Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej
Trwa dyżur w pogotowiu...przespałem się dwie godziny i zostałem obudzony na daleki wyjazd („na koniec świata”) do wioski Biała Góra nad Pilicą, którą skojarzyłem z Jasną Górą! Piękne niebo, gwiazdy, próbuję modlitwy, ale nie znam intencji...dodatkowo przejeżdżamy obok miejscowości Boże oraz Boska Wola, a na rozdzieleniu dróg trafiliśmy na straszy przejazd przez las.
Przejeżdżaliśmy obok figur Matki Bożej! Przypomniała się chora w chatce, która miała piękny wizerunek Matki Najświętszej. Byliśmy też w pobliżu Sanktuarium Maryjnego. Zraniony młody człowiek leżał na ziemi, miał wielki krwiak pachwiny, było mu zimno. przeklinał i ubliżał nam, ponieważ był pijany, a to zagrożenie życia. Z wyjazdu wróciliśmy 2:30, ale zostałem obudzony całkowicie wyspany o 6:00, a to była pomoc Mateczki Najświętszej.
Od 7:00 do 15:15 był nawał chorych w przychodni. Nawet jakoś szło, miałem moc, nie było wielkich przeszkód z działaniem Szatana! Mateczka Najświętsza pomagała w mojej ciężkiej pracy. Wielu przybywa do mnie z natchnienia od Złego, aby udręczyć ich i mnie samego...często mają pomysł i biegną na koniec, aby nie czekać!
Daję, pomagam, mam z tego radość, niektórzy nadużywają mojej dobroci. Ostatnia pacjentka to siostra z zakonu służek Najświętszej Marii Panny, ponadto dwa razy napłynęło pocieszenie z nieba: wzrok zatrzymywał obraz z kalendarza z Matką Najświętszą oraz z apostołami Piotrem i Pawłem! Serce było bliskie Matki Jezusa, a ja wołałem za Jej poświęconych. To zakony, kółka różańcowe, Jan Paweł II i tacy jak ja. Próbuję reperować uszkodzoną kapliczkę, ale brak czasu i narzędzi. Na działce, w chwilce odpoczynku, gdy napływało poczucie bliskości Matki Zbawiciela wołałem za wszystkich Jej oddanych, a także poświęconych! Płynie koronka, a teraz gdy idę do kościoła, w bólu moja modlitwa przebłagalna.
Popłakałem się w kościele przy pieśni: „Madonno, Czarna Madonna, jak dobrze Twym dzieckiem być...o pozwól Czarna Madonno w ramiona Twoje się skryć!” Popłynęły piękne czytania...
1. Z Księgi Przysłów (Prz 8,22-35)...chyba o Mądrości Boga Ojca: „Gdy niebo umacniał, z Nim byłam )…) rozkoszą Jego dzień po dniu (…) Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie (…) Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń mych nie odrzucajcie! Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana”.
2. Psalmista wołał (Ps 48,2-3.9-11.13-15): „Tyś wielką chlubą naszego narodu”
3. Św. Paweł napisał w liście (Ga 4,4-7), że Bóg Ojciec, gdy „nadeszła pełnia czasu”, zesłał Syna swego, zrodzonego z niewiasty, „abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo”. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Świętego, „który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej”. To mój profesor, mistyk mistyków, który wszystko przekazuje bardzo trudnym językiem, dodatkowo tłumaczonym przez jakiegoś specjalistę, a teraz nie wolno zmienić nawet przecinka. Przecież nie o to chodzi!
4. W zawołaniu z Ewangelii (Łk 1,28) będzie pozdrowienie Matki Zbawiciela: „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami”. A Pan Jezus w Kanie Galilejskiej (Ewangelia: J 2,1-11) uczynił pierwszy cud na prośbę Matki...zamienił wodę w wino.
Później była łaska błogosławieństwa Monstrancją po litanii do Matki Bożej. Wracałem do domu noga za nogą, omijałem ludzi, ponieważ pragnąłem być sam na sam z Panem Jezusem. W tym czasie wołałem w intencji tego dnia...kończąc moją modlitwę przebłagalną: za oddanych Matce, Syna Twego Ojcze! Poprosiłem też w intencji tych, którzy mają kłopot w dotarciu do Jasnej Góry...dosłownie i w przenośni! Dziwne, bo w dniu wspomnienia MB Częstochowskiej dano film o Dianie nazywając ja „królową ludzkich serc". Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…
APeeL