Dzisiejsze świadectwo wiary zacznę z płaczem po przebudzeniu z drzemki od 10:00-12:00 w której szereg razy płynęła pieśń „Grajmy Panu na harfie, grajmy Panu na cytrze”. Zadziwiony siedziałem w ciszy, wrócił wywiad na YouTube z Joanna Senyszyn, która została zapytana o modlitwy oraz istnienie nieba i piekła.
Mówiła, że ludzie boją się śmierci, ponieważ nie wiedzą jak tam jest, a niebo chyba jest, gdzie grają...śmiała się przy tym w swoim stylu. Myślę, że jest smutna, ponieważ dwa razy miała łaskę „przeżycia doświadczenia z pogranicza śmierci (ang. Near-Death Experience – NDE)...po naszemu „życia po życiu”.
Nie chciało mi się wierzyć, bo w tym momencie na stoliczku z małymi książeczkami wzrok zatrzymała zakładka „Bóg mnie kocha”. Łzy zakręciły się w oczach, bo tak właśnie mówi do nas Stwórca naszej duszy. Na dodatek z włączonego radia Radom popłynęła piosenka Krajewskiego „Płoną góry, płoną lasy”, gdzie w serce wpadną słowa: ”ja i tak odnajdę Cię”. Następną będzie „God of Love” (Bóg Miłości) śpiewany przez amerykański zespół Bad Breins („Złe Mózgi”)!
Moje zadziwienie było wielkie, tym bardziej, że Mszę św. przespałem. Nawet podczas wstawania miałem sekundowe zaśnięcia. Dotarły tylko słowa Ewangelii (Mt 14,13-21) o rozmnożeniu pięciu chlebów i dwóch ryb. Eucharystia przewijała się w jamie ustnej, a ciało dodatkowo zesłabło…
Tak pięknie zaczął się ten tydzień, a Szatan nie lubi ujawniających Tajemnice Królestwa Bożego. Po wielkim uniesieniu duchowym w ww. śnie i dalszych zdarzeniach podsunął mi opracowywanie zaległych zapisów. Przy tym sprawił, że całkowicie zapomniałem jak przenosi się zapisy ze smartfonu do komputera. Zmarnowałem czas i pokój i w takim stanie poszedłem spać.
Teraz w środku nocy napłynęło natchnienie, abym otworzył książkę „Oczami Jezusa” C. A. Amesa, gdzie trafiłem na słowa Pana Jezusa: „Ja zawsze jestem z tobą i zawsze będę. Wzmacniaj się tą pociechą” w różnych sytuacjach! „Ci, którzy zostawią wszystko z Mego powodu „Moja obecność będzie im podporą (…) Wielka nagroda czeka ich w Niebie, nagroda polegająca na ofiarowaniu siebie Bogu”…
APeeL