O 3.00 w nocy poprosiłem Pana, aby był ze mną w tym tygodniu...nawet mignęła postać zmarłego ojca ziemskiego. Przepłynęły „Zapiski więzienne” prymasa Stefana Wyszyńskiego, ofiary „towarzyszy „walki i pracy”. Nic mu nie zrobili, ale wysłali do odległego zakonu, dla zapomnienia.

      Nie ma we mnie złości, jadę i kłaniam się tym ludziom. Wyraźnie widzę jak pomagają „samym swoim”, a przy okazji jest to „związek bratni”, który jest także w mojej pracy, a nawet w kościele z ładnie klęczącymi po specjalnych kursach. Zarazem jestem wyobcowany wśród swoich z pogardzaniem z powodu wiary w Jezusa, nawet kierowca karetki zarzuca mi chodzenie do kościoła.

   Wróciła praca w jednostce wojskowej, gdzie oddawałem serce żołnierzom, a zrobiono ze mnie wroga ludu...patrioci i „zapluty karzeł rekcji”. Zabija się takich i zabiera majątki. Wrócił Kain i Abel. Pan Bóg wszystko pokazuje. Moje serce było puste i złe, wyobraziłem sobie w takim momencie polityków oraz zwykłych ludzi, których skrzywdzono!

     Jakby na pocieszenie była u mnie dziewczynka, która mówiła o kółku różańcowym, które jest w jej domu! Zaleciłem jej odczytywanie Woli Boga Ojca. W tym rozproszeniu nagle napłynął pokój, wrócił Pan Jezus! Jakże w tym czasie pasują rady duchowe...                                                                                                                                                                                            pani, zapatrzyła się na chorego męża, trzeba to cierpienie ofiarować Matce Bożej i prosić o prowadzenie                                      do posuniętej w wieku, która kocha swojego syna pijaka kropka…ma przekazać go Matce Bożej, bo sama nie może mu pomóc  przybyła też najpiękniejsza dziewczyna w tym rejonie, ale mimo 37 lat jest całkowicie zniszczone, a ma wielkie plany...zobacz, co oznacza piękno ciała fizycznego! 

       Dzisiaj nie będę na Mszy św., ponieważ muszę być wcześniej w przychodni, a później mam dyżur w pogotowiu. Jeszcze nie wiedziałem, że Szatan szykuje mi "specjalny" zestaw pacjentów... 
– zawołała za mną babcia, że umiera, była już u dwóch lekarzy, wysłałem ją do szpitala
– kręciłem się ze sprawami administracyjnymi
telefony i wizyty domowe przerzucałem na dzisiejszy dyżur
– w jednym z ośrodków zdrowia zachorował lekarz i chciano wysłać mnie w jego odległy rejon
– w tym czasie u mnie była pełna poczekalnia pacjentów z kłótniami i złością                                                                                   
o 14.50 zerwano na pilny transport (nie moja kolejka), ale kolega jeszcze nie przybył.

     W tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego: za członków zbrodniczych organizacji! Pod szpitalem twardo zasnąłem i obudziłem się całkowicie odmieniony...zacząłem moją modlitwę przebłagalną...tak doszedłem do ukrytych cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy, a wołania płynęły prosto z serca. Przy każdym otwarciu oczu trafiałem na: figury Matki Bożej oraz krzyż Pana Jezusa.

      Dla pocieszenia trafiłem do babci otoczonej dwudziestoma obrazami z nerwobólem po przebytym półpaśca! Prosiłem, aby nie modliła się o zdrowie, bo jest zdrowa odpowiednio do wieku...wskazałem, że najważniejsze jest zdrowie duszy! Kiwała głową i dziękowała, a w tym czasie „patrzył” Pan Jezus z Całunu, a z „Prawdziwego życia w Bogu” Pan Jezus zapytał: "Czy pozwolisz mi wypocząć w sobie? – mój kwiecie. Szukaj Mnie, pragnij Mnie. Przyjmij Moje błogosławieństwo! Nie jesteś sam!” Przypomniało się podziękowanie babuszki, która powiedziała: "Niech Pan zostanie z Bogiem".

      W przerwie w pracy z telewizji płynęły obrazy…                                                                                                                             mafia narkotykowa i porachunki (wybuch samochodu)                                                                                                                     lombard skupujący dobra z okupów i kradzieży                                                                                                                               agencja ochrony, która okazała się zgrupowaniem zbirów, nawet na drzwiach pokoju lekarskiego jest zdjęcie poszukiwanych przestępców                                                                                                                                                                                         natomiast w „Super expressie” lekarze organizują się w strukturze aborcji przy pomocy aspiracji płodu!                                        namawiający do prostytucji, pod różnymi szyldami.                                                                                                                         przesunęła się też organizacja syjonistów i faszystów                                                                                                                        jeszcze totalne zniszczenia Drezna (odwet na niewinnych), Czeczenia, Somalia i b. Jugosławia z obozami i zbrodniami tam czynionymi...

       Popłyną obrazy z Rwandy, gdzie Tutsi mordowali Hutu (czarny mordował czarnego) trupy na ulicach, kości, smutek i zniszczenie oraz pozorny tryumf zwycięzców! Jakże cierpi Bóg Ojciec, gdy czyta w sercach i myślach takich ludzi. Piszę to, a właśnie z radia Maryja popłyną słowa konsekracji...padłem na kolana prosząc Pana Jezusa, aby wypoczął w mojej duszy.

      Przypomniał się poranny obraz Matki Bożej Pokoju oraz Ostatnia Wieczerza w budce na działce. Przy płonącej świecy popłynie dziękczynienie za posiadanie oddzielnego pokoju na dyżurze, bo jeszcze niedawno dyżurowaliśmy w dwójkę w piwnicznej izbie. Nigdy nie spodziewałbym się takiego przebiegu tego dnia.

      Nagle serce zalała niewyobrażalna radość Boża, jakże pasuje wówczas część Radosna Różańca i Różaniec Pana Jezusa oraz Koronka Pokoju! W tym czasie uśmiechały się św. Oczy Zbawiciela z Całunu! Na dodatek Pan powiedział do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu”: „pochłaniaj Mnie, kwiecie, niech Moje Światło rozbłyśnie nad tobą i niech zmniejszy twoje troski (...) pozostawiam cię uśmiechniętym”.

      Trafił się 8-my poród u kobiety mającej 29 lat, która wygląda na 45! Przejeżdżaliśmy obok pola martwego sadu...wszystkie drzewa był obcięte w oczekiwaniu na wyrwanie z ziemi! Jakże Bóg Ojciec daje wszystko ludziom znaki, a Żydzi nadal kiwają się pod Ścianą Płaczu. To plemię nigdy już nie otrzyma żadnego znaku. Na ten moment z radia Maryja popłynie modlitwa, której słuchałem w ciszy i ciemności…

      W nocy obudzono o 3.00 i 6.00, ale na „Anioł Pański”! Jezus wprost powiedział: "masz wolne, nie budzą cię chorzy, ale Ja na modlitwę". Podziękowałem za ten dzień mówiąc, że "Zbawiciel jest panem każdego uderzenia mojego serca".

                                                                                                                                                                            APeeL