Motto: ja wiem, że nic nie wiem, a głupiec nie wie, że jest głupi…
Prorok Syrach powiedział o mądrości: „Cała mądrość od Boga pochodzi, jest z Nim na wieki. (…) To Pan ją stworzył (…) i wylał na wszystkie swe dzieła, na wszystkie stworzenia według swego daru, a tych, co Go miłują, hojnie nią wyposażył”.
Zacznę od krążenia słońca wokół ziemi oraz zdziwienie zjawiskiem UFO (dzisiejszymi dronami). Po co latać wokół księżyca, gdy może uczynić to maszyna stworzona naszą myślą! Zarazem dziwimy się, że Bóg Ojciec wszystko tak właśnie stworzył. A co powiesz kochasiu o dzisiejszej sztucznej inteligencji?

Alegoria - głupoty...Quentin-Massys (XVI w.)XVI. Skradłem z "Gaz. wyb." (wywiad. z J. Hartmanem)...dla dobra ludzkości.
Przepłynęły cyfrowe finanse, edukacja ze szkoleniami, filozofia i grafika 3D, sport z profesjonalnymi trenerami, kursy efektywnego zapamiętywania oraz strategia wojny podjazdowej (hybrydowej), problem podejmowanie decyzji, jak wybrać szkołę po podstawówce i studia. Niech każdy pomyśli o swojej dziedzinie, a ja stwierdzę, że medycyny nie można opanować.
Jako uczestnik wojny duchowej dodam, że Stwórca dał nam ziemię, którą mamy czynić „sobie poddaną”, a w tym czasie upadły archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji doskonali nas w czynieniu sobie okropności. Na szczycie naszej wiedzy jest głupota rzucania się na jedynie prawdziwą wiarę katolicką, bo objawioną!
Kiedyś w TV Trwam trafiłem na dyskusję uczonych o naszej wierze. Powiedziałem krótko, że nie ma żadnej łączności pomiędzy wiedzą ludzką (powinniśmy dzięki niej ujrzeć cud stworzenia wszystkiego), a łaską wiary (zawołaniem i wybraniem przez Boga w Trójcy Jedynego).
Podczas naszego życia („błysku w wieczności”) garstka pragnie powrotu do Ojczyzny Prawdziwej, a trzeba tak niewiele: zapragnąć ofiarować swoją wolną wolę Bogu Ojcu oraz uczestniczyć w życiu naszej wiary z przyjmowaniem Chleba Życia dla duszy (Eucharystii)! Pan Bóg pragnie, abyśmy miłowali się, byli dobrzy z dążeniem do świętości...to jest warunek powrotu do naszej Prawdziwej Ojczyzny.
Ciało fizyczne na nic się nie przyda...zostaje po nim kupka popiołu. W tym czasie Magda Gessler robi z niego boginkę. Wyobraź sobie jej zaskoczenie w momencie śmierci...strach nawet o tym pomyśleć. Wielkie masy staruszków pragną 100 lat życia...nie mam pojęcia w jakim celu, gdy przed nami jest życie wieczne duszy!? Nie idź tą drogą, zapamiętaj, że to podsuwa Szatan w twojej osobie z hucznym wyprawianiem rocznic urodzin...najczęściej w ceremonii bezbożnej. Podsuwa też mądrość w czynieniu zła, czego jesteśmy świadkami (wszyscy zbroją się).
Ten dzień zakończy się nabożeństwem do Serca Pana Jezusa z procesją i błogosławieństwem Monstrancją oraz Mszą św. z Eucharystią w której św. Hostia zamieniła się w „mannę z nieba”.
Pan Jezus w aktualniej Ewangelii (Mt 5,1-12) powiedział, że: „Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” Co zrozumie z tego mądry tego świata?
APeeL
Aktualnie przepisano…
24.02.1995(pt) ZA NOWO NAWRÓCONYCH...
N e o f i t a (z greckiego neóphytos – „nowo zasadzony”) to najczęściej osoba, która niedawno przyjęła nową wiarę lub religię. Często cechuje takich ogromny zapał w praktykowaniu nowej wiary.
W śnie mignął wizerunek ikony, którą posiada córka, a właśnie jadę do niej. Piękna pogoda, pasuje modlitwa „Anioł Pański”, a przy cmentarzu zwróciła uwagę figura Pana Jezusa po ubiczowaniu. Łzy zalały oczy, jakie cierpienie spotka mnie dzisiaj? Zacząłem odmawiać zaległą koronkę pokoju, różaniec Pana Jezusa z wołaniem do Boga Ojca o uzdrowienie i nawrócenie córki, a także o ochronę żony.
Napłynęła bliskość Królestwa Bożego i Boga Ojca, a łzy zalały oczy. Na ten moment trafiła się awaria autobusu, który musieliśmy opuścić...krążyłem zmarznięty i niepewny, a dodatkowo kusił pobliski bar. Wolno, wolno i to w bólu zacząłem wołać za kapłanów rozbijających jedność rodziny Bożej (intencja z poprzedniego dnia). Trwało to godzinę...
Nagle ujrzałem obdarowanie córki (mieszkanie, bliska kaplica Matki Bożej)...zaleciłem jej: „Idź i podziękuj Matce Bożej za to wszystko, bo to jest od Niej i zawołaj do Pana Jezusa o uzdrowienie z nałogu. Pan dotknie cię i będzie zdrowa”.
Podczas powrotu odmawiałem moją modlitwę w jej intencji. To trwało, a dam przykład tylko jednego zawołania: „Ojcze Przedwieczny przyjmij – przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny – pierwszy upadek Pana Jezusa na Drodze Krzyżowej w intencji neofitów”!
Po powrocie do „stałego miejsca zakwaterowania” i to na czas koronki do Miłosierdzia Bożego zrozumiałem, co oznacza dom i rodzina! W drodze na Mszę św. odmawiałem Drogę Krzyżową, a w kościele - przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego straszliwy ból zalał serce z którego wyrwało się wołanie "Święty Józefie! Opiekunie małego Jezusa, proszę obejmij córkę, uproś Pana Jezusa o łaskę wiary, niech Pan zabierze mi część mojej wiary i otrzyma światło! Proszę św. Józefie”.
W czytaniach będą słowa…
1. Ostrzeżenia proroka Syrasa (Syr 6,5-17): „Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, posiądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj! Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny, nie pozostanie nim w dzień twego ucisku. (…) Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana.
2. Psalmista wołał (Ps 119,12.16.18.27.34-35): „Prowadź mnie, Panie, ścieżką Twych przykazań”...
3. Pan Jezus w Ewangelii (Mk 10,1-12) wskazał na rolę małżeństwa...to już nie dwa ciała, ale jedno. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! (…) Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo.
Św. Hostia była w intencji córki. Wracaliśmy, a żona opowiadała o swoim powrocie do Boga po latach odwrócenia! Podziękowałem Panu Jezusowi za pomoc i szczęśliwy powrót. Przed kościołem były trzy klepsydry: trzech młodych mężczyzn! Wytrwałem w poście i trzeźwości, jakże pasowała do odmówieni „święta Agonia” Pana Jezusa na Golgocie, a wszystko zaczęło się od znaków: Jezus w koronie cierniowej (po ubiczowaniu) oraz figura Matki Bożej Niepokalanej!
„Dziękuję Panie Jezu za ten czas i Twoją pomoc w odrzuceniu pokusy jedzenia w poście duchowym i picia alkoholu”! To zarazem był „dzień nalotów”...towarzysze obstawili wszystkie punkty, gdzie się zbierają i symulują rozmowy w „dwójkach” i „trójkach”, a każdy z nich uważa, że jest wyjątkowy, wybrany i obdarowywany (przekupywany)...od czasu okupacji bolszewickiej. Co złego czynię, przecież można o tym przeczytać w moich intymnych zapiskach…chyba mają jakiś plan łapania szpiegów... APeeL