Po obejrzeniu programu „Państwo w Państwie” ujrzałem ogrom cierpień ludzi, którzy są w różny sposób nękani przez pewnych swego. Właśnie pokazano żonę ustawionego policjanta...pociągającego prosto z butelki. Nic nie pomagała lokalna policja i w ostateczności zwróciła się do tego programu.
Cóż inni, a wśród nich jest moja osoba, sponiewieranego katolika na którym dokonano śmierci cywilno-zawodowej. Jednak tak już jest z tymi, którzy idą za Panem Jezusem. Dziwne, bo mam się nie skarżyć, przyjąć cierpienie i ofiarować, ale tutaj chodzi o świadectwo wiary, ujawnienie machlojek tych, którzy mają służyć całemu środowisku lekarskiemu.
Bardzo pragnę spotkania z moimi prześladowcami, wyrwania ich z łap Bestii, ponieważ z rozkazu stanęli po stronie kolegi powalającego krzyż Zbawiciela. Nie wiedziałem czy mam ofiarować to cierpienie, bo nie mogłem odczytać intencji tego dnia, która wyłoniła się tuż przed północą!
Miałem wiele przeszkód od Szatana, aby nie rozgłosić tego na cały świat. Zniknął zapis do programu „Państwo w Państwie”, nie umiałem dać załączników. Naprawdę nie chodzi o mnie, ale o zgubę tych, którzy jak jeden mąż machali za potwierdzeniem, że jestem chory, a zarazem jako strona ciemności kojarzyli się z obroną antykrzyżowca.
Wejdź: https://www.wola-boga-ojca.pl 04.10.2007(c) ZA ZAPRZEDANYCH POGANOM...
Oto modyfikacja pisma do programu Polsatu "Państwo w Państwie"...
Motto: sowiecka psychuszka
Moja sprawa dotyczy napadu na moją osobę kolegów psychiatrów z "działaczami" samorządu lekarskiego. Jestem lekarzem (internistą, specjalistą z reumatologii)...po 40 latach pracy w straszliwym przeciążeniu, bo jako reumatolog miałem nawał chorych. Za moją pracę odpowiadała dyrektorka M-G ZOZ-u! Miałem aktualne badanie profilaktyczne dopuszczające do pracy wydane przez lekarza z którym dyżurowaliśmy w pogotowiu, a dodatkowo od psychiatry (badał nas wcześniej), co było dużym zaskoczeniem dla atakujących mnie na oślep.
Przed 30-laty doznałem nawrócenia i wówczas jakby na znak podniosłem krzyż, który padł na b. trasę E7, a którym opiekuję się dotychczas. W 2007/2008 był 3-odc. reportaż o ścięciu krzyża na Kaszubach...przez kolegę psychiatrę z AM w Gdańsku (tam uzyskałem dyplom lekarza). Ludzie płakali i postawili w innym miejscu „nielegalnie” krzyż! W piśmie zwróciłem się Rektoratu AM z powiadomieniem Naczelnej Izby Lekarskiej, że jest takie zdarzenie, ponieważ w Internecie trwał napad na naszą wiarę.
1. Po dwóch tygodniach prezes NIL-u Konstanty Radziwiłł zlecił prezesowi OIL Andrzejowi Włodarczykowi powołanie komisji lekarskiej do zbadania mojego stanu zdrowia. Powodem były słowa w piśmie, że mam łaskę odczytywani „mowy nieba" (czyli Woli Boga Ojca...dla babć pod kościołem). Pozbawiono mnie wszelkich praw, a badania miały charakter przesłuchiwania.
Dodam, że prezes NIL-u Konstanty Radziwiłł był zarazem wiceprezesem podległej sobie placówki czyli OIL w W-wie! Ponadto był członkiem 20 podległych sobie komisji w Naczelnej Izbie Lekarskiej.
2. Naprędce powołana komisja lekarska składała się z samych funkcjonariuszy samorządu lekarskiego, a takim może być tylko przewodniczący. Powinni skierować mnie do odpowiedniej palcówki z wyznaczonym lekarzem i terminem. Wysłano mnie "w Polskę", nikt nie chciał mnie przyjąć, a zarazem ukryto istnienie pełnomocnika ds. zdrowia lekarzy w Ok. Izbie Lekarskiej w W-wie.
3. Komisja kontrolna w czerwcu 2008 roku była bez przewodniczącego Medarda Lecha, który „zbadał mnie” na wczasach. (w piśmie: „bez zainteresowanego”). Nie widzieliśmy się nigdy, a potwierdził, że jestem chory psychicznie. Dodam, że był to szef Komisji Etyki Lekarskiej! Tak wyrwano mi z ręki pwzl 2069345 strasząc jakimiś paragrafami o niezwłocznym wykonaniu polecenia.
Proszę przeczytać o mojej łasce w dzienniku duchowym, który prowadzę od 30 lat na str. Wola Boga Ojca. Przez ten czas szkodziłem chorym, a mogłem umrzeć z przeciążenia.
4. Poprosiłem o powołanie komisji lekarskiej niezależnej...w NIL-u, gdzie sprawca napadu Konstanty Radziwiłł dał trzech funkcjonariusz tej organizacji.
5. Spieszono się, łamiąc moje prawa a w Sądzie Administracyjnym sędzina powiedziała, że Izba Lekarska ma swoje prawa!
6. Wreszcie trafiłem do pełnomocnika do spraw zdrowia lekarzy, psychiatry Jolanty Charewicz, która stwierdziła, że jestem zdrowy i mogę pracować. W OIL nagrano nas i pisano do jej pracy anonimy z treścią badania, aby napadła na mnie! Nabrana zadzwoniła z pretensjami: dlaczego piszę do jej pracy anonimy? Nigdy nie napisałem żadnego anonimu....
7. Do kolegi badającego wszystkich pracowników przysłano paszkwil, nie pokazał mi jego treści, ale czytał go syn, lekarz pracujący w naszej przychodni! Kolega „zbadał mnie” błyskawicznie. Wszedł do mojego gabinetu z obecną pacjentką i zapytał...
- Czy jesteś mistykiem świeckim?
- Jestem, a o co ci chodzi?
Przeżywał później, to co uczynił, zaczepiał mnie, gdy szedłem do kościoła (obok jego domu)...
- No, co tam, co tam?
- Dowiesz się w sądzie!
Dlaczego to piszę? Pragnę przebudzenia kolegów, bo na jednym ze spotkań zapytałem: czy na sali jest jakiś lekarz katolicki? Pochylono głowy i ktoś mruknął, że „wszyscy jesteśmy katolikami”. Koledzy dotychczas trwają po stronie lekarza antykrzyżowca...
Koledzy psychiatrzy są ateistami w kraju katolickim. Nic nie zmieniły dalsze komisje lekarskie. Nawet konsultant krajowy prof. Marek Jarema i prof. Andrzej Kokoszka, którzy otrzymali wszystko na piśmie. Przesłuchiwali mnie, a nie badali. Przykład pogaduszek...
- Co to jest natchnienie?
- Dziwne, że nie wie pan profesor, co to jest natchnienie, nie wiem, co mam uczynić i nagłą decyzja.
- Ja nie mam żadnych natchnień!
Mogą Państwo zapytać: prezesa OIL dr. n. med. Artura Drobniaka oraz prezesa NIL Łukasza Jankowskiego...dlaczego uznali, że jestem chory psychicznie? Prawdopodobnie uczynili to nieświadomie...podpisując pisma podsunięte przez operatywnego Piotra Winiciunasa. To dyrektor departamentu w ZUS-e, członek Naczelnego Sądu Lekarskiego! Taki nie może mieć żadnej innej funkcji w samorządzie, a tu "prawnik w chmurze" nad NIL-em, a co najgorsze pełnomocnik ds. operacyjnych w OIL i jeszcze w jakiejś komisji.
Straciłem wiele pieniędzy na samym badaniu kierowców. Proszę przeczytać na mojej stronie o mistyce, bo tę łaskę wiary psychiatrzy określają jak psychozę. Chorował na nią św. Paweł, św. Jan Paweł II oraz siostra Faustyna.
Zobaczymy jaki będzie efekt, a jest to zarazem próba dla tego programu.
Na Mszy św. porannej padną słowa czytań...
1. Święty Piotr powie (1 P 1,18-25) do Żydów, że zostali wykupieni nie złotem, ale krwią Chrystusa. (…) Skoro już dusze swoje uświęciliście, będąc posłuszni prawdzie celem zdobycia nieobłudnej miłości bratniej jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie".
2. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 10,32-45) przekazał uczniom: „Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie”.
W intencji tego dnia ofiarowałem Mszę św. z Eucharystią, całe opisane cierpienie z jutrzejszym odmówieniem mojej modlitwy przebłagalnej w towarzystwie grających w piłkę nożną. Nie potrafię modlić się w pomieszczenie zamkniętym. Pod otwartym niebem ból - i to w tak poważnej intencji - ból będzie rozrywał serce, a łzy zaleją oczy.
APeeL
Aktualnie przepisano...
18.02.1995(s) ZA SŁUŻĄCYCH CZERWONEJ BESTII I ZA ICH OFIARY...
Przed przebudzeniem Szatan wzbudził we mnie strach...ujrzałem szczęką bez zębów z ropnymi korzeniami! Dlaczego z rezerwą podchodzimy do snów? Przecież w niebie wiedzą, że zajrzę do sennika, gdzie będzie wyjaśnienie, że spotka mnie jakiś trud! Tą drogą ostrzegają i to o 5:30!
Łzy zalały oczy z pragnieniem bycia na Mszy świętej i przyjęciem Eucharystii! Dzisiaj przybywa do nas sowiecki Wiktor Czernomyrdin (1938–2010), który pełnił funkcję premiera Rosji w latach 1992–1998. Stąd towarzysze w akcji. Napłynęła niechęć do agentów okupanta, których Szatan określa: "czerwonymi małpami". Ja od siebie pytam: "dlaczego męczycie rodaków, moich braci i siostry, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca"!? '
Nawet pytam w sercu - od Przeciwnika Boga - repatrianta z Syberii: dlaczego pana nie zabili i jeszcze dali stanowisku, gdy tata szedł w pierwszym szeregu 1 Maja? Ja też tak czyniłem, gdy byłem kierownikiem...sam nosiłem czerwoną flagę, bo koledzy (komuniści) pierwsi łapali biało-czerwone. Po latach można pokazać „mój patriotyzm i udawaną religijność”.
Na Mszy świętej popłynęły czytania, a ja w tym czasie odczytałem ww. intencje modlitewną.
1. Św. Paweł powie (Hbr 11,1-7), że: „Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych. (…) Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu”.
2. Psalmista wołał (Ps 50,1.8.16-17.20-21): „Każdego dnia będę Ciebie błogosławił i na wieki wysławiał Twoje imię. (…) Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci.
3. W Ewangelii (Mk 9,2-13) Pan Jezus przemienił się wobec Apostołów (…) a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.
Zważ, że za tych czerwonych braci nikt się nie modli, szczególnie za ich dusze, których posiadanie ateiści negują! Nie mogłem znaleźć sobie pustego miejsca, chodziło o intymność, ale wszędzie pojawiali się wierni, ale władzy ludowej...”daj Boże, abym się mylił”! Podczas powrotu z kościoła kłaniałem się tym ludziom, trochę złośliwie. Niektórzy "tak pracują" codziennie, a inni tylko w ważnych dniach!
W przychodni będzie nawał ludzi, a żona proponowała wyjazd do Warszawy! Ma Szatan zagrywki, a to tylko dyżur w przychodni! Od razu poznaję działanie mojego przeciwnika:
– Przybyła "bardzo chora" od 20 lat!
– Za oknem pojawili się robotnicy z telekomunikacji czuwający zarazem nad bezpieczeństwem Ubekistanu! Walił głośno młot i trwał wielki szum, a to wolna sobota...można dręczyć w różny sposób!
– W takim czasie nie znajdziesz odpowiedniej muzyki, a nawet kawę przesłodziłem.
Trafiłem na działkę, piękna pogoda, słodycz duchowa zalewała serce...w budce mam wizerunek MB Pokoju. Jakże pasowała cz. radosna różańca. Chciałbym mieć krzyżyk jaki ma na piersi s. Faustyna...to pragnienie spełni się, ale później go zgubię! Jak mam oddzielić moje obecne życie od Prawdziwego!? Zapaliłem lampkę i pocałowałem piękną twarz Pana Jezusa, padłem na kolana i zacząłem odmawiać moją modlitwę przebłagalną w intencji tego dnia.
Straciłem intymność, bo pojawił się sąsiad w pięknym samochodzie, bo przybywa ww. premier sowiecki, a ja zagrażam Polsce Ludowej. Straszliwy ból zalał serce...aż zasnąłem na początku Drogi Krzyżowej. "Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad żyjącymi i zmarłymi sługami Czerwonej Bestii!” Wiele dusz czeka na takie zawołanie, a moje mają szczególną moc...jako ich ofiara!
Przepłynął cały świat oraz cierpienie Boga Ojca, który to wszystko widzi! Ja mam wielką łaskę poznania tego, a właściwie współcierpię! Przepłynęły dusze tych oszukanych, za których nikt nie woła! Ogarnij okropności tego świata z „wielkimi” namaszczonymi przez Szatana! Garstka jest wstawiających się za nimi. Modlitwa trwała dalej po powrocie na działkę.
Na wieczornej Mszy świętej zatrzymałem się w modlitwie na "świętym poniżeniu Pana Jezusa” i jasne stało się obmycie nóg Apostołom oraz wybaczenie przez Zbawiciela swoim oprawcom. Tak znalazłem się: pod obrazem Jezusa Miłosiernego oraz Boga Ojca namaszczającego Syna Duchem Świętym, a w końcu wzrok zatrzymało zdejmowanie Pana Jezusa z krzyża, co należy czytać jako ulgę Panu, którą sprawiają moje modlitwy.
Druga Msza św. (wieczorna) była w intencji ofiar tego systemu, której odczyt chciał zmienić Szatan! Nawet odmówiłem ponownie moją modlitwę przebłagalną! Pojawią się obrazy: Syberii, Katynia i obecnej Czeczeni! Po wyjściu z kościoła trafiłem na niebo w gwiazdach. W tym czasie z dyskoteki pojawią się smugi światła zjednane z rytmem muzyki i krzykami oraz przekleństwami pijanych młodzieńców.
Nie było mnie dla świata, to krzyż Pana Jezusa Chrystusa! W domu córka, studiująca ma ATK stała się niewierząca i odwróciła święty obraz Stwórcy. Nie będzie takich porządków w moim domu. Z tego wszystkiego nic nie jadłem, nie mogłem oglądać telewizji i padłem sen, ale był przerywany trzaskaniem drzwi przez syna oraz bieganiem córki do kuchni do WC! Dodatkowo męczyły mnie wzdęcia po dobrym salcesonie na śniadanie. Ile udręki niesie ten świat. Zawołałem z tego wszystkiego do Pana Jezusa, że tylko z Nim jest dobrze i to przy Jego Sercu!
APeeL