Po kłopotach ze stroną internetową i wczorajszym atakiem demona wszystko wraca do normy. O świcie stwierdziłem, że przysłano nowy kod i mogłem edytować dwa zaległe świadectwo wiary. Przy okazji musisz wiedzieć, że Bestia nie rusza niewiernych, bo im gorszy, tym lepszy. Tak też promują swoich w Federacji Rosyjskiej.  APeeL

     Nawet nie wspominam bożka Kim Jong Una, który skumał się przy pośrednictwie brata Wowy z Iranem. Zobacz jak siły ciemności zaczynają przeważać. Natomiast wszyscy widzący w Światłości Niewidzialnej są wrogami Księcia Ciemności.

    Schodząc niżej Bestia nie czepia się masona prof. Jana Hartmana oraz wszelkiej maści iluminatów z diabelskiej łaski, pogrobowców bolszewizmu, a na samym dole są to „racjonaliści”, normalni wrogowie naszej wiary, a nawet „wiedzący”, że nie ma Boga Ojca (Rychard Dawkins). To fundament sił ciemności z opętanymi intelektualnie, którzy mają często nadprzyrodzoną inteligencję. Należy do nich „ciemny lud” (m.i. koledzy psychiatrzy) oraz „głupie łby” namaszczone przez podobnych sobie.

     Przed Mszą św. o 6:30 serce zalała bliskość Boga Ojca, a wówczas chce się krzyczeć z dziękczynieniem! „Boże! Bądź pochwalony! Niech śpiewa Ci niebo i ziemia za Twoją miłość miłosierna z pragnieniem dawania każdemu z nas, co mu się należ. Przecież tak czyni każdy dobry ojciec ziemski!

      Podziękowałem za cud stworzenia wszystkiego. W takim stanie ruszyłem spod mojego domu do Domu Boga Ojca na ziemi, podczas przejazdu napłynęło poczucie mocy, która była wynikiem słabości, ale tego nie można przekazać naszym językiem, bo jest doznanie duchowe. Musisz to sam przeżyć... Dzisiaj w czytaniu popłynie...

1. Mojżesz przemówił do ludu (Powt 4, 15-9), aby słuchali Prawa Pańskiego, bo żaden naród nie ma tak blisko Boga Ojca, którego wzywamy. Możesz to dostrzec w moich świadectwach.

2. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 5,17-19) podkreślił, że Prawo Boże nie zmieni się, a kto będzie go przestrzegał ten będzie wielki w Królestwie Bożym.

     Po Eucharystii napadła mnie wielka senność zmieszana z działaniem duchowym świętej Hostii...chciałbym zasnąć i znaleźć się po drugiej stronie życia! Podjechaliśmy z żoną pod „mój” krzyż, gdzie wymieniłem lampkę. Zarazem byliśmy świadkami wybuchu opony w samochodzie ciężarowym.

     Wieczorem wróciłem na adorację Monstrancji, gdzie odmówiłem modlitwę w intencji nieświadomych naszej zagłady. Cały czas w sercu mam III Wojnę Światową, bo doszło do sojuszu wyznawców Allaha oraz bożka Kima! Po błogosławieństwie płynęła pieśń: „Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym”...     

     Na ponownej Mszy św. wieczornej serce zalał pokój, a Eucharystia ułożyła się w laurkę, jako podziękowanie za moje poświęcenie. Tylko my za nic nie dziękujemy!

     Po zjednaniu z Panem Jezusem do Ciebie płynęły słowa. Przestań żyć tylko tym światem i pragnieniami ciała. Uwierz mi, że jest nadprzyrodzoność oraz ojczyzna podobna do naszej, ale jako spełnienie marzeń. Nie chciało się wyjściu z tego świętego miejsca! Usiadłem w ciemności pod kościołem i dalej w ekstazie wołałem.  „Boże mój, Który Jesteś! Dziękuję za wszystko, a szczególnie za prowadzenie w mojej codzienności! Jezu jak Ci dziękować, żeś mi dał tak wiele?”

     Na co liczymy tutaj, przecież to czasy ostateczne...nie nadejdą, ale już są: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony! Masz wolną wolę: wybieraj! Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie, gdzie padniemy na kolana i z podobnymi do nas będziemy chwalili Boga Ojca za jego dobroć, mądrość, pokój i sprawiedliwość!

     Serce zalewała wielka miłość do ludzkości, a tego nie można w żaden sposób wyrazić! Chciałbym siedzieć tutaj z Panem Jezusem i wrócić do Niego! Zobacz jak pojawiła się moc słabości! Uwierz, że jest Stwórca, który czeka na nasz powrót! Tak jak my na syna, który zaginął.

                                                                                                                                                                            APeeL