Przez trzy dni - z powodu masakrycznego upału – nie uczestniczyłem w Mszach św. oraz w nabożeństwie do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nie mogłem dotrzeć do kościoła, ponieważ oddałem samochód do naprawy (po stłucze), a mogłem spokojnie nim jeździć.

     Natomiast dzisiaj obudziłem się jak nowo narodzony, mocny w ciele i w duszy z wielkim pragnieniem spotkania z Panem Jezusem! W ciele stałem się dziarskim i w czasie przejścia do kościoła płynęła moja modlitwa przebłagalna w błyskawicznie odczytanej ww. intencji modlitewnej tego dnia. Po drodze spotkałem zarośniętego, który ma wygląd „świętego Bożego”, którego zaprosiłem do kościoła, spowiedzi i na Mszę św.!

     Nagle napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca, a jest to wielkie pocieszenie, które widzimy na małych dzieciach biegnących do tatusia ziemskiego. Od Ołtarza św. popłynęły czytania...

1. Prorok Amos prosił Żydów od  Stwórcy (Am 5,14-15.21-24): Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli. Wtedy Pan, Bóg Zastępów, będzie z wami, tak jak to mówicie. (…) Może ulituje się Pan, Bóg Zastępów”, który nienawidzi i brzydzi się waszymi „ofiarami” z tucznych wołów, zgiełkiem pieśni i dźwiękiem harf”. Na nic biesiady ludzkie jako „ofiary dla Boga”, który od nas nic nie potrzebuje oprócz prawdziwej miłości i wdzięczności za wszystko. Weź pod uwagę, że ci bracia starsi w wierze czynią to dotychczas mimo zamordowania Syna Bożego, a została im tylko ściana płaczu... 

2. Psalmista wołał (Ps 50,7-12.16-17): „Boże zbawienie ujrzą sprawiedliwi”. Dalej będą słowa o fałszu: „Czemu wymieniasz moje przykazania i na ustach masz moje przymierze? Ty, co nienawidzisz karności, a słowa moje odrzuciłeś za siebie?”

3. W Ewangelii (Mt 8,28-34) Pan Jezus wypędził z dwóch opętanych demony, które krzyczały do Jezusa: „Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń! Rzekł do nich: Idźcie! Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w falach”.

      Eucharystia sprawiła uniesienie duchowe (ekstazę) w której zapisałem to świadectwo wiary. Ludzie czekają na nawrócenie przed śmiercią, a wówczas nie możesz w pełni przyjąć tej łaski!

      Zdziwiłem się późniejszą „duchowością zdarzeń”…

1. Zepsuł się telefon (chyba skończyła się jego żywotność), a tam w dyktafonie miałem zapisane przeżycia po zjednaniu z Panem Jezusem. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy wystarczył wyjęcie i ponowne włożenie karty! Zapisy zostały uratowane, zaoszczędziłem też  pieniądze. To wprost przykład „ożywienia”.

2. Wróciła sprawa naprawy samochodu po stłuczce. To mała szkoda, a w PZU - w starych samochodach - uznają taką jako szkodę całkowitą, a przez to tracisz autocasco, a samochód jest uznawany jak wrak. Wyobraź sobie takie działanie na ludziach (eutanazję), przekraczasz pewien wiek i jesteś kasowany. Wycofałem się ze zgłoszenia szkody. To było wyraźne prowadzenie przez Boga Ojca. Szatan pomagał szkodzącym mi: wszystko załatwiają, a w końcu klienta.

3. Trafiłem na pokaz transportowania serca do przeszczepu z chorą, która stała się jak nowo narodzona. Takie serce pracuje poza ciałem przez całą dobę!

4. W kościele kupiłem dodatek do „Gościa niedzielnego” (Historia Kościoła) z art. o potrzebie nawrócenia Ukrainy. To jest prawdziwe ożywienie człowieka, społeczności, kraju i świata.

     Ciepło, miły wiatr, latają jaskółki zapowiadające ponowną burzę! Jakże to wszystko pięknie ułożył Bóg Ojciec. Dalej trwałem w mojej modlitwie, ale ponownie wrócił upał...

                                                                                                                                                                           APeeL