Świętego Mateusza, Apostoła i Ewangelisty  

      Pojechałem wcześniej do przychodni...po prośbie o pomoc do Boga Ojca. Była tylko jedna pacjentka, druga wpadła z furią...jak wielka jest niedelikatność ludzi. W środku pracy przybyło małżeństwo, długo zeszło. Ludzie biedni dziękują, babcia przyniosła mały słoiczek grzybów w occie.

      Dużo jest zdrowych, ale przestraszonych śmiercią, właśnie przyszył siostry, którym zmarł brat chory psychicznie, które wymagały pocieszenia. Nie znałem intencji tego dnia, a żona wskazała na imieniny syna. Pobłogosławiłem go i obdarowałem. Popłynie w jego intencji moja modlitwa, zarazem przypomniała się zmarła córeczka. Przy działce leżała wywrócona kapliczka, która zabrałem do reperacji z odmalowaniem.

Na Mszy św. wieczornej popłynie słowo Boże...

1. Św. Paweł będzie apelował (Ef 4,1-7.11-13): "zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania (...) z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój".

2. Psalmista wołał (Ps 19,2-5): "Po całej ziemi ich głos się rozchodzi"...

3. Pan Jezus w Ewangelii  powołał w komorze celnej Mateusza (Mt 9,9-13): "Pójdź za Mną!" On wstał i poszedł za Nim. 

     Św. Hostia pękła na pół, a ja zawołałam: „Tato! Tato! Wybacz moja nędzę! Proszę obejmij syna. Proszę Tato, obejmij mojego syna!” Mimo zmęczenia popłynie moja modlitwa przebłagalna, może Pan poprowadzi syna, bo bardzo pragnę uwolnić się od dzieci i służyć tylko Bogu Ojcu! W sercu popłynie pieśń: „Jezu! Ufam Tobie”. Podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                                                                       APeeL