W śnie jestem w Warszawie, gdzie idę przez Stare Miasto spotykając umorusanych żołnierzy przy jakiejś pracy. Spotkałem też znajomego z ławy szkolnej, który zaprowadził mnie do pomieszczenia zajmowanego przez wojsko. Kręciliśmy się, przybyła - gospodyni z zasłoniętą lewej strony twarzy. Prawdopodobnie miała rozległy nowotwór. Dodatkowo Szatan wpuścił mi ohydny widok moich narządów. Zobacz jakie męki przechodzą chorzy psychicznie, ale już na jawie!
Po przebudzeniu o 6:00 będę odmawiał „Anioł Pański” a z radia Maryja popłynie litania, a tam padną przepiękne słowa modlitw do Ojca Najświętszego! Jaka to łaska! Jakże piękny jest początek tego dnia. Nie wierzyłem, że na dyżurze będę spał całą noc...serce znalazło się przy umiłowanej żonie, napłynęło pragnienie Mszy świętej, a łzy zalały oczy, ponieważ właśnie popłynie ulubiona muzyka.
Dobry jest nasz Najświętszy Deus Abba. Każdego dnia obdarowuje. Z telewizora padną słowa o rodzinach, które są w kłopotach finansowych (konflikty). Czekam na zmiennika, a płynie część chwalebna różańca. Ponieważ przybył chwilkę wcześniej zdążyłem pojechać do kościoła, który jest w pobliżu (wystarczy 5 minut). W tej radości towarzyszyły mi wiewiórki skaczące po drzewach, ponieważ pogotowie jest w lesie, a w tym czasie ciemność rozeszła się.
Radość Boża zalała serce i podczas przejazdu dziękowałem Ojcu Najświętszemu za pracę, za wszystko jakże mała jest ufność człowieka, a wszystko mamy od Boga Ojca Najświętszego. Na Mszy św. popłyną słowa...
1. Św. Paweł wskaże na Zbawiciela, który przez śmierć pokonał Szatana, uwolnił nas od strachu przed śmiercią i otworzył Królestwo Boże (Hbr 2,14-18). Możemy wracać...tuż po śmierci ciała fizycznego. Apostoł skończył swój wywód Panu Jezusie słowami: „W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom”. Psalmista przekazał (Ps 105,1-4.6-9): Sławcie Pana, wzywajcie Jego imienia, głoście jego dzieła wśród narodów. śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, rozsławiajcie wszystkie Jego cuda. Szczyćcie się Jego świętym imieniem (...)".
2. Pan Jezus w Ewangelii (Mk 1,29-39) uzdrowił teściową Piotra, a z nastaniem wieczora (…) przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi”.
Po świętej Hostii łzy zalały oczy, a w tym czasie jakaś babuszka klęczała na środku kościoła...przed wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. Ja w w tym czasie ujrzałem moc modlitw żony i moich pacjentek - z zamawianymi za mnie Mszy św. w różnych Sanktuariach – za moje nawrócenie!"
Zawołałem do Boga Ojca, że teraz ja mam wołać za innych, a to krzyż, bo mam większą odpowiedzialność za wszystko. Popłakałem się. W przychodni o godzinie 8:00 było kilka osób, ale to zawsze jest pułapka, bo skończę o 16:00! Ludzie są zagrożeni bezrobociem, także koledzy lekarze!
O 15:00 w bólu opuściłem przychodnię, popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego: „za tych, którzy nie mają na przeżycie”. Przepłynie bieda w Polsce i na świecie...zacznę moją modlitwę przebłagalną, a w domu wzrok padnie na tytuł w tygodniku „Familia”, że tak wiele rodzin nie ma na przeżycie! Padłem umęczony, a później z włączonego telewizora popłynie informacja o zamarzniętych. Przesuną się instytucja pomocy: Caritas, Opieka Społeczna i PCK! Nawet trafiłem na słowa: "kupić chleb" i "zmienić mieszkanie"...
Wyszedłem, aby kupić jabłka, a po drodze wołałem w podziękowaniu i z płaczem: "Tato! Tato! To wszystko jest od Ciebie, a ja widzę biedę narodów i moje bezpieczeństwo. Modlitwa trwała do 19:00. Przypomniał się sen w którym żołnierze uczestniczyli w remoncie, a to teraz jest w mojej klatce schodowej, gdzie trwa malowanie, leży pełno gruzów i brudów, które żona sprzątała przez dwie godziny. Dodatkowo kruszy mi się przedni ząb! W ręku artykuł o Chinach, gdzie panoszy się donosicielstwo…
APeeL