Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej
Wcześniej trafiłem do przychodni, ale samochód ledwie jechał. Później, gdy wyjaśni się intencja, przepłynie dzień:
- pierwszy pacjenta z chorobą wrzodową przestraszył się krwawieniem z odbytu...krew z żołądka jest czarna, a to było ze szczeliny odbytu
- niewiast prosiła o lek na pobudzenie seksualne, bo mąż poszedł do innej. Poprosiłem, aby ofiarowała to cierpienie Matce Bożej.
- córka matki, która ma nowotwór piersi
- przejęty chorą żoną, musi pracować, ponieważ mają małe dzieci
- cierpiący z powodu braku środków na życia z martwieniem się o następny dzień
- starający się o zaświadczenie lekarskie na prawo jazdy
- ostatni był załamany, ponieważ skradziono mu dokumenty...
Różne są przyczyny naszych kłopotów. Kierowca, zabił i uciekł z miejsca wypadku, a teraz dobrowolnie zgłosił się i ujawnił wszystko! Oto zły plan lekcji – nauczyciel zauważył niesprawiedliwe rozłożenie pracy.
O 15:00 nie znałem intencji, ale znalazłem się w warsztacie samochodowym, gdzie stwierdzono uszkodzoną uszczelkę pod głowicą silnika! To znaczny wydatek, a nie mam pieniędzy. I tak dobrze, bo jeszcze trochę kilometrów, a sama głowica byłaby uszkodzona! Praca trwała od 16:00 do 20:00. W tym czasie będę na Mszy św. z kilkoma osobami, garstka przystąpi do Eucharystii.
1. Św. Paweł powie (1 Kor 12,12-14.27-31a), że wszyscy idący za Panem Jezusem stanowimy j e d n o! Porównał to do części naszego ciała fizycznego, ponieważ zostaliśmy ochrzczenie Duchu Świętym (Żydzi i Grecy, niewolnicy i wolni). Bóg wspiera lud przy pomocy Swoich wysłanników...takim się czuję! „Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć”?
2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 100,1-5): „My ludem Pana i Jego owcami” z peanem o Bogu Ojcu: „Wykrzykujcie na cześć Pana, wszystkie ziemie, służcie Panu z weselem. Stawajcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 7,11-17) szedł z uczniami, a „Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową”. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz! (…) Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce”.
Popłynie cała moja modlitwa z koronką do Miłosierdzia Bożego. Podziękowałem Panu Jezusowi za możliwość współcierpienia. Przypomniał się wizerunek Matki Bożej płaczącej krwawymi łzami.
APeeL