Radość z zakończenia dyżuru w pogotowiu, a w drodze do domu płynie "Anioł Pański" i część radosna różańca. To tak jak powrót do Domu Boga Prawdziwego, do naszej wiecznej ojczyzny i Ojca Najświętszego, ale większość pragnie być tutaj, na tym zesłaniu.
Jeszcze nie wiedziałem, że Pan pokaże mi to uczucie w ramach dzisiejszego dnia: koledzy lekarze jeden z PSL-u, a drugi z SLD są rozczarowani wyborami. Źle się czuję po rozmowie z nimi, aż mam ból w sercu.
W domu trafiłem na umęczoną żonę, ponieważ zostawili jej psa, który szczekał przez całą noc, ponieważ pojechali na wesele. Ponadto mam niespodziankę, ponieważ ktoś zostawił samochód pod moim oknem, bo trafił do szpitala.
Teraz biegnę na na Mszę świętą odmawiając w wielkim bólu część bolesną różańca w dzisiejszej intencji. Zatrzymałem się przy drzwiach, a na tacę mam tylko 2 zł. Zobacz naszą marność. Przez całe nabożeństwo wchodzili spóźnialscy. Natomiast podczas Eucharystii większość wychodziła.
Popłakałem się i wołałem do Pana Jezusa, aby przyjął moje serce do swojego Najświętszego Serca. "Przepraszam, przepraszam za moje życie, moje działania które rozczarowywały! Proszę o przebaczenie". Kapłan mówił, to co wiem o Europejczykach, przemocy, moralności telewizyjnej z hasłem "róbta, co chceta" i o rozbitych małżeństwach.
Podczas powrotu z kościoła popłynie droga krzyżowa, a łzy będą zalewały oczy. W telewizji pokażą spotkanie Jana Pawła II z różnymi rodzinami w Brazylii: oto matka sześciorga sześciolatków której proponowano aborcję, rodzina dziewięciorga własnych dzieci z 11-ma adoptowanymi. Kończę część radosną plus wołanie do Dzieciątka Jezus oraz koronkę w intencji tego dnia, bo właśnie wypada pierwszy dzień nowenny do Miłosierdzia Bożego.
Padłem w ciężki sen, nagle wrócił ból z powodu bliskości Boga Ojca. Popłakałem się podczas patrzenia Zbawiciela, Który powiedział do mnie z trzeciego tomu "Prawdziwego Życia w Bogu", że tak wiele namaszczonych sług uległo urokowi szatana. To potwierdziło intencję tego dnia, bo najwięcej rozczarowania sprawiają Stwórcy jego Sługi i tacy jak ja ja...wiedzący!
Jakże cierpi Pan Jezus, bo większość chrześcijan odrzuca Komunię św. (kościoły "zreformowane")! Naprawdę nie wiedzą jak wielka to łaska Boga. Ból zalał serce, a właśnie płyną obrazy Jana Pawła II w Brazylii i Pan Jezus Zmartwychwstały na górze.
Popłakałem się na końcu dnia czytając "Dziennik" Stefana Kisielewskiego...jego rozczarowanie ustrojem szczęśliwości, a ja zarazem widzę, że on rozczarował Ojca Najświętszego, bo powinien dziękować na kolanach za otrzymany talent!
APeeL