Dzisiaj mam wolny dzień w pracy, a nawet w takim Szatan męczy, bo nad ranem ktoś wzywał wizytę prywatną! Ja nie mam takiej praktyki. Po przebudzeniu wzrok zatrzymała książka: „Endokrynologia kliniczna” . Dlaczego, wracało jej „patrzenie”. Ja już nie mogę poświęcać życia medycynie, ponieważ pragnę żyć dla Pana Jezusa!

       Jednak tam na okładce był Adam i Ewa, wąż i Raj! Sam zobacz! Z pokoju żony w tym czasie popłynie pieśń z radia Maryja: „Nie było miejsca dla Ciebie (...) choć zszedłeś jako Zbawiciel na ziemię by wyrwać czarta niewoli...Nieszczęsne Adama plemię (...) Czemu wśród ludzi, tyle łez, jęku, katuszy, bo nie ma miejsca dla Ciebie w niejednej człowieczej duszy".

      Łzy zalewały oczy, a z zadziwienia kręciłem głową, ciekawy dzisiejszej intencji modlitewnej, a w tym czasie popłynie katecheza o miłości Boga Ojca oraz mowa o bożkach wszelkiej maści!To wszystko jest dla mnie jasne. Dziwne, bo na ten moment, gdy to przepisuję (o g. 5.00 25.01.2026), tuż przed wyjściem - na Mszę św. do Domu Boga Ojca Jahwe - żona wskazała na reportaż w TVP 1 o Brunei. '

      To bogaty kraj (ropa), gdzie utworzono państwo islamskie. Cieszą się, bo mają teraz reżim religijny z poczuciem szczęścia wyznawców. U nas nie podoba się religia katolicka, jedynie prawdziwa, gdzie nikogo nie zmusza się do niczego! Wrócił z powodu słów kolędy: „nie było miejsca dla Ciebie”...nadal nie ma miejsca dla Pana Jezusa i to w 99% ludzkości.

    Robiłem zakupy, byłem w banku, trafiałem na grupy pijanych, prosili o pożyczkę, kłaniałem się ateistką, a wzrok zatrzymało ogłoszenie o spotkaniu z politykami Ruchu Odbudowy Polski. W bólu popłynie modlitwa, a w telewizji będzie: gimnastyka pań, spotkanie z aktorami oraz rozmowa o bogaczach i uzależnionych.

    Podczas modlitwy rozmyślałem o przekręconym życiu duchowym mojego rodzeństwa. Przed wyjściem na Mszę świętą „Prawdziwe Życie w Bogu” otworzyło się (t. I str. 257): "Jestem. Kochaj Mnie, przyjdź bliżej Mnie. Za każdym razem, gdy będziesz Mnie przyjmował, sprawię, że doznasz różnych wrażeń”. Na Mszy świętej będzie mowa o tym ,że kapłan nie może mieć żadnych dzieci. Nie można w pełni służyć Bogu i mieć rodzinę, bo wypełnianie Woli Boga Ojca to dziecięctwo Boże! Naprawdę nie można.

      Napłynęła potrzeba naszej czystości małżeńskiej, a wzorem jest św. Rodzina (Mateczki Najświętsza oraz św. Józefa). Wzrok zatrzymała stacja Drogi Krzyżowej: "Weronika ocierająca Święta oblicze Zbawiciela". Dobrze, że wybrałem Mszę świętą. Ponieważ miałem iść na zebranie ROP-z kilkoma dziadkami. Tak! Pan Jezus powiedział przez to, że właśnie otarłem łzy z Jego Twarzy!

       W słowie płynącym od Ołtarza świętego popłynie...
1. List św. Pawła (Hbr 10,1-10) z potwierdzeniem, że „Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy” Obecnie taką ofiarą jest śmierć Pana Jezusa. Zważ, że naród wybrany dalej tkwi w Prawie, kóre zostało zniesione przez Zbawiciela.

2. Psalmista zawołał (Ps 40): „Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę”, a to moja łaska.

3. Padną też słowa (Mt 11,25): „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom”, a w Ewangelii (Mk 3,31-35) Pan Jezus wytłumaczy kto jest dla Niego matką i braćmi: „kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”. To wprost do mnie...

      Przed Eucharystią krzyczałem w duszy: "Tato! Przepraszam za wszystkich, którzy nie kochają Ciebie! Przepraszam! Przyjmij tę świętą Hostię w ich intencji!” W sercu pojawiły się błyski miłości, a łzy zalały oczy. U mnie jest to znak Prawdy!

      Do domu wracałem w ciemności, zimnie i wietrze: "Tato! Tato! Tatusiu! Kocham Cię! Dlaczego tutaj jestem? Dlaczego? Nie chcę tu być na tym wygnaniu!” Płakałem w ciemności jak porzucone dzieciątko! Później trafię na artykuł w „Super expressie” o cywilnym księdzu, „kapłanie prowadzącym pogrzeby tych, którzy nigdy nie skręcili do kościoła...odwrócony od Boga Ojca!

     Natomiast „Ekspres reporterów” będzie pełen doniesień o zbrodniach. Z innych artykułów wyłonią się wszelkie ludzkie bezeceństwa...przepłynie świat obojętnych na świętą miłość Boga Ojca z czczącymi Szatana! Syn z żoną w tym czasie będzie oglądał film o zbrodniarzu, który czekał na śmierć. Ja w tym czasie skończyłem moją modlitwę czyli „Świętą Agonię” Pana Jezusa na Golgocie. Tak skończył się jeszcze jeden dzień z Ojcem Najświętszym!
                                                                                                                                                     APeeL