W śnie byłem na obchodzie lekarskim w szpitalu w Radomiu, a później na ulicy. Na ten czas zrywa butik, w poczuciu coś niedobrego. Jak się okaże mój samochód nie ma autocasco, a jest straszna ślizgawica! Jadę i wołam "Mamo! Matko! Proszę o pomoc, bo pragnę wyzwolić się od dzieci, pragnę żyć tylko dla spraw Boga Ojca Najświętszego. Płyną zawołania kapłana i czytania…
1. Św. Paweł przekaże (Rz 8,12-17) to, co głoszę, że mamy żyć wg ducha, a nie ciała...uśmiercać popędy ciała - będziecie żyli. „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli”. To trudny język mistyka mistyków, świadka działalności Zbawiciela!
2. Psalmista wołał (Ps 68,2.4.6-7.20-21): „Bóg nasz jest Bogiem, co zbawia człowieka. (…) pierzchają przed Jego obliczem ci, którzy Go nienawidzą. A sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem i rozkoszują się radością.
3. W Ewangelii (Łk 13,10-17) w świątyni uzdrowił niewiastę pochyloną chyba z powodu osteoporozy, w której dochodzi do kompresji kręgu. Bezpieka świątynna zarzucała Panu, że uzdrawia w szabat! Pan wskazał na ich obłudę...
Napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca i Zbawiciela. Zwykły człowiek nie wie tego, że ma Prawdziwego Ojca, który nas wyzwala! Och! Ja jestem posłany i wiem, że Bóg jest, nawet ma takie imię, a moje serce jest pełny lęku! Popłakałem się z wołaniem: "Tatusiu! Ten dzień jest dla Ciebie, Ojcze!” Święta Hostia dała moc - nie mogę tego opisać! Żadna siła nie może zaszkodzić Woli Ojca Najświętszego!
Praca trwała w wielkim pośpiechu, ale radość z niesienia pomocy podnosiła na duchu. Ile spraw mają ludzie...
- chirurg nie dał zwolnienia na uraz barku i głowy!
- pobita, krąży po lekarzach
- wizyty domowe załatwię pogotowiem!
Ponieważ dzisiaj jest bardzo ślisko pod domem wpadłem w poślizg na chodnik z zarzuceniem samochodu i uderzeniem w „Wartburga”. Tylko uszkodzona plastikowa ochrona jednego światła! Żadnego zadraśnięcia, a mogłem w jadącego „Poloneza”. Zgłosiłem sprawę poszkodowanemu, a później wszystko wyrównałem.
Po szybkim obiedzie zabrałem z domu kasetę, a Krzysztof Krawczyk właśnie śpiewał: "To co dał zabrał los". Przepływali ludzie w niedoli. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego podczas której miałem łzy w oczach. Trafiłem na trzy wizyty...
- do ciężko chorej na serce, a jeszcze niedawni była sprawna
- 80-latka w z ciężką niewydolnością oddechową leżąca pod aparatem tlenowym
- 92- latka „ostrym brzuchem”, a czekała od soboty, chyba zapalenie wyrostka robaczkowego!
Przypomniało się poranne zawołanie kapłana: „za tych, co są w niedoli fizycznej duchowej”. Z innej kasety popłyną słowa Mateczki Najświętszej: "to Ja jestem twoją lady (lejdi). Wschodzące słońce co dnia". To wielkie pocieszenie od Matki Najświętszej…
Ile szkód doznają nałogowcy i ich rodziny...napłynął mąż pielęgniarki dyżurnej, po wypadku po pijanemu. Tak byłoby też ze mną i z żoną: "Ojcze! Tato! Przepraszam... Dziękuję". W DTV pokażą wiele ofiar, które przyniosła niespodziewana zima! Ile innych szkód doznają ludzie…
- właśnie przybył pacjent, który gdzieś zawieruszył teczkę, a mnie przypomniała się moja teczka i strata skradzionych pieniędzy.
- przepłynęły ofiary brutalności sędziów, którzy pozbawiają kontaktu z ukochanymi dziećmi po rozwodach!
- jeszcze tych, zgubili klucze, dokumenty, okradzionych i spalonych.
- „Gazeta polska” opisze niedole przesiedlanych, zamordowanie synów Kuklińskiego, przegranych w wyborach (ROP)
- „przegranych w wyborach (ROP)
- trwająca niedola powodzian...
O 23:00 był wyjazd do mdlejącej 17-latki u której nie wyjaśniono przyczyny, a dzisiaj zemdlała 4 razy. Nie ma rodziców i rozpacza! Z radia popłynie płacz właścicieli wielkiej Hali Targowej, która doszczętnie spłonęła! Jakże Pan ukazuje mi ból ich serc! To łaska współcierpienia z Panem Jezusem.
Do rana był spokój Obudziłem się przed budzikiem. Serce zalało radość Boża z powodu nieskończonej dobroci Ojca Najświętszego. Całe dnie powinniśmy dziękować Bogu Ojcu za wszystko!
APeeL