Rocznica IV Rozbioru Polski...
Przypomnę, że była to agresja ZSRR na Polskę (17 września 1939 roku), będąca realizacją paktu Ribbentrop-Mołotow. W wyniku działań zbrojnych we wrześniu 1939 roku, bolszewicy (ZSRR) zajęli około 50–52% terytorium II Rzeczypospolitej...o powierzchni ponad 200 tys. km², zamieszkanym przez około 13–14 mln ludzi.
Później z radia Maryja popłynie relacja o ich strasznych czynach: grabili, podpalali, gwałciły i bawili się zabijaniem! Ten program prowadził prof. Ryszard Bender z KUL-u, który w 1992 roku określił Jerzego Urbana „Goebbelsem stanu wojennego”. Później był włóczony po sądach (specjalnie) za naruszenie dóbr osobistych, żądając przeprosin. Kto i skąd wyłowił taką małpę ludzką...zdechł udając biskupa. „Niech mu ziemia ciężką będzie”, a to oznacza w przenośni, że wpadł do Czeluści Piekielnych z których szydził!
Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale zostałem obudzony o 6:00...z problemem, bo ma być spotkanie przedwyborcze kandydata z SLD. Pragnę zapytać go dlaczego reprezentuje bolszewików czyli zdrajców? W takich dniach wzrasta czujność „towarzyszy walki i pracy”, bo ja zagrażam naszej ojczyźnie. Tak już zostanie, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (03.05.2026) jest rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Miłościwie nam szkodzący premier Donald Tusk w swoim parszywym stylu...uciekł na zjazd do Armenii i to na kolacyjkę, ponieważ zaczyna się dopiero 04.03.2026!
Zatrzymałem się w kościele przy figurze Matki Bożej, a z tego miejsca „patrzył” Pan Jezus Miłosierny”.
1. Popłakałem się przy słowach Świętego Pawła (1 Kor 15,1-11): „Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży”.
2. Piękny był Ps 118: „Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki.
3. Ponownie łzy zalały oczy przy Ewangelii (Łk 7,36-50) w której do Jezusa podeszła „kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne (…) przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem”. Pan rzekł do niej: „Twoje grzechy są odpuszczone. (...)Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!”
Święta Hostia złamała się na pół („My" z Panem Jezusem), a to oznacza jakieś cierpienie "Jezu! Jezu!” Podczas odjazdu moją głowę dotknął kwiatek, który mam za zasłoną przeciwsłoneczną, a to było podziękowanie! W telewizji będzie rozmowa o prawie moralnym oraz wywiad z sędziną, która skazała szefa gangu, a także o nienawiści do sądu.
Ciężka praca trwała od 8:00 do 14:30, zły przeszkadzał, wielu było nasłanych, ale miałem moc. W tym czasie z radia popłynie rozmowa z prokuratorem, a ja właśnie badałem pracującego w areszcie śledczym! Tak poznałem ww. intencję tego dnia. Denerwuje manipulacja, bo to rocznica IV Rozbioru Polski, a nie ma nawet wzmianki. Później specjalnie czekałam na jedno słowo w telewizji, ale mówili o terroryzmie.
Na dyżurze w pogotowiu od 15:00 trafił się daleki wyjazd, a lubię takie, bo wówczas odmawiam moją modlitwę. Zarazem przepłynęły obrazy: ograbionej i zamordowanej, zabił czteroletnią dziewczynkę, ale przyznał się, na pasach potrącił sąsiada, moja sytuacja i brak pracy dla żony, ponieważ jej ojciec walczył z bolszewikami...
Do tego wszystkiego doszedł artykuł w „Gazecie Wyborczej”, gdzie opisano polskich zwyrodnialców zabijających po wojnie Niemców w 120 obozach. Największy był w Potulicach, gdzie był opisany odwet Polaków na jeńcach niemieckich („Potulice – Zemsta Ofiar”). Tam szalał doktor Cedrowski. Ciekawe jak taki prosperował później? Pewnie był promowany za sadyzm...
Karetką trafiłem do chorej bliskiej śmierci, prowadzącej życie modlitewne. Popłakałem się, ponieważ tam było zdjęcie Jana Pawła II z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Papież miał być zabity, a kardynał zapomniany w odległym zakonie. Trafię też na art. „Etyka w orzecznictwie” i „Stróże porządku” w Polityce (policjanci z miotłami).
Podczas mojej modlitwy z radia Maryja popłynie wołanie do św. Michała Archanioła! Wyjechaliśmy do bogatego, a „chory” personel pragnął „wzmocnić się”, ale facet uchronił mnie, bo tylko podziękował! Kolega wstał na wyjazd o 5:00, a ja szykowałem się do pracy w przychodni (jeden budynek) słuchając piosenki: „Ktoś mnie pokochał na dobre i na złe"! Napłynął ojciec Maksymilian Maria Kolbe...jakby z zapytaniem od Boga: „czy pragnę podobnej ofiary”? Popłakałem się i powiedziałem "Panie to Twoja Wola”…
APeeL