Dla odmiany, w śnie („w moim życiu nocnym”) byłem na jakimś spotkaniu towarzyskim, gdzie zaczepnie żartowaliśmy, a ja na wszystko odpowiadałem wywołując śmiech. Pomogłem też prowadzić wózek z dzieciątkiem, które wypadło i zraniło się! Prawdę mówiąc takim jestem w ciele, ponieważ lubię humor sytuacyjny. Np. w dusznej windzie z kilkoma osobami powiedziałem, że będę musiał wyskoczyć!
W pragnieniu wyjazdu na śniadanie (po ścisłym poście w piątek) z odwiezieniem syna do autobusu...trafił się wyjazd, ale załatwił kolega. Przed chwilką rozmawialiśmy o nowej Konstytucji w której będzie odwołanie się do Boga i do innych wartości.
Tak zdążyłem na Mszę świętą o 7:30! Popłynie „Anioł Pański” oraz różaniec Pana Jezusa...podziękuję za pokój w nocy. Popłyną piękne czytania…
1. Św. Pawła o naszej miłości do Pana Jezusa (Rz 8, 31b-39): „Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? (…) Któż może wydać wyrok potępienia? (…) Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?” Taka jest prawda, bo dla nas śmierć nic nie oznacza, a męczeńska jest łaską Chrystusa.
2. Psalmista wołał (Ps 109,21-22.26-27.30-31):
„Dopomóż mi, Panie, mój Boże, ocal mnie w swej łaskawości.
Aby poznali, że to Twoja ręka, żeś Ty, o Panie, tego dokonał”.
3. Pana Jezusa w Ewangelii (Łk 13,31-35) ostrzegali faryzeusze...
- Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić.
- Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu...odpowiedział Zbawiciel.
Święta Hostia złamała się na pół, a to "my" ze Zbawicielem. Popłakałem się i nie mogłem wyjść z kościoła. Serce i duszę zalewała słodycz duchowa sięgająca także ust! Nie wypowiesz tego, a to będzie trwała do 9:00!
Poprosiłem Boga Ojca o przyjęcie tego dnia. Na 33 godziny - wypiłem tylko kawę. Zły przeszkadzał w spożyciu śniadaniu. To jest typowe po poście! W przychodni trafiłem na dużą ilość chorych, nawał, bałagan, bieganie, wszystko starałem się załatwić, pomóc, doradzić! Ludzie mają różne sprawy: od przeziębienia w ciąży poprzez starania się o rentę, powtórki leków, uciążliwe schorzenia , takie jak choroba zwyrodnieniowa i już 14:30!
Tę udrękę zakończyła wizyta domowa i to w zakonie z piękną figurą Matki Bożej. Starsza siostra miała napad częstoskurczu, a wówczas serce bije 200 razy na minutę. Po jej skierowaniu do szpitala pojechałem z chryzantemami pod krzyż Pana Jezusa! Nie piłem nic od 45 godzin. Pięknie, ale złamałem się kupieniem piwa. Miałem wiele ostrzeżeń…
- w zakonie "patrzył" Pan Jezus w Ogrójcu i święty Józef
- teraz Pan Jezus w koronie cierniowej
- porcelanowa figurka Pana padającego pod krzyżem (prośba o czystość).
Napłynął też obraz Szatana, a podczas zakupu spotykałem masę pijanych, przepłynęły ofiary alkoholizmu z mojej rodziny. To to bój, śmiertelny ból! Przepłynął świat żyjących w pustce niewiary! Wołałem za dzieciątka adoptowana.
W telewizji będzie relacja o młodocianych mordercach (zabijali dla zakładu) oraz o przestępcach gospodarczych w rządzie (Sekuła, Gawronik), dilerach narkotyków, różnych nałogowców, VIP-ów i typów spod ciemnej gwiazdy.
Dopiero rano ujrzę żyjących bez sensu, dla kotka i pieska, króliczka (córka), dla pracy, zdrowia i partii (Sierakowska), pragnących sukcesu. Przepłynie wieczór pokazujący życie telewizyjne. Przeprosiłem Pana jeszcze raz rano!
APeeL