać natchnienia, aby tam podjechać! Czy wiesz jak boleję nad niewierzącymi?
2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 29,1-4.9b-10): „Pan ześle pokój swojemu ludowi”.
3. Apostoł Piotr przekazał (Dz, 34-38), że „w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie”. Tak zarzucają nam niewierni, że wierzymy ze strachu przed Piekłem. Nasz Tata kocha szczególnie najgorszych wg nas. A co z Szawłem, moim obecnym profesorem (mistyk i to świadek wszystkiego, okrutny prześladowca tych, którzy poszli za Panem Jezusem).
4. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 3,13-17) przybył w uniżeniu do Jana Chrzciciela, aby przyjąć chrzest od niego.
Ks. proboszcz mówił o braku wiary u parafian, wymieniał wszystkie złe zachowania, w tym katolików letnich i nijakich, ale nie wspomniał o Szatanie, a także o czasach ostatecznych. Nie dał ostrzeżeń przed czekającą nas zagłądą. Ludzie cieszą się z upadku naszej wiary, nie mając pojęcia, że to zarazem jest znak ponownego przyjścia Pana Jezusa, ale już w pełni chwały!
Nie usłyszałem o naszym ratunku czyli codziennej Mszy św. z Eucharystią, ale ze względu na mróz zalecił zakładanie kalesonów, aby w swoim stylu wywołać radość, bo katolik ma być osobą rozradowaną. Jednak nasza radość nie ma nic wspólnego z Bożą (dałem przykład po zapaleniu lampki).
Nie patrz na nic. Otwórz swoje serce, zawołaj do Ducha Św. o prowadzenie, a zobaczysz, co się stanie. Ratuj swoją duszę...wołam to do właśnie do ciebie od naszego Boga Ojca…
APeeL