Nie planowałem porannej Drogi Krzyżowej, ale posłuchałem natchnienia, aby pójść za zaproszeniem. To okaże się słuszne, bo na wieczornej Mszy św. po raz drugi przystąpię do Eucharystii, a dodatkowo będzie litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa! Ku zadziwieniu żony będę miał ścisły post przez 34 godziny.

    Przypuszczam, że sprawiło to zjednanie z Duchowym Ciałem Pana Jezusa. Wypiłem tylko trochę wody. Następnego dnia nadal byłem syty i spożyłem śniadanie, aby nie niepokoić żonę, bo nie chce być wdową. Zważ na rozterki mającego wiarę podobną do mnie.

      Podczas wyjazdu na nabożeństwo porannej Drogi Krzyżowej straszliwy ból zalewał serce. Siostra Faustyna Kowalska mówiła, co wiem, że jest to wielka łaska, bo stajemy się zjednani z Panem Jezusem i to w zbawianiu świata. "Boże mój! Panie mój! Dziękuję za łaskę wiary!" Tego nie można przekazać naszym językiem, tak jak błysków wszechogarniającej Miłości Boga Ojca do każdego z nas.

     „Tatusiu! Napadają na mnie, Twego sługę, słabego jak Pan Jezus po pojmaniu. Święty Michale Archaniele zrób coś z nimi, bo nie wiedzą, co czynią. Przyjmijcie moje łzy, niech drgnie chociaż jeden, bo boją się Prawdy”.

     Pan daje moc, bo często siedzę po nocach, zadziwia nawet budzeniem na czas spotkania z Panem Jezusem na Mszach św.! "Ojcze mój! Tato, który jesteś w niebie. Niech święci się Imię Twoje!" To najkrótsza modlitwa na świecie, która mówi wszystko!

     Jak ci przekazać i jakim językiem płacz i ból serca podczas pójścia za krzyżem Pana Jezusa z paniami ze zniczami w dłoniach? Co chwilkę patrzyłem na niosącego wielki krzyż, kilka razy czyniłem to samo, gdy nie było chętnego.

     Proszę cię nie patrz na nic. Wróć do naszej jedynie prawdziwy wiary, bo jutro może być za późno, ponieważ wisi nad nami zagłada! W jednej chwilce nie będzie nic wokół, a także ciebie...krzykniesz w duszy: „Jezu! To ja jestem", ale nikt tego nie usłyszy, bo już będziesz po drugiej stronie.

      Dzisiaj zagadałem kapłana, który mówi piękne kazania: jaki jest cel naszego życia? A to takie proste, bo cały czas musimy dążyć do świętości! Inaczej nie trafisz do naszej Prawdziwej Ojczyzny, a jest to pokazane na obecnym utknięciu rodaków w miejscu wojny z Iranem.

     Nikomu ta wojna nie służy, ale nie mamy mocy oprócz Stwórcy do przeciwstawienia się Szatanowi! Nie możesz tego ujrzeć bez Światłości Niewidzialnej, bo duchowej! Proszę cię, a nawet błagam: wróć jeszcze dzisiaj do Ojca w Trójcy Jedynego, do jedyne prawdziwej wiary katolickiej, bo objawionej w której jest Eucharystia (Cud Ostatni)! Nie dziw się, że nasz Bóg jest w Trójcy Jedyny, bo przekazuję ci, że inna jest obecność…

- Deus Abba, co jest pokazane w ziemskim przytuleniu dzieciątka przez swojego tatę

- Pana Jezusa, a to oznacza cierpienie, nigdy nie wiadomo jakie, ale - dla tych którzy mają łaskę wiary - jest to udział w misji zbawienia innych. Większość nie ofiarowuje swoich cierpień (nie uświęca ich). Wręcz odwrotnie przeklinają Boga...

- Ducha Świętego, który daje bezmiar natchnień i prowadzi nas po prośbach. Jednak nie próbuj Jego Świętości i nigdy nie zbluźnij, bo jest to nieprzebaczalne! Ja nie wiem dlaczego? Bóg się nie obrazi jak ojciec na syna marnotrawnego! Tak jak Pan Jezus na Apostoła Piotra i Pawła.

     Natomiast w twoim wielkim cierpienie Mefistofeles (Kłamca i Niszczyciel) będzie podsuwał dobre pytania (obecna „sztuczna inteligencja”) i to w twojej  osobie: a kto stworzył Boga, bo gdyby był to nie pozwoliłby na taki los ludzkości!

     Chodzi o to, abyś pozostał przy swojej mądrości i przeklął Stwórcę, który czeka na powrót twojej duszy, ciała wiecznego i doskonałego do Raju. Nie ma Raju? Czy mam zacytować słowa Donalda Tuska o „zakutych łbach”...w tym wypadku duchowych. Pragniesz pozostać tutaj, na tym łez padole? Naprawdę nie widzisz naszej zagłady? Jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Masz wolną wolę!

     Podziękujesz mi, gdy spotkamy się...zrób to wcześniej, tak - jak ja Bogu Ojcu - poprzez s. Faustynę. Dzisiaj, pierwszy raz sprawiłem, że św. Hostia ułożyła się pionowy wzdłuż jamy istnej, co oznaczało zaproszenie Boga Ojca, aby był ze mną…

                                                                                                                           APeeL