Motto: o d r z u c e n i e…

      Zobacz prowadzenie przez Boga Ojca w mojej codzienności. Dzisiaj miałem natchnienie, aby trafić na Mszę świętą wieczorną po której jest Droga Krzyżowa. Sam nie wpadłbym na to, ponieważ została wprowadzona niedawno. Zarazem chodziło o mój wypoczynek, ponieważ cierpię - na przewlekły niedobór snu - z powodu przepisywania zaległych świadectw wiary. To zarazem sprawiło, że miałem werwę i później przepisałem aż sześć dni.

      Ostatnio napadnięto na moją stronę, a to sprawiło stratę cennego czasu. Nagle masz fałszywą wyszukiwarkę, której nie możesz odinstalować, ale w tym wszystkim pomogła Opatrzność Boża, co opisałem wcześniej. Dodatkowo w tym czasie stwierdzono wyciek z przewodów hamulcowych, bo w jednym zakładów zmieniono mi płyn (wlano jakieś świństwo). Nie wiadomo jakie szkody zrobił, a poza tym jest to śmiertelna pułapka, bo giniesz i nikt tego nie dojdzie.

     Wyobraź sobie, że trafiłem wcześniej na Mszę świętą o 18.00...na błogosławieństwo Monstrancją! Jak się okaże dzisiaj też było czuwanie, ale zmyliła mnie żona.

     Na Mszy św. padły czytania…

1. Pan Bóg mówił - do narodu wybranego – poprzez proroka Ozeasza (Oz 14, 2-10), aby nawrócili się po upadku z prośbami o przebaczenie. „Uleczę ich niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od nich”.

2.  Psalmista też wołał od Stwórcy (Ps 81, 6-11.14.17): „Ja jestem Bogiem, słuchaj głosu mego (…) Nie będziesz miał obcego boga, cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał. Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej”.

3. Będzie też wezwanie (Mt 4, 17):Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest królestwo niebieskie”.

4. Natomiast w Ewangelii (Mk 12, 28b-34) Pan Jezus odpowiedział uczonemu w Piśmie jakie jest najważniejsze przykazanie: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.

     Szatan podsuwał nienawistne rozproszenia dotyczące napadających na mnie! W tym czasie wzrok zatrzymał obraz mojej świętej opiekunki, s. Faustyny. Przypomniało się dzisiejsze czytanie jej „Dzienniczka”, gdzie dziękowała za otrzymywane cierpienia. Natychmiast poznałem intencję tego dnia mojego życia!

     Cierpienia mają to do siebie, że przybliżają nas do Boga Ojca. Ten, któremu wszystko idzie uważa, że jest to jego ważność społeczeństwie, zaradność i wielkość, bogactwo, a nawet szczęście. Zarazem z powodu udręczeń mamy radość po uzyskaniu poprzedniego stanu, a ja dodam do tego pokój duchowy po przyjęciu Eucharystii! Trudno jest przebaczyć krzywdzicielom, bo Szatan podsuwa dochodzenie swego, a mamy za takich wołać do Boga Ojca.

    Po Mszy świętej z przyjęciem Eucharystii, która zwinęła się w zawiniątko...jako pokarm dla pracującego żniwiarza, w tym wypadku na Poletku Pana Boga. Słodycz duchowa zalewała duszę i serce, a nawet usta! To wszystko odbyło się w jednym błysku, a wówczas z człowieka cielesnego z małą duszą stajemy się wielkimi duchowo!

     To cud przemiany...jakby na znak trafiłem na pędzące samochody policji, straży pożarnej oraz pogotowia! Prawdopodobnie na trasie głównej był wielki wypadek, może z pożarem!? Ludzie mają wiele nieszczęść, a z drugiej strony jedni drugim szkodzą i to specjalnie...nawet z radością. Nawet nie wspominam o aktualnych wojnach z ich potwornościami, szczególnie między wyznawcami Allaha i Boga Jahwe!  W to miesza się USA i my też jesteśmy wciągnani!

     To wielki rozdźwięk, bo katolicy podlegają władzy bezbożnej „serduszkowców”, którzy uderzają w podstawy naszego państwa z rozdzielaniem narodu! Zarazem poprosiłem Boga Ojca, aby pomógł nam, dotknął naszą ojczyznę, wybraną w miejsce Izraela.

     Po zakończeniu Drogi Krzyżowej każdy mógł z małą lampką trafić pod odpowiadające mu cierpienie. Ja wybrałem: odrzucenie. Chodzi o krzywdę za obronę wiary i krzyża Pana Jezusa, co jest w poniżej zamieszczonym świadectwie wiary. Odrzucenie

                    Dodatkowym potwierdzeniem tej intencji będzie fakt, że nie otrzymałem ponownej Eucharystii, ponieważ św. Hostię nie można przyjąć drugi raz po Mszy św.! Zważ na znak odrzucenia, bo wielu przybywa jako nieczyści, a nawet niewierni...dla swoich machlojek.

                                                                                                                                                                APeeL     

 

                                                          04.10.2007(c)  ZA ZAPRZEDANYCH POGANOM...

     W TV Trwam był 3-odcinkowy reportaż z Kaszub o naszym koledze-psychiatrze, który zbezcześcił miejsce kultu religijnego i patriotycznego. Pan dyrektor w ramach uwłaszczenia nomenklatury „kupił” działkę z kawałkiem ziemi poświęconej (obudowany grób patrioty z tablicą, flagami i krzyżem Pana Jezusa). 

  Jako "właściciel" powalił krzyż Pana Jezusa, połupał tablicę, protest filmował, a jego rodzina atakowała Polaków…najęty robotnik pochylił głowę. Ja taki krzyż postawiłem, leżał powalony przez czas na trasie E-7, a zbiegło się to z moim nawróceniem (1989)...wielka figura Pana Jezusa jest symbolicznie pęknięta na pół. 

Krzyże powalony i podniesiony

  Tego dnia napisałem do: OIL i AM w Gdańsku (miejsce pracy anty-krzyżowca) z powiadomieniem NIL w Warszawie, ponieważ kolega dalej walczył z krzyżem postawionym poza jego działką („nielegalnie”). W moim piśmie-proteście napisałem, że kolega: „Wszystko - jak małpa podobna do człowieka - zdewastował". 

  Koledze nawet nie zwrócono uwagi, a ze mnie korporacja psychiatrów (mafia) zrobiła chorego psychicznie (psychuszka) i do dzisiaj jestem „badany” z powodu zdania w piśmie-proteście: <<Dobry Bóg sprawił, że jestem mistykiem świeckim z nadprzyrodzoną łaską „odczytywania mowy Nieba>>.

  Z tego powodu zawieszono mi PWZ 2069345 - 4 miesiące przed przejściem na emeryturę - po 40 latach niewolnictwa w przychodni, a  każda babcia pod kościołem wie, że "mowa Nieba" to znaki Boże! Ciekawe jest też to, że nie stwierdza się choroby psychicznej u lekarzy islamistów, buddystów i wszystkich wierzących w różnych bogów wymyślonych

  W Internecie wszystkie wyczyny kolegi wyczyszczono, ale wpisz: Kaszuby. Krzyż. Psychiatra oraz  Portal Pomorza. Pomnik por. Dampka zniszczony! Tam dałem komentarz.

  << Jestem lekarzem, który stanął w obronie krzyża powalonego przez dzikiego kolegę, przebiegłego sądowego, a jak się okaże także specjalistę od psychuszek. Ja taki krzyż postawiłem, leżał powalony przez czas na trasie E-7.

   W odwecie korporacja psychiatrów (mafia) zawiesiła mi PWZ 2069345 - po 40 latach niewolnictwa w przychodni - 4 miesiące przed przejściem na emeryturę. Psychiatrzy są ignorantami duchowymi (pomylono mistykę z psychozą) >>

    Ktoś zapyta dlaczego to przypominam i po co? Takie pytanie padło też z ust koleżanki-psychiatry, która „badała” aktualnie moją wiarę (18 czerwca 2018). Jako katolik miałem siedzieć cicho, a ponieważ odważyłem się skrytykować władzę to zastosowano wobec mnie sowiecką psychuszkę.

  Wykonywanie zawodu lekarza jest wielką łaską, a tutaj odpowiedzialność ma potrójny wymiar; człowiek, lekarz, świecki spowiednik - psychiatra.

  Wówczas w TVP 2 transmitowała nabożeństwo z Kościoła Prawosławnego (inny kalendarz liturgiczny): Podniesienie Krzyża Świętego! Tam padały słowa; ”Krzyż to znak Miłości Boga. Przed nim trzeba się żegnać”…płynął śpiew ludu i powtarzane wołanie; ”Gospodin pamiłujś”. Wzrok padł na grzbiet albumu z napisem „Pasja”, a oczy zalały łzy. W drodze na nabożeństwo serce wołało;

  „Kolego w powołaniu…gdybyś wiedział, że to słyszy Ojciec, że to widzi Jezus…zapadłbyś się pod ziemię! Poczułeś się władcą i mocarzem! Wykonywanie zawodu lekarza jest wielką łaską, a Ty hańbisz woje powołanie. Jak możesz innemu podać rękę?. Krzyż otworzył Niebo, ale Ty nie chcesz wiecznego szczęścia!

  Wolisz ten świat i diabelskie jarzmo; wzgardę ludzi i pośmiewisko otoczenia. Niech ból mojego serca spłynie na Ciebie i sprawi przejrzenie. Panie daj Mu Twoje Światło, otwórz jego serce…cóż Ci powie, gdy stanie przed Tobą?”

  W jego intencji i podobnych poświęciłem Mszę św. w 1 piątek m-ca, dzień Najświętszego Serca Jezusa i św. siostry Faustyny. Po spowiedzi otrzymałem pokutę: odmówienie „Św. Agonii Pana Jezusa na krzyżu.”

  Popłynęły słowa psalmu; Boże, poganie wtargnęli do Twego dziedzictwa, zbezcześcili Twój Św. Przybytek, a z Księgi Proroka Barucha zostanie podana intencja modlitewna tego dnia; ”zostaliście zaprzedani poganom. Po Eucharystii świętej wołałem; „Ojcze! Wybacz, bo nie wiedzą, co czynią”.

  Na zakończenie tego dnia - z torby foliowej w garażu - wypadnie legitymacja harcerska córki (1982r) z jej przyrzeczeniem wierności socjalizmowi! 

                                                                                                                                                  APeeL