Nad ranem skończyłem wczorajsza modlitwę, a w sercu pojawiły się słowa piosenki: "O Panie! Szukam Cię i wciąż mi Ciebie brak, gdzie jesteś Boże mój...ze mną bądź...ze mną bądź!" Ciemno i nieprzyjemnie w kościele. Z oddali wzrok zatrzymywał („patrzył”) wizerunek Ducha Świętego...napłynęło poczucie bliskości, a zarazem ból rozłąki. Zawołałem: "Jezu! Jezu! Jezu!"... jakże pragnę powrotu do Ojczyzny Prawdziwej z tego wygnania”.

          Popłynie Słowo Boże...
1. Św. Paweł będzie mówił o tym, co dzisiaj jest jasne (Rz 3,21-29), że sprawiedliwość Boża, która wynika z wiary w Jezusa Chrystusa jest niezależna od Prawa. Nie możesz zbawić się przez przestrzeganie Prawa...tylko przez łaskę wiary, zawołanie lub wybranie przez Boga Ojca. To budzi zadziwienie, tak też mówiono w Nazarecie o Zbawicielu, przecież to syn cieśli, a tak się składa, że ja jestem synem stolarza.

2. Psalmista dodał w Ps 130,1-6: „Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, któż się ostoi? Ale Ty udzielasz przebaczenia, aby ze czcią Ci służono”.

3. Zbawiciel dodał (J 14,6): „Ja jestem drogą prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

4. Natomiast w Ewangelii  (Łk 11,47-54) ostrzegał „faryzeuszów i uczonych w Prawie: „Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali”.

        Po świętej Hostii słodycz i radość zalały serce. Wprost chciałbym wołać o Bogu na cały świat, bo w tym czasie Szatan małpuje Stwórcę. On wie, tak jak ja, że dusze ludzkie będą szukać wieczności (stąd reinkarnacja, klonowanie ludzi, itd.). Ilu szuka, boi się śmierci, błądzi i umiera w rozgoryczeniu! W radiu trafiłem na słowa błogosławieństwa radiosłuchaczy przez naszego papieża (po 19-latach posługi). Ja w tym czasie widzę działanie Boga Ojca, bo jest to następca św. Piotra!

      Teraz trwa pośpiech przed straszliwym nawałem pacjentów w przychodni z niespodzianką: ma wolne! Wielu chorych przybyło z natchnienia Szatana: obca babcia z wszystkim lekami, „umierająca” z nerwicą blokowała gabinet, a mamy psychiatrę...jeszcze starający się o rentę, a z takimi umawiam się, bo z takimi schodzi (godzinę lub dwie z pisaniem wszystkiego na maszynie). Podczas powrotu do domu z włączonej kasety popłyną słowa piosenki: „Idzie mój Pan, idzie mój Pan! On teraz biegnie by spotkać mnie!”

       Popłakałem się, wrócił dzień, gdy...
- wdowie tłumaczyłem, aby martwiła się o wieczność, a nie, co będzie juro lub za rok
- innej wskazałem, aby pokoju szukała w Eucharystii!
Znowu pośpiech i obiad, bo mam dyżur w pogotowiu. Pojawiła się „duchowość zdarzeń” pomocna w odczycie intencji modlitewnej tego dnia:
- kobieta nie mogła wejść do bloku, ponieważ jest uszkodzony domofon
- oto czarni bracia z Afryki w ośrodku internowania
- moje pragnienie powrotu do Ojczyzny Niebieskiej…

     W intencji tego dnia popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz początek mojej modlitwy przebłagalnej. Trafię później na relację z poświęcenia nowego kościoła ze słowami kapłana, że "Kościół to ziemskie Sanktuarium! Boga Żywego!” Teraz w nędznej chacie badam staruszkę, bałagan i nędza, a nad jej łóżkiem wielki obraz Pana Jezusa, który od Anioła otrzymuje świętą HostięTeraz badam dziewczynę po wypadku, jej pokój był wyklejony plakatami, a w ich środku...Pan Jezus z Apostołami oraz święta Hostia.   

     O 20:00 napłynęła radość Boża, która zalała serce i duszę. Trwało to godzinę, a w tym czasie popłynie część radosna różańca oraz „Anioł Pański” i różaniec Pana Jezusa. Jak wypowiedzieć pragnienie zbawienia oderwanych od Boga Ojca! Moje serce zawołała: "Tato! Tatusiu! Ile dusz jest poza Twoim Domem…jakże chciałbym, aby wrócili do naszej Prawdziwej Ojczyzny”.
Popłynie muzyka poważna, a z włączonego programu TVP 2 ponownie otrzymam błogosławieństwo od Jana Pawła II, a zarazem pocieszenie z ustąpieniem wątpienia!

      Późno, policja przywiozła do badania złapanego na kradzieży samochodu. Jakże moje serce jest bliskie takich! Wprost chciałbym go przytulić, pocieszyć i prosić, aby nie czynił tego więcej i porzucił nędzne życie...z powrotem do Boga Ojca! Wyszedłem na zewnątrz, aby skończyć moją modlitwę („św. Agonią” Zbawiciela). W sercu pojawiła się sąsiadka, która po tragedii wróciła do Pana! W środku nocy wezwano do komendy policji do pijanego kierowcy, który wcześniej miał złamaną nogę i chodzi o kulach. Natomiast bogacz dzwonił do żony, aby zabrała go do domu. 

      Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia. Przepłynął świat uwięzionych, tych co są "w wojsku", w delegacjach, pracujących miesiącami poza domem. Właśnie trafił się taki, śmieliśmy się, że jego żona dobrze znosi wdowieństwo! 
       Zamówiono Mszę św. za zamarłych pracowników pogotowia, wykluczając duszę pielęgniarki, św. Jehowy. Wskazałem, że tak nie wolno, ponieważ musielibyśmy wykluczyć ateistów, wrogów wiary i prześmiewców, a potrzebują szczególnego wsparcia w Czyśćcu. Nasze drogi nie są drogami Pana.

    Później w śnie wróciła ta sprawa, ponieważ znalazłem się na radosnym spotkaniu pracowników pogotowia. Jedna z niewiast siedziała smutna za zasłoną, a ja słuchałem muzyki poważnej! To było powiązane z ww. sytuacją, wykluczeniem świadka Jehowy z Mszy św. za zmarłych pracowników…
                                                                                                                                                               APeeL