Dzisiaj jest szczyt upałów, dla bezpieczeństwa nie mogłem wyjść na Mszę świętą poranną i wieczorną z ostatnim nabożeństwem do Najświętszego Serca Pana Jezusa! Niestety cały dzień byłem zlany potami, nie mogę opanować pragnienia,  to wszystko sprawiło, że czułem się bliski śmierci. Pomyślałem o tych, którzy do końca się nie nawracają.

     Nie koił sen, a zarazem miałem pokazane życie normalnego emeryta! To coś strasznego! W takim stanie człowiek jest niezdolny do niczego, nawet zapomniałem o zapisie tego dnia w dzienniku duchowym. Piłkarze też nie przybyli na boisko, a ja nawet nie byłem zdolny wyjrzeć przez  okno.

     Wielu ludzi w tym czasie umarło, horror przeżywali uczestnicy różnych wypadków, zatrzymywanych pociągów z powodu wypaczenia szyn, a na ostatnich obrotach pracowały nasze elektrownie. Wyobraź sobie rolnika, który przez cały rok czeka na parę groszy, a tu martwa ziemia i nagłe ulewy zmywająca wszystko.

    Jakby na ten czas przysłano miesięcznik z czerwca „Puls” z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Ja nazywam go „prezesówką”, bo nie dadzą tam nigdy listu lekarza z terenu, a w tym egzemplarzu trafię na:

1. Artykuł napisany przez psychiatrę Magdalenę Flaga – Łuczkiewicz, pełnomocniczkę do spraw zdrowia lekarzy. Byłem u niej w prywatnej spółdzielni (170 zł). Nie zamieniła ze mną żadnego słowa, ale w czasie "badania" jednym palcem przepisywała na komputerze brednie swoich koleżanek, które miały rozkaz zrobić ze mnie głupiego! Za złe sprawowanie została wepchana do samorządu lekarskiego. Pisać każdy może lepiej lub gorzej, ale lekarz jest powołany do pomagania potrzebującym i skrzywdzonym! Już jako moja lekarka w samorządzie nie chciała mnie przyjąć.

2. Dwie strony dalej kolega dr. med. Bohdan Woronowicz dał tytuł swoich wynurzeń: "Lekarzu, nie uleczysz się sam". Zestarzał się chłopina i ładnie pisze, chyba tylko to mu zostało. W tamtym czasie był pełnomocnikiem do spraw zdrowia lekarzy w OIL w Warszawie. Przybyłem do niego na umówioną wizytę, a on powiedział, że nie może mnie przyjąć! Zobacz co wyprawiają zniewoleni lekarze.

3. Nowy wiceprezes OIl w Warszawie lek. dentysta Grzegorz Kwitkiewicz wypalił z armatki: "Samorząd ma pomagać, a nie szkodzić". To wiekopomne odkrycie, mógłbym do niego napisać, ale pismo wcześniej trafi w ręce Piotra Winciunasa nasłanego na mnie. Nawet można rzucić następnym rozpoznaniem, że cierpię na "urojenie prześladowcze".  Jest pewne, że nowy działacz nie ma pojęcia o prawie obowiązującym w samorządzie lekarskim!

4. Wreszcie światełko w tunelu, bo powołano nowego Rzecznika Praw Lekarza, który ogłosił, że: "Jestem w izbie dla Was"! Zapomniał chyba, że na zapleczu są rządzący, których nie obowiązuje kadencja! Na zdjęciu wygląda ładnie! Spróbuję do niego zadzwonić i go przetestować!

5. Pełen zadziwienia stwierdziłem, że w „moim” samorządzie lekarskim powołano pełnomocnika ds. przeciwdziałania dyskryminacji!

                                                                    OIL

   To dobra metoda: uznajemy lekarza katolickiego, sygnalistę, który zwrócił uwagę na niegodne zachowanie psychiatry powalającego krzyż na swojej działce, a później walczymy z dyskryminacją!

                                                                                      Powalony krzyz

                                                       Koledze nawet nie zwrócono uwagi, bo prokurator stwierdził, że krzyż to drzewo

      O 17:30 napłynęło natchnienie, aby przeczytać litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa w czasie trwania nabożeństwa w kościele. Dopiero jutro odżyję...

                                                                                                                                                            APeeL