Powiem ci, że nie wiem już, co powiedzieć z powodu dobroci naszego Boga Ojca oraz Syna i Ducha Świętego. W tych kilku dniach byłem nękany, także przez jakiegoś przeciwnika naszej wiary, który zamknął usta wysłannikowi Pana (zhakował moją stronę internetową)!

      Zaś moje kłopoty przejął Pan Jezus...właśnie na Mszy św. o 7.15 będzie to potwierdzone: „Jezus wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby (Mt.8,17). Wówczas efektem otrzymanego cierpienia jest zawsze radość Boża! Radość Boża, a wiedz, że jest to radość duchowa, której nie można przekazać.

     Wyobraź sobie męczenników za wiarę wstępujących do Królestwa Bożego. Dlatego takich nie można odwrócić od wiary, bo mają poczucie obecności Boga Ojca! Dlatego Pan umierający na krzyżu wołał: „Boże! Mój Boże! Czemuś Mnie opuścił?” Poganie mówią, że Bóg Go opuścił, bo gdyby był to nie pozwoliłby na to!

     Bóg daje nam różne próby! Tak było po prawie nagłej śmierci naszej rocznej córeczki. Ja byłem małej wiary, ale żona odwróciła się od Boga na wiele lat. Z tego powodu nie ochrzciliśmy dwójki naszych dzieci. Po spotkaniu w mojej rodzinnej miejscowości z bratem, który na koniec istnienia PZPR zapisał się do nich! Zapytał nas: co wy robicie!? W moim kościele rodzinnym ochrzciliśmy je, a one w tym czasie biegały po kościele!

      Efektem wszelkich prób Boga Ojca na ziemi jest radość, radość człowieka który zawierzył Bogu, przecież tak było z Abrahamem, który chciał poświęcić Bogu Ojcu swojego syna! Czy może być większa próba na ziemi...taką podsunąłby tylko Szatan. A tu zawierzenie najwyższej kategorii. Działa  naprawiona strona, zreperowany ząb... to niby drobnostka, ale biedny nie będzie miał 500 zł!

    Na dodatek będę miał pięknie odmalowany samochód (po stłuczce), bo nie wypada takim jeździć do kościoła. W tym stanie szedłem na dzisiejszą Mszę świętą poranną o 7:15 z późniejszym nabożeństwem do Najświętszego Serca Pana Jezusa odmawiając moją modlitwę przebłagalną: za ofiary wypadków komunikacyjnych!

     Cały czas wołałem do boga: „jak Ci dziękować, żeś mi dał tak wiele"? W tym czasie czułem, że wszyscy ludzie to wielka  rodzina. Jednak za nic nie dziękują, a jak coś załatwią przy pomocy swoich koneksji albo sprytu mówią, że "wszystko się udało"! Wielu mieszka bardzo blisko kościoła, a nawet nie pomyślą o odwiedzeniu tego świętego miejsca na ziemi!

    Teraz właśnie zamyka się kościoły, a nawet je demoluje! Właśnie psalmista będzie wołał do Boga (Ps: 74,1-7.20-21):

   "Skieruj Twe kroki ku niekończącym się ruinom, nieprzyjaciel wszystko spustoszył w świątyni. W miejscu świętych zgromadzeń rozległ się ryk Twoich wrogów, zatknęli tam swoje proporce.

    Widać, że się podnoszą siekiery jak w leśnej gęstwinie. Wyłamali wszystkie bramy, zniszczyli je toporem i młotem. Wydali Twoją świątynię na pastwę ognia, zbezcześcili doszczętnie przybytek Twego imienia”.

     Pomyślałem o bogaczu ze wczorajszej stłuczki. Człowiekowi żyjącemu w komforcie Bóg Ojciec do niczego nie jest potrzebny. Ja w tym czasie w kościele padłem  na kolana…

     W drodze do kościoła na Mszę św. poranną popłynie moja modlitwa przebłagalna: za ofiary wypadków komunikacyjnych. Szkoda, że zmarnieją kwiaty pod moim krzyżem (straszliwy upał, nie dojdę tam z bańką wody, bo do tego służył samochód, który trafił do naprawy).

   Teraz popłyną słowa z Księgi Lamentacji przypisywane prorokowi Jeremiaszowi (Lm 2,2.10-14.18-19): to zbiór pięciu pieśni opisujących zburzenie Jerozolimy i zniszczenie Świątyni Salomona przez babilończyków (587-586 p.n.e.). Natomiast w Ewangelii (Mt 8, 5-17) Pan Jezus uzdrowił na odległość sparaliżowanego sługę setnika, teściową Piotra oraz wielu opętanych i chorych.

      Eucharystia ułożyła się w laurkę, a później zwinęła i zamieniła się w „mannę z nieba”. W czasie drogi powrotnej żartowałem ze spotkanymi w mojej radości duchowej. Napłynęła też piosenka o Greku Zorba w której tytułowy bohater powieści Nikosa Kazandzakisa oraz filmu radował się śpiewem i tańcem w wielkim nieszczęściu (przerwała się budowana tama)! Z tej radości duchowej popłakałem się. Taka właśnie jest radość duchowa w której popłakałem się…Wejdź; YouTube, gdzie jest szereg wykonania tej piosenki!

                                       Grek ZorbaGrek Zorba

   Zobacz zarazem prowadzenie przez Boga Ojca, nie bo poszedłem na Mszę św. poranną i zapisałem to świadectwo wiary właśnie dla Ciebie!

                                                                                                                                                        APeeL