Wczoraj wieczorem płynęły złe wiadomości ze świata: zginęła młoda dziewczyna, ponieważ nie otworzył się spadochron, upadek autobusu z dziećmi w górach z rozpaczą rodziców, lotnia zahaczyła o trakcję linii wysokiego napięcie...płonęły osoby. My mamy awarię piecyka, którego nie udało się zreperować (hydraulik był po weselu).

      Dzisiaj nie muszę spieszyć się, ponieważ wczoraj byłem na dwóch Mszach św. a nie wiedziałem, że będę na dyżurze za kolegę...myśliwego. Mam szczęście do pracy, bo dyżur jest od 7.30, a już o 7.00 zadzwonili z pogotowia, są już dwa wezwania, a drugi dyżurny nie chciał jechać, ponieważ nie spali przez całą noc (wypadki i skomplikowane sprawy).

       W pogotowie trafiłem na bałagan, a z włączonego radia karetki popłynęły słowa piosenki Seweryna Krajewskiego „Jesień idzie przez park”: To radosny był dzień, Gdy zapewniałaś mnie, że Nic nie rozdzieli nas już”...
       W tym czasie wróciła sprawa zreperowania, odmalowania i ponownego - postawienie z synem kapliczki MB Pocieszenia - przy trasie E7! Podziękowałem za to Panu Jezusowi, a łzy zalały oczy.

      Po załatwieniu wezwań słuchałem Mszy św. radiowej…

1. Prorok Amos powiedział (Am 6,1a.4-7) o ówczesnym Salonie wg Łysiaka, że: „Leżą na łożach z kości słoniowej (…) jedzą jagnięta i cielęta ze środka obory. Fałszywie śpiewają (…) Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają (…)”.

2. Św. Paweł ostrzegł (1 Tm 6,11-16): „Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością! Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany (…)”...

3. Pan Jezus też będzie mówił  o bogaczu i leżącym u bram jego pałacu żebraku (Ewangelia: Łk 16,19-31). Wszystko odmieni się po śmierci, a bogacz chciałby, aby ktoś ostrzegł innych, że tak jest. Znamy to z powiedzenia, że „jeszcze nikt stamtąd nie przyszedł i nie powiedział jak tam jest! Wówczas mówię takim, że właśnie przyszedłem od Boga i nie będzie można powiedzieć: że nie wiedziałem.

      Na ten czas przybyła matka karmiąca z ropniem piersi która nie chciała odstawić już roczne dzieciątko! Potem przesuwali się zmartwieni głupstwami: od bólu zęba - poprzez stare krwawienie z nosa – do biegunki. Podczas odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej podeszła suka z czwórką piesków, która prosperuje przy przychodni.

  Napłynął obraz braci syjamskich, a z radia Jan Paweł II wspomni o Sakramencie Kapłaństwa (zjednanie ze Zbawicielem). Trafiały się różne choroby, wypadki i nieszczęścia. Zabrałem babcię do szpitala umęczoną chorobą męża staruszka. Ile jest różnych rodzajów tych, których nic nie może rozłączyć!

       W ręku miałem obrazek gołąbka, faktycznie nastał wielki pokój. Kierowca, który miał już ciężki wypadek spowodował zderzenie czołowe! Na końcu dnia trafiłem do bogacza o którym mówił prorok Amos…

                                                                                                                                                        APeeL