Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa
Żona zapytała mnie o procesję Bożego Ciała, dodając, że zwykle nie chodzę. Ja wszystkie decyzje podejmuje w wyniku odczytywania natchnień duchowych, które zarazem są prowadzeniem przez Boga Ojca.
Tutaj była subtelność, ponieważ moją łaską jest mistyka eucharystyczna: nie mogłem otrzymać takiej pomocy. Wyobraź sobie, że codziennie chodzisz po bezpłatny chleb do pobliskiego sklepu...rozdawany za darmo. Idziesz, bierzesz, nigdy nie dziękujesz, a dodatkowo przypominają, abyś nie zapomniał o tym.
Nie nastawiłem się, a Szatan sprawił, że przespałem moment wyjścia...dodatkowo marnowałem czas (nic nie mogłem przepisać, ponieważ zagmatwałem się z programem „mowa na tekst”). Ponadto napłynęło wielkie pragnienie uczestnictwa w tym „pójściu za Panem Jezusem Eucharystycznym” z wielokrotnym błogosławieństwem Monstrancją! Wyobraź sobie podobne odkładania nawrócenia. Zapragniesz tego, a kościół będzie zamknięty...wówczas przypomnisz sobie, to co piszę!
Zobacz, co stałoby się, gdyby nie żona, która wychodziła na modlitwę za kapłanów (w pierwsze czwartki m-ca). Przespałbym nabożeństwo do Najświętszej Krwi Pana Jezusa oraz Mszę św. wieczorną! Właśnie dzisiaj nie było żadnego ministranta oraz kościelnego, aby uderzyć trzy razy w gong podczas błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Zważ na ciągi zdarzeń...na końcu tego dnia przeproszę Boga Ojca za takie postępowanie.
Podczas Mszy św. siedziałem na placu kościelnym w zachodzącym słońcu z miłymi powiewami wiatru. Popłyną słowa czytań...
1. Mojżesz przypomniał rodakom, że ich 40-letnia wędrówka przez pustynię była wielka próbą serc z pomocą Boga w głodzie (manna i przepiórki), pragnieniu (woda ze skały), węże i skorpiony (Pwt 8,2-3.14b-16a).
2. Psalmista zawołał (Ps 147,12-15.19-20): „Kościele święty, chwal swojego Pana”…
3. Pan Jezus w Ewangelii powiedział do Żydów (J 6,51-58) : „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. (…) Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne (…) kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił (…) Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.
Kapłan mówił o Eucharystii, ale nie poradził, bo nie przyjmuje się, że jest to Ciało Duchowe Pana Jezusa. Ten, który jednoczy się duszą ze Zbawicielem będzie żył, ale nie chodzi o nasze życie na tym łez padole, ale w Królestwie Bożym. Jest to wynik tego, że w naszej wierze nie mówi się o posiadaniu duszy. Dlatego Żydzi pytali: jak Jezus może dać im Swoje Ciało do jedzenia? Słusznie, bo ciało w naszym myśleniu to ciało fizyczne.
Teraz padają zarzuty, że Bóg Ojciec zamienił się w chleb. Nie zamienił się w chleb, aby dać nam pokarm dla ciała fizycznego, ale Pan Jezus wszedł Swoim Ciałem Duchowym dając Chleb Żywy dla naszej duszy. Krótko mówiąc chodzi o nasze życie wieczne. Powinien wyjaśnić to wielki obraz na ekranie: jak łączy się Pan Jezus z naszą duszą, a to połączenie daje duszy wielką moc.
Dalej za proboszczem ksiądz mówił, aby Komunię św. obowiązkowo przyjmować na kolanach. Ja czyniłem to (w sprawności) przez całe lata, żegnając się trzykrotnie. Kolega katolik-komunista powiedział, że "nie lubi aktorstwa"! Teraz nie mogę klękać, bo mam kłopot ze wstawaniem, mogę się przewrócić.
Pan zaprowadził mnie na portal: W obronie wiary i tradycji. ttps://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/08/22/przepisy-koscielne-o-komunii-sw-na-kleczaco-zanim-sie-wy Tam jest wyjaśnienie, że Komunię św. można przyjmować stojąc lub klęcząc, a nawet otrzymując na rękę. Muszę sprawdzić jaki przepis jest w naszej diecezji...
APeeL