Po strasznym dyżurze, od północy trwał błogi sen aż do rana. Podziękowałem Panu, a to już inny dzień. Zacząłem wcześniej przyjęcia w przychodni i to z radością. Z radia płyną ulubione melodie, smakuje kawa, napływają dary: miód i gruszki.
Z wielkim sercem pomagam skrzywdzonej przez kolegów w komisji lekarskiej ZUS-u...wszystkie schorzenia wypisałem na maszynie. Po wszystkim trafiłem na działkę, gdzie w słońcu popłynie moja modlitwa. W środy i piątki mamy z żoną ścisły post w intencji pokoju w byłej Jugosławii.
Przy okazji wszystko palę, a w sercu ludzie - chwasty, którzy trafią na zagładę własnych dusz. Z pliku gazet w ręku znajdzie się "Rzeczpospolita”, gdzie wzrok padnie na artykuł: "Przeciw wydrążonym ludziom". Tam były trudne rozważania o powstaniu w Getcie i Powstaniu Warszawskim. Zagłada i heroizm.
W telewizji trafię na straszliwe obrazy z Kosowa (masowe groby): dzieło zemsty Serbów na Albańczykach. Wrócą obozy, w tym w Oświęcimiu, ofiary wybuchu gazu, Czeczenia, a wzrok padnie na "Ave" z artykułem „W rocznicę Powstania Warszawskiego” (1 sierpnia 1944 r.)! Straszliwy ból zalał serce, które było zjednane z Najświętszym Sercem Zbawiciela.
Ponownie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego z rozpoczęciem mojej modlitwy przebłagalnej. W takim stanie idziemy z żoną do kościoła, a ja umieram...to łaska współcierpienia z Panem Jezusem, który pragnął swojej śmierci dla nas! Nie wyrazisz tego naszym językiem - zrozumie to tylko ten, który ma podobną łaskę wiary do mojej.
Od Ołtarza św. popłynie słowo...
1. Proroka Jeremiasza (Jr 31,10-13) o obietnicy Boga Ojca, że zgromadzi rozproszony naród wybrany, trudno sobie wyobrazić „pomyślność powracających z niewoli. (...) Przyjdą i będą wykrzykiwać radośnie na wyżynie Syjonu, i rozradują się błogosławieństwem Pana (…) Zamienię bowiem ich smutek w radość, pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.
2. Dodatkowo przekaże (Jr 31,1-7): «W tamtych czasach, mówi Pan, będę Bogiem dla wszystkich pokoleń Izraela, one zaś będą moim narodem».
Nadejdzie bowiem dzień, kiedy strażnicy znów zawołają na wzgórzach Efraima: „Wstańcie, wstąpmy na Syjon, do Pana, Boga naszego!”»
3. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Mt 15,21-28) zlitował się na kobietą kananejska i na odległość uzdrowił jej córkę: «O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!»
Popłakałem się po świętej Hostii, łzy leciały na ziemię: "Oto jest Baranek Boży", a wzrok zatrzymało malowidło ścienne Golgota! Nie mogłem wyjść z kościoła. Popłynie cała moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia, będę trwał w milczeniu, nawet nie będę odzywał się do żony. Późno, przepłynie świat naładowany bronią, uciekinierzy Kosowa do Albanii. Dzisiaj mam ścisły post w ich intencji, a to dodatkowo wycisza. Wróciła wizyta u zmarłego dziecka z zespołem Downa...modlono się o jego odejście.
W telewizji popłynie film, gdzie będą obrazy żywiołów przyrody...w tym matki z dziećmi w obliczu śmierci z powodu braku wody. Ile jest możliwości naszej zagłady...od sił przyrody do działania braci i sióstr ziemskich. Teraz w naszej „Służbie zdrowia” na pierwszej stronie będzie tytuł: "Zbrodnie lekarzy niemieckich w latach 33-45!”
Tutaj trzeba dodać ofiary aborcji z pigułkami wczesnoporonnymi. Kręciłem głową z zadziwienia. Znowu przepłynie cały świat, w tym Hiroszima oraz Chiny z potopem. Do tego huragany, wulkany i wszelkie żywioły podziękowałem za ten dzień…
APeeL