Po dobrym dyżurze w pogotowiu serce zalała radość Boża z pragnieniem przystąpienia do Komunii świętej. To Chleb Życia dla naszej duszy (Duchowe Ciało Zbawiciela), tak jak chleb nasz codzienny dla ciała fizycznego.  Wróciła wizyta kapłana, któremu powiedziałem, że kościół zbyt mało mówi: o duszy i życiu wiecznym oraz Eucharystii!

      Podziękowałem za ciepły prysznic i pobiegłem do Domu Pana, a tam klepsydra zmarłej sąsiadki, matki kapłana. Trzy razy byłem u niej i  3 razy mogła umrzeć, ponieważ miała napady obrzęku płuc! Może prosiła Stwórcę o życie!? Przez 10 lat leżała porażona po udarze mózgu.

     W kościele wzrok zatrzymał napis "Ewangelia życia", a kapłan mówił o Panu Jezusie głoszącym Królestwo Niebieskie! W tym czasie moje serce zalała bliskość Ojca Najświętszego z pragnieniem przekazywania moich doświadczeń na jakimś Kongresie Eucharystycznym, a w serce wpadły zdania kapłana o wspólnym stole eucharystycznym…

     W słowie od Ołtarza świętego popłynie słowo…

1. Apostoł Paweł (Hbr 7,1-3.15-17) napisał, że Pan Jezus jest arcykapłanem na wieki, a to wielka prawda, ponieważ podczas każdej Mszy św. przybywa do nas w Eucharystii (wchodzi w Święty Chleb) jako Ciało Duchowe. W ten sposób łączy się z naszą duszą. Jeżyk tego apostoła jest trudny, a wówczas jeszcze nie było Komunii św.

2. Psalmista powtórzy jego słowa (Ps 110, 1-4): „Jesteś kapłanem tak jak Melchizedek”...

3. W Ewangelii (Mk 3,1-6) Pan Jezus w szabat uzdrowił porażoną rękę jakiegoś człowieka. Znowu zarzucono Mu, że czyni to w szabat. „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? życie ocalić czy zabić?” zapytał, ale prowokatorzy milczeli...

     Stwórca wszystko ukazuje i ja jasno widzę to życia oraz życia wieczne!  Popłakałem się, ponieważ św. Hostia daje właśnie Życie Prawdziwe - to Ostatni Cud Stwórcy i Jego Tajemnica! W ciszy dobiegną słowa konsekracji! Nawet napłynął sekundowy kontakt z o. Pio. Później w moim ręku znajduje się książka: „W hołdzie ojcu Pio”...to męczennik Sakramentu Pojednania!

     Jakże bliskie jest mi jego pragnienie – pojednania z Panem Jezusem! Tutaj jest ziemski padół, a z drugiej strony Wieczna Ojczyzna. Kapłan skończył nabożeństwo, ucałował stół ofiarny, a ja siedziałem zalany Ciałem Duchowym Pana Jezusa. Jakby na znak zza domów wyłoniło się słońce - symbol życia. Na niebie będzie też smuga po samolocie...

      Zacząłem pracę, przesuwali się chorzy z różnymi nieszczęściami...
- oto młoda wdowa 47 lat - przed tygodniem nagle zmarł jej młody mąż
- przybyła ciężarna po wpis internisty, bardzo zdenerwowana, bo właśnie przydarzyło się dziecko i nie przyjmuje go w sercu. Proszę ją, aby natychmiast przyjęła to życie.  Z radia napłynie informacja o urodzeniu siedmioraczków! Teraz ateistka, kochająca ten świat i to życie. Wyjaśniłem jej, że istnieje życie ciała oraz życie wieczne duszy. 

     Trwał napór ludzi do 15:00, późnij popłynie podwójna koronka do Miłosierdzia Bożego: "za tych, którzy nie przyjmują łaski życia na ziemi"...na ziemi, a to łączy się z negowaniem życia wiecznego w łączności z Kościołem i Sakramentem Pokuty.

    Zapaliłem lampki pod krzyżem Pana Jezusa i rozpocząłem odmawianie mojej modlitwy przebłagalnej, a w „Super expressie” trafię na relację mężczyzny, który umarł dwa razy ("życie po życiu”). Natomiast z radia będzie relacja o chorobach zarodka, a w telewizji pokarzą tańczących staruszków.

     Jakże nieskończone jest to wszystko! Jakże piękny jest każdy dzień z Bogiem Ojcem! Padłem na kolana dziękując za ten dzień. Jeszcze rano będzie trwał problem wiedzących i pragnących Życia Prawdziwego oraz pragnących radości tego świata (zdrowia, pomyślności i 100 lat)...to zagubieni i omamieni przez Księcia Ciemności! Wielu z nich odrzuca łaskę tego życia i życia po śmierci...stąd biorą się zwolennicy aborcji.
                                                                                                               APeeL